Hej dziewczyny,
troche głupio mi pisać, ale niech tam. Może Wy też tak macie. Otóz ja sie po
prostu boje tego co może zrobić (wymyslieć) ex, żeby uprzykrzyć nam życie.
Jak czytam o telefonach, mailach do pracy. Próbach wejścia na nasze pensje,
zastraszaniu. No po prostu dla mnie to jest tortura psychicza. Wychodząc za
M. chyba do końca nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo to wszystko na mnie
będzie wpływać.
Wiem, niektóre powiedzą widziały gały co brały. No tak, ale ja nie chcę
rezygnować z nas. A czasami już nie mam siły. Nasza ex niestety nie należy do
ludzkich

Jak Wy sobie z tym radzicie.