Dodaj do ulubionych

STRACH - jak go pokonać

06.06.06, 11:14
Hej dziewczyny,
troche głupio mi pisać, ale niech tam. Może Wy też tak macie. Otóz ja sie po
prostu boje tego co może zrobić (wymyslieć) ex, żeby uprzykrzyć nam życie.
Jak czytam o telefonach, mailach do pracy. Próbach wejścia na nasze pensje,
zastraszaniu. No po prostu dla mnie to jest tortura psychicza. Wychodząc za
M. chyba do końca nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo to wszystko na mnie
będzie wpływać.
Wiem, niektóre powiedzą widziały gały co brały. No tak, ale ja nie chcę
rezygnować z nas. A czasami już nie mam siły. Nasza ex niestety nie należy do
ludzkich sad
Jak Wy sobie z tym radzicie.
Obserwuj wątek
    • kleo1 Re: STRACH - jak go pokonać 06.06.06, 11:18
      generalnie na wszystko jest sposób, najważniejsza bronią jest ignorowanie, to
      wkurza na maxa, exia odwalała różne, rzeczy, ignorowałam to, działo się to
      między nami a jej nigdy się nie "odwdzięczyłam", przestała, oby na zawsze,
      walczy ła też z moimi Teściami, Teść ostatnio mi powiedział, że ona jest dla
      niego nikim, nigdy jej nie lubił. Pewne sprawy można załatwić drogą sądową, nie
      martw się, męzul będzie Cie wspierał, Ty jego, macie siebie i oboje jesteście
      silni. smile
    • mamaika Re: STRACH - jak go pokonać 06.06.06, 11:24
      Nie mam takiego problemu z moją eks. Ale telefonów można nie odbierać,maile od
      razu do kosza. A co do wynagrodzeń - na Twoje nie ma prawa wejść przecież, a na
      Twojego M tylko jeżeli chodzi o alimenty i to w sytuacji kiedy ich nie płaci.
      Nie bardzo też wiem czym Was straszy ?
    • joanna-walencja Re: STRACH - ma wielkie oczy 06.06.06, 11:54
      tak jak napisaly dziewczyny - najlepsza metoda jest ignorowanie jej grozb i po
      prostu - trzeba przeczekac. poza tym Wam - Tobie i Twojemu M i tak jest
      latwiej, bo jestescie razem, a ona jest sama.We dwojke mozna sobie poradzic ze
      wszystkim.

      ja przezylam prawie pol roku codziennie odbierajac po kilka maili i telefonow z
      grozbami - zadna nie zostala spelniona. na zaden z maili nie odpowiedzialam i
      od razu odkladalam sluchawke lub w ogole nie odbieralam telefonu, jak widzialam
      kto dzwoni. po pol roku jej sie znudzilo - od tej pory raz na pare tygodni
      straszy tylko m.

      aa, pisemne grozby wraz z adresem IP komputera, z ktorego byly wysylane (stad
      wiem, ze to eksia, bo ona oczywiscie pisala do mnie "anonimowo")
      zachowalam na wszelki wypadek. moze jeszcze sie kiedys do czegos przydadza...
    • jayin Re: STRACH - jak go pokonać 06.06.06, 12:20
      Po pierwsze - nie zamartwiaj się na zapassmile Ex może coś wymyśleć, a może i nie wymyśleć. Nie ma co gdybac i się stresować.

      Po drugie - jak Ex JUŻ coś wymyśli, to trzeba traktować to jak majster Kobuszewski z "siłom i godnościom osobistom"smile A jak się da - to ignorować, a do "pacyfikowania" Ex wysłac chuopa. W końcu to on przysporzył ci "dodatku" w postaci Ex, więc niech dba o ciebie w tym temaciewink

      pozdr.
    • zizu58 Re: STRACH - jak go pokonać 06.06.06, 12:31
      M. alimanty płaci. Zawsze dba, żeby były na czas i dobrze smile
      Niestety jestem typem pesymisty i faktycznie może zamartwiam się na zapas sad
      Mówicie mocoszki "siłom i godnościom osobistom" no cóż spróbuję. Chyba nie mam
      innego wyjścia. Dzięki za wsparcie - w zasadzie poza moim M. nie bardzo mam z
      kim o tym pogadać.

      • mamaika Re: STRACH - jak go pokonać 06.06.06, 12:46
        Dlatego tu się zlatujemy smile. Mi to forum bardzo pomogło i pomaga. I naprawdę
        się nie martw
    • anielka12 Re: STRACH - jak go pokonać 06.06.06, 16:53
      Ignorowac potwora,chociaz z autopsji wiem ze czasmi ciezko.Mojego meza poznalam
      jak byl juz 5 lat po rozstaniu z eksia.Eksia jak sie dowiedziala o mym
      istnieniu wpadla w furie i chyba nie bylo dnia bez jej wystepu(czytaj
      telefon,list,walenie w okna naszego mieszkania,proba przejechania mnie
      samochodem).Sytuacja zaczela sie uspokajac po 2 latach naszego bycia
      razem.Teraz eksia rozwodzi sie z obecnym mezem tzn mezem nr 1 poniewaz
      poprzedni partnerzy nigdy nie odwazyli sie poprowadzic ja do oltarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka