Dodaj do ulubionych

mloda wyprowadzila sie

20.11.06, 20:04
w sobote corka M wyprowadzila sie, bylo mi nawet troche przykro bo jest taka
mloda i nie zdaje sobie sprawy co jeszcze moze ja spotkac. teraz cieszy sie
nowym pokojem, meblami. mam nadzieje, ze dziecko ja zmieni i wydorosleje.
najgorzej jest jednak z M, nie moze strawic calej sytuacji, cala zlosc wylewa
na mnie. mam nadzieje, ze mu przejdzie bo jego humory zaczynaja mnie naprawde
wkurzac.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: mloda wyprowadzila sie 20.11.06, 20:17
      A dokąd się wyprowadziła? Do domu chłopaka?
      • kasian27 Re: mloda wyprowadzila sie 20.11.06, 20:25
        tak, zamieszkala z nim i jego rodzina
    • reksia Re: mloda wyprowadzila sie 20.11.06, 21:28
      Qrcze nie chce dawać zadnych rad jak ciotka klotka ale to co piszesz martwi
      troszkę... sad
      Kasjan jeśli on tak mocno reaguje, to dla własnego dobra trzymaj sie od tego
      wszystkiego jak najdalej.
      Daj wszystkiemu czas.
      Może staraj sie z M nie rozmawiac o pasierbicy i jej problemach.
      Fajnie byłoby, gdybyś miała z nia dobre stosunki, być moze gdyby on zauwazył,
      że nie jesteś jej wrogiem i nie odrzucasz jej, a wręcz przeciwnie, że Ty
      starasz sie jej pomóc,że Wy we dwie się rozumiecie ,może wtedy też zauważyłby,
      że wsparcie można dawać na różne sposoby, nie tylko materialnie("np w postaci
      wspólnego mieszkania").
      Trzymam kciuki byście nie zgubili sie tym bardzo trudnym momencie.
      • kasian27 Reksiu 20.11.06, 21:53
        wlasnie tak robie od pewnego czasu, staram sie jak najmniej odzywac. on w
        sobote powiedzial mi, ze stracil dziecko. ja nie rozumiem sposobu jego
        myslenia, bo on tak naprawde nie mial z nia dobrego kontaktu. nie ma zielonego
        pojecia z kim sie przyjazni, z kim mieszka w pokoju, jakie przedmioty lubi w
        szkole, jakich nauczycieli itd. wiem, ze jest zapracowany i kocha swoje dzieci,
        ale czasem naprawde go nie rozumiem. ja powiedzialam mu, ze jesli sie postara
        to moze byc wlasnie odwrotnie-odzyska corke, bo teraz jego powroty do domu byly
        przede wszystkim do mnie, a teraz jak odwiedzi corke to ona bedzie miala
        swiadomosc, ze przyjechal do niej i beda musieli nauczyc sie rozmawiac, bo
        przeciez nie pojedzie ogladac telewizji. nie wiem czy to dotarlo do niego, bo
        zauwazylam tez ze jak ja cos mu mowie i to nawet madrze, to jakos nie dociera.
        co do moich stosonkow do pasierbicy to nigdy nie dalam jej odczuc, ze jej nie
        chcem czy jej nieakceptuje, mysle jednak ze mialam prawo niezgodzic sie na
        wspolne mieszkanie i wychowywanie jej dziecka
        • mamaika Re: Reksiu 20.11.06, 22:22
          Gratulacje Kasia. Mam nadzieję,że wszystko będzie OK. A co do praw ... hmmm...
          to macocha ma jakieś prawa we własnym domu ? ! smile .
          • kasian27 Re: Reksiu 20.11.06, 22:28
            mamaika napisała:

            > Gratulacje Kasia. Mam nadzieję,że wszystko będzie OK. A co do praw ...
            hmmm...
            > to macocha ma jakieś prawa we własnym domu ? ! smile .
            jestes narescie, duzo myslalam o Tobie i mialam juz Cie "wolac " na forum.
            jesli chodzi o mnie to mysle, ze to jeszcze nie koniec problemow, ale nie chcem
            narazie wywolywac wilka z lasu.
            jak u Ciebie, lepiej cos?
            • mamaika Re: Reksiu 21.11.06, 01:43
              lepiej nie pytaj . Jak jest lepiej to za chwilę jest znacznie,znacznie gorzej
        • reksia Re: Reksiu 21.11.06, 09:29
          Kasian po raz setnysmile miałaś jak najbardziej rację nie godźac sie na wspólne
          mieszkanie była by to co najmniej nie nazbyt zdrowa sytuacja,a ojciec jeśli
          twierdzi, że "stracił córę" to niech postara się ją odzyskaćtongue_out,ale w normalny
          sposób.Starając się o nią, troszcząc, rozmawiając ale na pewno nie kosztem
          spokoju swej nowej rodziny.Kasian masz prawo do spokojnego wychowywania swego
          dziecka smile i nigdy już nie poddawaj tego w watpliwość;P
          Pozdrawiam
    • m-m-m Re: mloda wyprowadzila sie 21.11.06, 08:48
      To wspaniale, że sie wyprowadziła, a muchy w nosie Twojemu chłopu przejdą. W
      żadnym wypadku nie obwiniaj siebie tym, że nie zgodzłaś się na jej mieszkanie z
      Wami. To problem M. jak pogodzić wszystkie racje i niby dlaczego akurat Ty
      mialabyś ponieść największy ciężąr związany z jego niefrasobliwą córką.
      A jego gadki o stracie niech sobie w... wsadzi - to próba manipulacji.
    • reksia Re: mloda wyprowadzila sie 21.11.06, 09:23
      ale to chyba wszyscy ojcowie tak przeżywają wyjście córki z domu...z tego co
      pamietam mój tato wogóle nie bardzo potrafił się pogodzić z faktem, że nagle
      (wg jego sposobu patrzenie)został dziadkiem;P
      • ywwy Re:a co powiecie na to... 21.11.06, 13:23
        otóż my też niedawno poruszylismy problem wyprowadzki naszej pasierbicy w
        luźnej rozmowie, bo zauważyliśmy, że młoda ( za 4 mies. osiemnastka) ma ochotę
        na zamieszkanie ze swoim chłopakiem - sprawdza ceny, mysli o ślubie, kredycie,
        takie tam marzenia, plany itp.Więc ja wyraziłam swój niepokój, że są trochę za
        młodzi, niedoświadczeni, to są mrzonki, i że będzie z tego więcej problemów niż
        pożytku wink na to mój M, że jak córka oświadczy, że pragnie się wyprowadzić to
        on uszanuje jej wolę i wyrazi zrozumienie, że dziecko już dorosło. I nie będzie
        się wdawał z żadne dyskusje :-o
        I bądź tu mądry ...
        • m-m-m Re:a co powiecie na to... 21.11.06, 13:33
          na to mój M, że jak córka oświadczy, że pragnie się wyprowadzić to
          on uszanuje jej wolę i wyrazi zrozumienie, że dziecko już dorosło. I nie będzie
          się wdawał z żadne dyskusje :-o


          Nasz pasierb ma już zapowiedziane, że najpierw będzie musiał się rozliczyć z
          zakończenia szkoły średniej, w której obecnie jest i dopiero wtedy może myśleć
          o dorosłym życiu. Czyli do ukończenia szkoły ma mieszkać z nami - a ukończenie
          nie zbiegnie się z jego 18-ymi urodzinami. Potem robi co chce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka