kicia031 24.11.06, 10:28 Czy ktoras z was dostawala kiedys alimenty na siebie, nie tylko na ewentualne dziecko? Bo ja tak. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
reksia Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 10:50 kicia031 napisała: > Czy ktoras z was dostawala kiedys alimenty na siebie, nie tylko na ewentualne > dziecko? > Bo ja tak. Kicia Ty to wogóle zaradna jestes;P Odpowiedz Link
luna67 Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 11:08 Jestem tez Exia i nie dostawalam alimentow, gdyz z nich zrezygnowalam, a nalezaly mi sie po 17 latach malzenstwa, pracowalam wtedy w firmie meza i po zlozeniu pozwu rozwodowego "zwolnilam sie sama". Znalazlam od razu bardzo dobra prace (doslownie z dnia na dzien) i bylam szczesliwa jak nikt (bylam wolna i niezalezna od nikogo, piekne uczucie). Po takim stazu malzenskim i wychowaniu 3-ki dzieci dostawalabym alimenty do konca zycia (w rodzinie EX jest taki przypadek). Pobierajac alimenty na mnie czulabym sie jak kaleka bez rak, nog i rozumu, i wiem zebym tego co mam, nigdy nie osiagnela. Na dzieci tez nie dostawalam, zarabialam wystarczajaco zeby zapewnic nalezyty byt moim dzieciom, kazalam mojemu Ex "alimenty" lokowac na konto, np. na miszkanie, samochod, na studia. I wyszlismy wszyscy na tym bardzo dobrze Znajac mojego EX, to by nic nie placil, jakbym go ciagala po sadach, przepisalby firme na kochanke, zatrudnilby sie u niej na najnizczej krajowej, i moje dzici nie zobaczyly by zlamanego grosza, a tak przy kawie z moim M i moim Ex rozstrzygamy nastepne wydadki (wspolne) na dzieci. Odpowiedz Link
reksia Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 11:54 Luna67 gorące buziaki ode mnie dla Ciebie Juz myslałam, że tylko ja mam takie "spaczone myślenie" Odpowiedz Link
luna67 Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 12:52 Reksiu to nic nadzwyczajnego tak myslec jak ja albo ty, my znamy nasza wlasna wartosc i wiemy na co nas stac)) Rozczarowalam mojego Ex, gdyz mi wrozyl skonczenie w "rynsztoku", powtarzal, ze bez niego jestem nic nie warta))) nikt mnie do pracy nie przyjmie itd., nie mowiac juz, ze mnie nikt nie bedzie chcial, he, ale sie przejechal. Mam wlasna bardzo dobrze prosperujaca firme (no nie do konca, bo nie jest na mnie jeszcze przepisana, ale samiutenka ja od roku prowadze (kwestia paru miesiecy i firma jest na mnie), wspanialego, wyksztalconego, przystojnego chlopa, poprostu aniol (cholera tak teraz mysle: ale mialam szczescie) piekny dom, dwa auta, piekne hobby, i co mi do zycia wiecej potrzeba? .... Jestem naprawde szczesliwa, no od czasu do czasu mam klopoty z macochowaniem, ale jak czytam niektore macoszki na forum, to u mnie nie jest az tak zle. Grund, ze jestesmy w stanie isc na kompromisy Odpowiedz Link
neinka Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 11:08 Kicia, jestes madrą kobietą, która nie da sobie w kasze dmuchać, a chłop musi ponies konsekwencje swych poczynań. Odpowiedz Link
nini6 Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 11:46 Słowa prawdziwe ale jakby nie na temat. Odpowiedz Link
agula_d Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 11:54 Aimentów nie miałam, ale pozwolisz kiciu031 że przy okazji Twojego wątku, zadam pytanie dotyczące rozwodu. Mój przewspaniały mąż nie złożył pozwu, jak na razie, ale wczoraj dzwonił ze zbawienną informacją że zrobi to w grudniu. Miało być w listopadzie, ale coś mu tam nie poszło. Mieliśmy ustalone że rozejdziemy się jak ludzie, bez orzekania o winie, bez podziału majątku - bo nic od niego nie chcę, jedynie ŚWIĘTEGO spokoju. Ale wczoraj, oczywiście, nie wiem pod czyim wpływem, zmienił zdanie. Chce uznania mojej winy, a do tego powiedział że będę musiała oddać mu pieniądze tzn. kredyt który on zaciągnął w banku na moje studia (litości, co do grosza spłaciłam go sama, nigdy mi nie pomógł w niczym) a teraz jeszcze będzie żądał spłąty kredytu, który to ja spłaciłam. "Wychodząc" z domu nie wzięłam nic. Wyszłam tak jak stałam. Niestety zostawiłam też dowody wpłat kolejnych rat. Poza tym w tym czasie nie pracowałam i mój mąż twierdzi że nie miałam dochodu. Rata tego kredytu to było ok. 150 zł m-cznie (bo były to zaledwie 2000 zł). , ja co prawda nie pracowąłam ale pobierałam zasiłek dla bezrobotnych przez 1 rok ok. 400 zł i przez 0,5 roku byłam na zwolnieniu lekarskim i pobierałam zasiłek chorobowy, z którego spłacałam kredyt. Mam pytanie czy sąd może rzeczywiście zdecydować o oddaniu tych pieniędzy mojemu mężowi. Nie mieliśmy rodzielności majątkowej. Jego rola w czasie kiedy nie pracowałam, była taka że utrzymywał dom (tzn. mnie i siebie), mnie teoretycznie bo jadł na mieście, a do domu żadko cokolwiek kupował, suchy chleb co najwyżej. Zdarzało się że nie jadłam nieraz przez dwa dni, ale nigdy nikomu nie poskarżyłam się, ani słówka nie pisnęłam i nie mam na to żądnych dowodów. Powiedzcie Dziewczynki czy moze byc tak, ze bede musiała oddac mężowi te pieniądze? Zupełnie nie znam się na tym. Aha on uważa ze to wina leży po mojej stronie bo ja odeszłam od niego do innego. To nie jest prawdą. Po prostu odeszłam, bo miałam dość. Odpowiedz Link
reksia Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 12:01 a swoją drogą skoro nie pracowałaś to skad miałaś pieniądze? Odpowiedz Link
agula_d Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 12:05 przez 0,5 pobierałam zasiłek chorobowy 80% pensji a wtedy nie była mała, a przez 1 rok byłam na zasiłku dla bezrobotnych ok. 400 zł. Póxniej zaczęłam pracować i 2 lata szybko minęły Odpowiedz Link
reksia Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 12:28 Sorry, ale mnie dziś coś trafia ,mam czerwienią zalane białka oczu Exiara w poszukiwaniu kontaktu z M ,który kategorycznie nie chce sie z nią kontaktować znów podała mój nr telefonu jakiemuś frajerow,który wydzwania do mnie i "delikatnie" dręczy.Coś mnie trafia!!!Chodzę wiec jak burza i uderzam jak ciołek na oślep Raz jeszcze przepraszam. Odpowiedz Link
m-m-m Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 12:34 Podaj to na policję. Albo powiedz natrętowi, że ak jeszcze raz zadzwoni to zgłosisz to na policję. Zmień numer tel i kategorycznie zakaż dawania jej takowego. Odpowiedz Link
reksia Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 13:02 policja twierdzi, że dopóki nie ma gróźb tzw karalnych czyli ktoś nie powie "ja panią zabiję" to nie mogą zrobić nic! Paranoja polega na tym ze ona potrafiła zadzwonic i zwyzywać mnie czy dzieci i jest bezkarna ,mogę co najwyżej z powództwa cywilnego włóczyć sie za nią po sądach. Z tym ze ona potrafi sie w razie potrzeby poskładac jak orygami wiec nie widzę sensu wykładać po kolejnych sądach kolejnych pieniedzy.Mamy z Exiarą już 3 trwające sprawy!Trwają od ponad pół roku i konca nie widać numery telefonów zmieniałam już kilkakrotnie!!! ze względu na to by nie dręczyła moich dzieci zrezygnowałam ze stacjonarnego w domu! do ch....y ileż można??? Kilka miesięcy temu zgłaszałam to juz na prokuraturę! było kilka miesiecy spokoju i dziś znów, wiec coś mnie trafia i jestem dziś "Jan maleńczuk syn Edwarda.Moja głowa to bomba a pięść to petarda!" Odpowiedz Link
m-m-m Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 13:10 numery telefonów zmieniałam już kilkakrotnie!!! A jak przypuszczasz, kto jej daje Twój telefon? Ktoś musi to robić. Odpowiedz Link
m-m-m Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 14:28 Hmm... Czyli pasierb ma nieograniczony dostęp do komórki ojca, bo chyba sama swojego tel nie dałaś mu. To trzeba jakoś uciąć. Odpowiedz Link
reksia do Aguli 24.11.06, 12:31 agula_d napisała: > czytaj uważnie reksiu Agula przepraszam,proszę o zrozumienie.Wyjasnienie obok Odpowiedz Link
agula_d Re: do Aguli 24.11.06, 12:52 nie ma sprawy reksia, ja też dziś chodzę jak burza Odpowiedz Link
luna67 Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 12:23 Nie agula_d nie musicz mu oddawac tych pieniedzy, jezeli dlug byl zaciagniety i splacony w czasie trwania malzenstwa, on mial obowiazek (jak nie pracowalas) ciebie utrzymywac jako maz i splacac nawet "twoje" dlugi, a zreszta w czasie trwania malzenstwa nie ma moje, twoje, jest nasze. Odpowiedz Link
m-m-m Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 12:26 a zreszta w czasie trwania malzenstwa nie ma moje, twoje, jest nasze. Tak jest jeżeli nie ma rozdzielności majątkowej lub do małżeństwa żadna ze stron żadnych dóbr maetrialnych nie wniosła. Jeśli wniosła to to co nabyła przed ślubem jest wyłącznie jej. Odpowiedz Link
agula_d Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 12:53 dziękuję luna67, podniosłaś mnie na duchu Odpowiedz Link
natasza39 Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 12:55 Mało tego, agula. Gdybyś tych długów nie spłaciła, to one byłyby teraz po połowie dzielone na Ciebie i na exa po rozwodzie. Twój ex fika i gryzie, zeby Ci na złosc zrobic. Wogóle sie tym nie przejmuj co wygaduje. Po prostu smiej sie z tego co gada. Odpowiedz Link
luna67 Re: Do agula_d 24.11.06, 13:30 napisalas: > Mój przewspaniały mąż nie złożył pozwu, jak na razie, ale wczoraj dzwonił ze > zbawienną informacją że zrobi to w grudniu. Miało być w listopadzie, ale coś mu > tam nie poszło. Powiedz mi dlaczego ty nie zlozysz papierow o rozwod, dlaczego czekasz na pozew meza? Pierwszy skladajacy pozew ma lepsze szanse na uzasadnienie powodu rozpadu malzenstwa, wedlug ciebie jest: "Po prostu odeszłam, bo miałam dość", a u twojego meza: "wina leży po mojej stronie bo ja odeszłam od niego do > innego. On musi tobie udowodnic, ze odeszlas do innego, jezeli jego zdanie nie pokrywa sie z prawda, to nie musisz sie niczym martwic. Odpowiedz Link
agula_d Re: Do agula_d 24.11.06, 13:43 Luna67, mój mąż powiedział że sam chce to zrobić - złożyć pozew. Ale skoro tak mówisz to postaram się go wyprzedzić. Zresztą był pijany, a jak jest trzeźwy, co zdarza się bardzo żadko, już nie jest takim cwaniakiem. Nie jest prawdą, że odeszłam do innego, ale jak mam to udowodnić? Nie mam ani jednej osoby, która mogłaby być moim świadkiem. Mój mąż nawet moich rodziców nastawił przeciwko mnie. Teoretycznie dwie osoby, moje przyjaciółki mogłyby mi pomóc: 1 miała ciężki wypadek samochodowy i nic nie wie, nie pamięta, a druga wyjechała do anglii - u niej mieszkałam po odejściu od męża, zanim wynajęłam kawalerkę. Nie wiem co mam robić. To ja się wyprowadziłam... a jesli on jakimś cudem udowodni mi nieprawdę? Wczoraj przez telefon powiedział mi ze ma takich świadków którzy bedą mówili co on zechce. Zresztą cała jego rodzina powie co on zechce, moja pewnie tez( Odpowiedz Link
luna67 Re: Do agula_d 24.11.06, 14:17 Agula ty nic nie musisz udowadniac, to on musi jezeli ciebie o to posadza, mozesz mu powiedziec, ze tez masz swiadkow niezawodnych, i przy okazji bedziesz prowadzila dodatkowa sprawe przeciwko jemu i jego mniemanych swiadkom o oszustwo w zeznaniach, a to jest bardzo karalne przez sad (falszywe zeznania), powiedz tez jak on, ze masz na to bardzo dobrych przyjaciol ktorzy dostarcza niezbite dowody na twoja niewinnosc (niech sie glowi jakie). Alkoholizm jest tez powodem do rozwodu. Z tego co wiem, to nie macie wspolnych dzieci, wiec nie potrzebujesz od niego alimentow na siebie (rozwod z orzeczeniem winy). Pal licho a niech bedzie i nawet z twojej winy, nic z tego papierka twoj M nie bedzie mial, najwyzej do toalety moze sie z tym udac Nie daj sie tylko zastraszyc, badz pewna siebie, glowa do gory, zadnych kłotni, wypominan. Odpowiedz Link
agula_d Re: Do agula_d 24.11.06, 14:25 dziękuję Ci luna67. Niczego od niego nie potrzebuję. Zależy mi na spokoju. Dlatego zastanawiam się nawet czy nie wziąć tej winy na siebie, po to żeby jak najszybciej zakończyć tę sprawę. Ale boję się że to może mieć dla mnie jakieś negatywne konsekwencje np. bedę musiała oddać mu już raz spłacony przeze mnie kredyt, albo płacić alimenty... albo Bóg jeden wie co on jeszcze może wymyślić Odpowiedz Link
barbara001 Re: Do agula_d 24.11.06, 16:24 To złóż ten pozew pierwsza. Jak będzie z twojej winy to nie dość że zwiekszasz swoje szanse na spłatę wszelkich waszych długów to jeszcze będziesz musiała płacic za obydwoje za rozwód. Zamiast wymyślać co jeszcze złego może zrobić ci maż to zacznij działać, nawet jak przedstawi świadków to nie znaczy że będą wiarygodni, a jak sama piszesz że bez rauszu to już nie jest z niego taki kozak to moze sam się pogrąży. Jak głównie jest pijany to jaką sensowną strategie działania moze zorganizować przeciwko tobie? Jest szansa że na trzeźwo wszystko mu się posypie. Odpowiedz Link
stokrotka19741 Re: Do macoszek ktore sa Exiami 24.11.06, 17:17 Ja znam Exie która dostawała. A czemu pytasz? Odpowiedz Link