Święta- a co z pasierbami ??

02.04.07, 22:06
Tak sobie myślę, jak to będzie wyglądało u nas?

Bo ja mam w planach święcenie koszyczka - mimo braku ślubu koscielnego sad
Pożniej się wyspowiadam z tego smile)- albo i nie smile)
Uroczyste śniadanie, miły obiad, ciekawy spacer, rodzinną kolację smile
Poniedziałek u rodziny smile)
Na razie rosnie sobie już rzeżuszka smile i czeka na baranka smilea ja myślę o
gotowaniu ,lub ewentualnym zakupieniu wszystkiego smile)))

A wy ? co planujecie? no i jak w waszych związkach rozwiązujecie kwestię
pasierbów? i co na to exie?
U nas nadal kwestia kontaktów NM- młoda nie istnieje sad

Pozdrawiam
    • jayin Re: Święta- a co z pasierbami ?? 02.04.07, 22:12
      ja tylko w sprawie koszyczka..wink
      nie masz się z czego spowiadać.
      Samo "święcenie koszyczka" to jest tradycja kościelna - błogosławienie pokarmów. nie ciebie smile a już bynajmniej nie jest to sakrament.

      pozdr.

      J.
      • e_r_i_n Re: Święta- a co z pasierbami ?? 02.04.07, 22:38
        No wlasnie smile Tez sie zastanowilam, co ma brak slubu wspolnego z wizyta w
        kosciele w celu poswiecenia pokarmu...
    • joanna9969 Re: Święta- a co z pasierbami ?? 03.04.07, 01:25
      Pożniej się wyspowiadam z tego smile)- albo i nie smile)

      Jedyne ograniczenie w tym wypadku to jest ze zyjacy w konkubinacie
      nie maga przyjmowac komuni sw , ani byc matka/
      ojcem chrzestnym . Koszyczek mozesz swiecic swobodnie.



      • olga721 Re: Święta- a co z pasierbami ?? 03.04.07, 10:38
        Nie do końca z tą matką i ojcem chrzestnym. To zależy od dobrej woli księdza.
        Jestem po ślubie (tylko cywilnym) 7 lat. Dwa lata temu zostałam chrzestną synka
        mojego brata - w kościele we Wrocławiu.
        Nasze dziecko jest ochrzczone, przyjmujemy księdza po kolędzie, święcimy
        koszyczek itp. Jedyne, czego nie możemy, to przyjąć komunię św.
        Acha, dwa razy zmienialiśmy parafię, bo się przeprowadzaliśmy i za każdym razem
        tylko ksiądz zapytał, po czyjej stronie jest przeszkoda, że nie możemy mieć
        ślubu kościelnego.
        • e_r_i_n Re: Święta- a co z pasierbami ?? 03.04.07, 11:20
          olga721 napisała:

          > To zależy od dobrej woli księdza.

          Tez nie do konca. Rodzic chrzestny powinien byc przykladem katolickiego zycia,
          a czlowiek zyjacy bez slubu koscielnego nim nie jest...
    • mamaika Re: Święta- a co z pasierbami ?? 03.04.07, 11:35
      A ja niewierząca idę z Bąblem święcić koszyczek ,bo to fajna tradycja i tyle .
      • dominika303 Re: Święta- a co z pasierbami ?? 03.04.07, 11:43
        W mojej obecnej parafii nie toleruje się związków "na kocią łapę",a po świetach
        proboszcz zapowiedział czytanie listy takich niewiernych , bo on konkubinatów,
        ślubów cywilnych nie uznaje.
        Albo jesteś katolikiem i masz ślub kościelny, albo nim nie jestes i robisz co
        chcesz, ale do koscioła chodza katolicy, a nie poganie - słowa proboszcza.

        pozdrawiam i zazdroszczę mieszkania w dużych miastach wink
        • santangelo77 Re: Święta- a co z pasierbami ?? 03.04.07, 13:16
          Normalnie takiego księdza to tylko w kosmos wystrzelić, żeby mu ciupkę rozumku
          skapnęło z Niebios.
          Nie jest ważne to czy żyjesz z kocią łapą czy ze ślubem - ile jest
          małżeństw "błogosławionych" przez kosciół a tak jawnie nie żyjących wg
          przykazań czy wg wiary katolickiej.

          Co do bycia chrzestnym to wola księdza - a jesli ksiądz chce być świetszym od
          papieża i sam decydowac kto jest "lepszy" a kto gorszy to jedynie współczuję...
          Sami pewnie za jakiś czas będziemy się z takim problemem borykac, ale mam
          nadzieje ze w naszej nowej parafii nie będzie z tym większych problemów.
          A jeśli będą ... to parafii jest dużo i zawsze możemy wybrać inną...

          Pozdrawiam wielkanocnie wszystkie kobiełki i nie tylko smile
          • joanna9969 Re: Święta- a co z pasierbami ?? 03.04.07, 15:37
            Prawo kanoniczne mowi ze chrzestnym moze byc ktos kto :

            3° jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej
            Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma
            pełnić;

            4° jest wolny od jakiejkolwiek kary kanonicznej, zgodnie z prawem wymierzonej
            lub deklarowanej;

            Po pierwsze ktos kto zyje bez slubu nie bardzo prowadzi zycie zgodne z wiara ,
            a po drugie niemoznosc przyjecia komuni to tez jest jakas forma kary pod
            ktora sie jest .
            Ja nie moglam byc chrzestna corki mojej siostry i bylo mi przykro ale
            potrafie sie pogodzic z tym ze podjelam pewna decyzje i musze sie liczyc z
            pewnymi wynikajacymi z tego faktu konsekwencjami.

            Natomiast zachowanie proboszcza tej parafii jest szokujace a on sam moze z tego
            wzgledu podlegac karze bo jak mowi kodeks kanoniczny :

            Kan. 1369 - Kto w publicznym widowisku, w kazaniu, w rozpowszechnionym piśmie
            albo w inny sposób przy pomocy środków społecznego przekazu, wypowiada
            bluźnierstwo, poważnie narusza dobre obyczaje albo znieważa religię lub Kościół
            bądź wywołuje nienawiść lub pogardę, powinien być ukarany sprawiedliwą karą.

        • joanna9969 Re: Święta- a co z pasierbami ?? 03.04.07, 15:44
          Takie zachowanie proboszcza jest normalnie karalne prawem kanonicznym
          juz ten paragraf tutaj podalam .
          Spokojnie mozesz zaniesc skarge na niego do biskupa .
          Inna sprawa ze on dostanie moze nagane , co pewnie niewiele pomoze .
          Lepiej jest zmienic parafie , jesli jest taka mozliwosc.
          Trzymaj sie i pamietaj dla kosciola nie jestes 'niewierna' ani 'poganka'
          kosciol to nie proboszcz.
          • olga721 Re: Święta- a co z pasierbami ?? 03.04.07, 16:45
            No tak, przepisy przepisami a podejście księdza, to co innego. W mojej parafii
            ksiądz wydał zgodę abym była chrzestną a w parafii wrocławskiej ksiądz też nie
            robił problemów.
            Uważam się za katoliczkę i zgodnie z wiarą katolicką wychowuję swoje dziecko.
            Nigdy nikomu nie wyrządziłam krzywdy. Męża poznałam jak był już po rozwodzie.
            Owszem, mam karę z to, że wyszłam za rozwodnika i nie przyjmuję komunii, ale
            nie uważam, żebym nie zasługiwała na bycie chrzestną. Cieszę się, że mam w
            parafii świetnego księdza, który do tych spraw podchodzi normalnie.
    • anastazjapotocka Re: Święta- a co z pasierbami ?? 04.04.07, 10:19
      No to u Was, Dominiko, jakieś średniowiecze jeszcze panuje...
      Kardynał wita się ze mną, Metropolita także, biskupi jak najbardziej, choć
      wiedzą, że mam dość dziwaczną sytuację matrymonialną. Trzykrotna mężatka (ten
      trzeci raz nie do końca - według polskich przepisów) i jako żywo nigdy ślubu
      kościelnego nie miałam.
      Bywam na śniadaniach i bankietach u kościelnych hierarchów i nie przyszło mi
      nigdy czuć się jak jawnogrzesznica (co nawet przy moich 48 leciech miałoby
      przewrotny urok).
      Święta u nas, a jakże huczne będą (choć nie bardzo wiem jakie, bo Pesach się na
      Wielkanoc nakłada, a ostatnio móje Szczęście - przy wołowołej szyneczce -
      zapowiedziało, że teraz będziemy żyli w Zen, więc mi się trochę już myli).
      Cyba też zacznę robić doktorat z filozofii...
      Skołowana jestem, ale poznałam sławnego amerykańskiego aktora grającego role
      supermenów - jego żona jest rabinem. Najładniej wygladał w roli Nico, ale się
      już lekutko zestarzał. No i tyje.
      Podobny do mojego SZCZĘŚCIA jak dwie krople wody, tylko trochę niższy.
      Pasierbica jest aktualnie zaziębiona.
      Paczkę wysłaliśmy, życzenia też.
      Wesołego Alleluja!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja