Dodaj do ulubionych

DROGIE PREZENTY !!!

03.04.09, 13:01
Zastanawiam się jak w Waszych rodzinach wygląda kwestia drogich
prezentów dla dzieciaków??? Ostatnio Młody zażyczył sobie nową
konsolę do gier... Nie muszę dodawać, że cena takiej zabawki, to
prawie połowa komputera stacjonarnego... Uważam, że jest to zbyt
drogi prezent dla dziecka, a poza tym za te pieniądze moglibyśmy
sobie gdzieś wszyscy wyjechać na kilka dni... Po kilku nieudanych
próbach przekonania NM, że to niezbyt dobry pomysł poddałam się bo w
końcu to nie mój cyrk itd... Nie zmienia to faktu, że problem
pozostaje bo kiedyś będziemy mieli wspólną kasę... Nie wiem, może
przesadzam, bo nie mam własnych dzieci... Jak to jest u Was?
Obserwuj wątek
    • 13monique_n Re: DROGIE PREZENTY !!! 03.04.09, 13:58
      Drogie prezenty bywają na specjalne okazje i w miarę możliwości.
      Czasem trzeba trochę uskładać (zrzutka kilku osób).
      • e_r_i_n Re: DROGIE PREZENTY !!! 03.04.09, 14:06
        Dokładnie tak (dotyczy wlasnego dziecka, zeby nie bylo smile).
    • elakuz Re: DROGIE PREZENTY !!! 03.04.09, 14:04
      my musielismy kupic malej sporo ubran i kosmetykow w momencie jak
      zaczela do nas przychodzic, a ona cieszyla sie z kazdej rzeczy.
      Potem byly swieta i chciala naciagnac ojca na drogie zabawki, ale M
      stwierdzil, ze przesadzal nie bedzie, aby ojciec nie kojarzyl sie
      tylko z pieniedzmy, (matka mowi jej, ze jak cos chce to niech idzie
      do ojcawink) M trzyma sie tego do dzis za co go cenie. Czasem nawet
      sama mam ochote cos jej kupic i wtedy to robie, ale uwazam, ze nie
      przesadzamy. Mysle, ze dla dziecka wazniejszy jest czas jemu
      poswiecony niz kolejny gadżet. Ja tez nie mam wlasnych dzieci, wiec
      pewnie jestem nieobiektywna, ale mysle, ze rodzice przesadzaja z
      obdarowywaniem.
    • kasia_kasia13 Re: DROGIE PREZENTY !!! 03.04.09, 15:27
      > Nie zmienia to faktu, że problem
      > pozostaje bo kiedyś będziemy mieli wspólną kasę...

      Jaki problem? Jesli nie macie jeszcze wspolnej kasy to na razie nie powinnas
      miec problemu z jego prywatnymi wydatkami?
      • 333a13 Re: DROGIE PREZENTY !!! 03.04.09, 17:34
        ... Prywatne wydatki, które w niedługim czasie mogą stać się moimi... Nie mam
        nic przeciwko extrasom na lekarzy, korki, książki czy ubrania, ale zamiast
        głupiej gry dla szpanu, te pieniądze mogą być wydane inaczej z korzyścią dla
        Młodego i dla nas wszystkich.
        • konstancja16 Re: DROGIE PREZENTY !!! 03.04.09, 18:08
          oczywiscie, ze problem jest. wprawdzie kazda z nas jest niezalezna
          finansowo i nie na utrzymaniu faceta, ale pakowanie grubych setek i
          tysiecy w dzieciaki jest przegieciem. przeciez M / NM moglby nam
          sprezentowac jakis pierscionek z brylantem albo nowe autko.

          pewnie niektorzy sa bogaci i stac ich i na nowe autko i na konsole.
          ale w wiekszosci przypadkow budzet osob mieszkajacych w jednym domu
          to jednak naczynia polaczone. jak NM kupi jakis wypasiony prezent
          to nie bedzie na jakis gadzecik do domu. i albo nie kupimy w ogole,
          albo w 100% gadzecik, wyjazd czy auto sfinasuje ja.

          wiec sila rzeczy zaleznosci sa nawet przy pozornej rozdzielnosci
          majatkowej. no i niezaleznie od mozliwosci finansowych przesadne
          gadzeciarstwo uwazam za zalosne. niestety, w naszej sytuacji NM
          jest jeszcze mniejszym gadzeciarzem niz ja. w zwiazku z tym ani
          Maly nie ma konsoli ani ja pierscionka z brylantem. za to wydatki na
          podroze i niezbedny sprzet sportowy jak najbardziej.
          • e_r_i_n Re: DROGIE PREZENTY !!! 03.04.09, 19:29
            Bez przesady, konsola to gry to nie jest jakies zalosne
            gadzeciarstwo.
    • kicia031 Re: DROGIE PREZENTY !!! 04.04.09, 10:00
      Moj Ex kupuje synowi prezenty typu bardzo wypasiony i markowy rower,
      komputer dla gracza (juz drugi), ipoda, playstation. Do niektorych
      prezentow Babelek musial sie dolozyc.
      Moj chlop robi mlodej okazjonalnie wypasione prezenty typu wakacje w
      Stanach itp, ale ogolnie nie szaleje, bo nie ma po temu mozliwosci
      finansowych. ale generalnie zawsze jak mu wpadnie jakas wieksza
      kasa - co 2 - 3 miesiace, kupuje prezenty dla dzieciakow, tzn
      swojego i naszego wink)
      • luna67 Re: DROGIE PREZENTY !!! 04.04.09, 20:50
        No i chwala Bogu wam Kicia031, my niestety nie wiemy w jakiej sytuacji
        materialnej jest autorka postu? ze twojego Exa stac na takie extrasy poza
        urodzinami dzieciaka i twojego meza, nie znaczy, ze jest to norma i normalne.

        Moje dzieci otrzymuja prezenty na urodziny i roznorakie swieta ale nie co 2-3
        miesiace (moze to i tez dla was nie normalne), pomimo, ze nas stacsmile

        Ja mysle tez o przyszlosci (o czym moj maz nie mysli), i tez mnie szlag trafia
        jak moj maz kupuje prezenty (nie na urodziny) za 500 EURO (nie zloty) dla
        dzieciakow).

        Nie naleze do chytrych ludzi, ale zapobiegawczych, gdyz prowadze duza firme i
        nigdy nie wiem ile na koniec roku podatku przystanie mi zaplacic!
    • jayin Re: DROGIE PREZENTY !!! 04.04.09, 23:53
      heh... u nas nie ma tego problemu (na razie). może dlatego, że dla żadnego z domowych dzieci nie istnieje opcja "życzę sobie." wink

      jak mamy chęć i pieniądze - to kupujemy. czasem niespodziankę, częściej jednak podstępnie "konsultujemy" to z obdarowywana/obdarowywanym, albo wprost pytamy, co by chciał.

      ale to MY pytamy. a nie dziecko "sobie życzy".
      ewentualnie pyta, czy MOŻEMY kupić, JEŚLI są pieniądze na to.
      • zonka77 Re: DROGIE PREZENTY !!! 05.04.09, 01:21
        U nas nie ma drogich prezentów. Mam na mysli kilkaset zł i powyżej. Naszej córce
        nie kupujemy nic droższego niż 100/150 zł (zabawki) starszej córce m również.
        Własny komputer czy play station w przypadku naszych dzieci nie wchodzą w grę
        (może komputer jak mała będzie nastolatką ale się będę mocno zastanawiać, co do
        malutkiej to na razie zbyt odległa przyszłość)

        Dla mnie sprawa jest prosta - widzę po moim dziecku że drogie prezenty i częste
        prezenty oraz nadmiar gadżetów sprzętów oraz komputera, gier i tv są baaaaardzo
        szkodliwe. Moje dziecko robi się kapryśne, znudzone i nieszczęśliwe kiedy
        posiada za dużo i zaczyna się skupiać na tym co JESZCZE chce mieć.

        Więc u nas opcji "życzę sobie" absolutnie nie ma. Może być "marzę o..." i wtedy
        ok - uzbieraj część, my się dołożymy, może dziadziu się dołoży ale musi być w
        porządku to i tamto to będzie rozmowa.

        Ja już mam za sobą pułapkę posiadania możliwości i nadrabiania własnych braków
        z dzieciństwa. Sporo czasu i wysiłku zajęło mi odkręcenie tego co przyszło
        niezauważalnie - nadmiaru wszystkiego u naszego dziecka. Więcej tego błędu nie
        popełnię.

        Teraz np. kupiliśmy małej rower - fajny ale używany (150zł) Nie widzę sensu
        wydawać kilkuset zł na rower który będzie używany sporadycznie a za rok będzie
        pewnie za mały. Za to jeśli mała przestanie rosnąć i będzie na rowerze na prawdę
        dużo jeździć to chętnie jej pomogę uskładać na porządny rower (nawet dam jej
        większość kasy ale musi się wykazać jakimś staraniem i wysiłkiem)

        Nie bardzo sobie wyobrażam scenę w której córka m albo nasza starsza czy młodsza
        "zażyczyłaby sobie" prezentu za kilkaset zł lub parę tys smile
        • liz-beauty Re: DROGIE PREZENTY !!! 05.04.09, 07:36
          Moim zdaniem bardzo to rozsadne i prawdziwe, co piszesz. Po dzieciach, ktore
          ucze w szkole widze, ze nadmiar gier i gadzetow czyni spustoszenie i mam na
          mysli nie tylko finanse rodzicow. wink No i to rekompensowanie brakow z
          dziecinstwa - ja nie mialam/mialem, wiec moje dziecko dostanie... Mlody tez
          chwilowo mial zadatki na gadzeciarza, ale chyba mu przeszlo, uff... Zdarzylo
          sie, ze kupilismy mu wymarzone mp4 (jest bardzo muzykalny i muzyka jest dla
          niego wazna, wiec zgodzilismy sie)i chwile pozniej dostal ciut lepsze/nowsze
          jako prezent mikolajowy w pracy M. Zaproponowalismy, zeby dal siostrze, ktora
          nie miala (rownie muzykalna i jeszcze bardziej zainteresowana). Na poczatku nie
          chcial i domagal sie jakiejs rekompensaty, ale pozniej zorientowal sie, ze to
          nic nie da i posiadanie dwoch takich samych zabaweczek nie daje dodatkowej
          frajdy. A obdarowanie siostry sprawilo mu prawdziawa radosc.
          • 333a13 Re: DROGIE PREZENTY !!! 06.04.09, 09:20
            Też uważam, że dzieci nie powinny dostawać zbyt drogich prezentów i
            powinny wiedzieć, że nie wszystko w życiu można mieć oraz że nie
            stan posiadania świadczy o człowieku... Dodam tylko, że Młody dostał
            już od ojca komputer, mp4, play station. Ma też komórkę oraz aparat
            cyfrowy... Wydaje mi się, że jak na dzieciaka to jego stan
            posiadania nie jest najgorszy (ciśnie mi się na usta: ja w jego
            wieku... big_grin Nie mam nic przeciwko temu, by kupić mu na bierzmowanie
            nowy komputer czy rower, bo są to rzeczy przydatne i potrzebne, ale
            kolejna konsola do gier, która służy tylko temu że Młody coraz
            bardziej izoluje się od świata i obrasta tłuszczem jest jak dla mnie
            wyrzucaniem pieniędzy w błoto... Dzięki za Wasze opinie smile
      • nangaparbat3 Re: DROGIE PREZENTY !!! 06.04.09, 22:08
        A nie moze Was po prostu i zwyczajnie poprosic?
        • kicia031 Re: DROGIE PREZENTY !!! 07.04.09, 09:58
          > A nie moze Was po prostu i zwyczajnie poprosic?

          Otoz to. Moje starsze dziecko ma wiele rzeczy, ale na pewno nie jest
          rozpuszczonym bachorem, wrecz przeciwnie. Przyznam, ze dawno nie
          widzialam dziecka tak pozbawionego interesownosci. Rower i ipoda
          ojciec sam mu zaproponowal i musial mu nieomalze wciskac na sile ;-
          )) A ze ma hobby komputerowe i potrzebuje dobrego kompa, to uwazam,
          ze warto zainwestowac.

          PS Wlasnie teraz Babelek toczy dyskusje z babcia, ktora chce mu
          kupic dobre buty narciarskie a on - nie chce wink) Ale moze to
          wszystko dzieki temu, ze nie zyl nigdy w koimacie odmowy tylko w
          klimacie negocjacji.
        • jayin Re: DROGIE PREZENTY !!! 07.04.09, 23:27
          pewnie, że może. ale jakoś nigdy nie prosi.
          wie dobrze, że jak są pieniądze to sami bez proszenia jej kupimy to, czego potrzebuje, lub co jej się podoba.

          po prostu takie sprawy jak kupowanie tego, co by się chciało/zamarzyło/potrzebowało - są u nas "na bieżąco". znamy jej zainteresowania, towarzystwo (uroki mody odziezowej dla nastolatek...wink, dużo rozmawiamy, stąd wiemy, co się marzy tej małej główce, nawet bez poproszenia z jej strony w konkretnych sytuacjach.

          będąc gdzieś w sklepie czasem pada hasło - z naszej lub jej strony - w stylu: "fajne, nie?" - "fajne." - "chcesz, żeby ci kupić?". i tyle. a z okazji świąt czy urodzin - prezenty są niespodziankami. i raczej nie negocjujemy ich z małą smile na szczęście na tyle ją znamy, że zawsze trafiamy w 10-tkę.
          • tricolour Moja 19-letnia córa... 08.04.09, 15:40
            ... nie umie prosić. Nie wie jakich słów użyć, by przekazać treść, że czegoś
            potrzebuje, ale nie ma zasobów, by to mieć więc powinna POPROSIĆ.

            Prośba oznacza stan zależności, a ona nie umie pogodzić się z tym. Jest to
            właśnie efekt myślenia za dziecko i zaspokajania - niewyrażonych przez nie -
            potrzeb. To jest wychowawczy błąd wyręczać dziecko w proszeniu, bo wyrośnie
            "księżniczka" oczekująca zgadywania jej potrzeb.
            • kicia031 Re: Moja 19-letnia córa... 08.04.09, 16:49
              Prośba oznacza stan zależności

              No popatrz, a ja myslam, ze prosba oznacza uprzejmosc.
              Ja np jestem w 100% niezalezna od swego partnera, a mimo to prosze
              go, by np pozmywal. A on mnie prosi, bym podala mu maslo przy stole.

              Nic dziwnego, ze twoja corka cie nie PROSI skoro widzisz te sytuacje
              jako stan gorowania nad nia, ble....
              • tricolour Jeśli chodzi o prośbę.... 08.04.09, 18:16
                ... to prośba zawsze oznacza stan zależności: prosimy, bo z jakichś względów
                czegoś sami nie chcemy, nie możemy itp. i chcemy skorzystać z CZYJEJŚ
                uprzejmości. Prośba nie oznacza automatycznie uprzejmości, bo jedna strona
                prosi, a DRUGA ma prawo wyświadczyć uprzejmość lub odmówić więc nie można tego
                jednoznacznie zrównać.

                Nic dziwnego, ze twoja corka cie nie PROSI skoro widzisz te sytuacje jako stan
                gorowania nad nia, ble.... - najzwyczajniej nie odróżniasz, że jest strona
                prosząca oraz druga. Nie powinno być to powodem do wymiotów, prędzej do pomyślenia.

                • kicia031 Re: Jeśli chodzi o prośbę.... 16.04.09, 17:20
                  Uwazam, ze proszenie, gdy mozna zadac lub kazac jest wyrazem
                  zaawansowania w rozwoju psychospolecznym, a nie wyrazem nizszosci.
                  • tricolour Pojawiły się kolejne kwestie... 19.04.09, 10:07
                    ... czyli kazać i żądać. Otóż w żadnych relacjach między dorosłymi nie ma
                    możliwości, by komuś coś kazać lub żądać i nawet o tym słowem nie wspomniałem.
                    Tylko w instytucjach zhierarchizowanych można wydać rozkaz lub żądać czegoś, ale
                    to wynika z ustroju polegającym na wyższości jednych nad drugimi.

                    Nie pisałem jednak o wyższości, ale o zależności. Zależność polega na tym, że
                    zależni jesteśmy od woli drugiej osoby. Taka sytuacja jest właśnie podczas
                    proszenia gdy jeden prosi, a drugi do prośby się przychyli lub odmówi.
                    Świadomość proszącego, że można mu zwyczajnie odmówić stwarza stan zależności:
                    - kochanie, podaj mi - proszę - musztardę,
                    - przepraszam, mam zajęte ręce, weź sobie sama.

                    Odnoszę wrażenie, że nie dopuszczasz możliwości odmowy gdy prosisz. Mylę się?
    • sta.ri Re: DROGIE PREZENTY !!! 06.04.09, 09:33
      To ja mam szczescie, bo dzieci nie sa rozpieszczone pod tym
      wzgledem. Dostaja drozsze prezenty tylko na swieta i urodziny (np.
      zestaw nowego lego plus sporo drobiazgow). Nawet jak idziemy na
      zakupy to moga wybrac sobie tylko jedna niedroga rzecz (np. cos
      slodkiego lub gazete). Dziewczynka ma na razie 11,5 lat wiec nie
      wskoczyla jeszcze w faze "szafy pelnej ciuchow" smile
      Zreszta w naszej rodzinie wolimy inwestowac w drozdze wakacje,
      sportowe wyposazenie oraz piwo w lokalnym pubie wink Dziewczynka
      jezdzi w klubie na lyzwach 3 razy w tygodniu,a ostatnio zazyczyla
      sobie lekcje prywatne wiec na ewentualne "drogie" ekstrasy nie ma
      juz miejsca.

      Co do wydatkow to konsultujemy wieksze zakupy (nawet te dla dzieci)
      razem i na tym polu nie ma zgrzytow. Najblizszy zakup to pies big_grin
      Zawita w naszym domu za jakies 5-7 tygodni i jest to spelnienie
      marzenia nie dzieci a mocochy big_grinD Juz nie moge sie doczekac

      pozdrawiam
    • nsc23 Re: DROGIE PREZENTY !!! 07.04.09, 00:17
      Bedac sama bachorem rozpieszczonym do granic mozliwosci przez
      mamuske i tatuska nie skapilabym mlodej. Sama nadal jestem na
      utrzymaniu rodzicow, dostaje od nich duzo wiecej niz przecietny
      student (nawet tu w UK) i nikt nie robi z tego problemu.
      Ostatnio mloda zazyczyla sobie Playstation (tak, 4 letnie dziecko
      chce ta taka co mozna do kieszeni schowac, bo wyczaila u kolezanki w
      przedszkolu). Moja chata skraja, wiec jak W chce 70 funtow na to
      wydac, to prosze bardzo. Przedstawilam mu liste racjonalnych
      argumentow czemu uwazam to za idiotyczny pomysl, powiedzialam, ze
      moje dziecko nie bedzie mialo Playstation, ale jak chce to niech
      idzie i kupi.
      Nie jestem przeciwna ze wzgledu na cene, ale ze wzgledu
      ideologicznego - tak samo jak jestem przeciwna wypasionym komorkom i
      paru innym rzeczom (u dzieci).
      Jezeli chodzi o aspekt finansowy - mamy z W cos na ksztalt budzetu
      wspolnego. To znaczy on placi rachunki, ja robie zakupy, roznica
      idzie na konto oszczednosciowe tytulem wakacji (ja zawsze te roznice
      wplacam, bo zawsze place mniej). Z reszta kazdy robi sobie co chce -
      ja glownie utrzymuje samochod, W mloda. Kazdy ma co lubi i co mu sie
      podoba wink
    • blondgirl Re: DROGIE PREZENTY !!! 15.04.09, 14:05
      Nie wiem czy można mówić o tym w kategorii prezentu - buty za 260 zł, które będą
      na ok. 1/2 roku, bo Młodemu noga szybko rośnie (ostatnio NM dokładał mu się do
      butów w grudniu - podobno już są za małe).

      Nie chodzi o to czy należą mu się buty, bo to żaden extras, ale czy akurat takie
      drogie. Zwłaszcza, że pochodzi w nich góra jeden sezon - tak szybko rośnie mu noga.
      • ywwy Re: DROGIE PREZENTY !!! 23.04.09, 17:23
        u nas każde z rodziców decyduje o prezencie dla swojego dziecka, tzn
        doradzamy sobie , sugerujemy, ale dezyzję podejmuje rodzic. Często m
        kupuje prezent dla swoich córek z eksią do spółki.
        Wiesz, mieszkając z młodą nauczyłam się, że ...jesteśmy różni! Taką
        samą wartość dla dziecka ma konsola, a wspólny wyjazd może być dla
        niego niezbyt ciekawym przeżyciem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka