mccready
27.01.05, 19:52
Dzisiaj podczas jazdy silnik na wolnych obrotach pracował w okolicach 2,5 - 3
tys. obrotów. Wyłączyłem go i zapliłem po chwili i znowu odrazu kręcił 2,5
tys. Pomyślałe trudno, do pracy trzeba dojechać. Po kilku minutach jazdy, gdy
stanąłem w korku, obroty zaczęły spadać aż do 500 gdzie silnik się juz
dławił, później się podniosły i falowały 800 - 1200. Jak wracałem z pracy
wszystko wróciło do normy. Wiem że jednym z przejawów awarii wariatora jest
falowanie obrotów, ale czy aż tak duże??. Alfa 145 1,4 TS 2000r. 82 kkm.
Wariator był wymieniony przez poprzedniego właściciela 10 miesięcy temu przy
64 kkm. Podczas pracy nie obserwuję efektu diesla:).
Będę wdzięczny za info czy to może być wariator (nawet było by wskazane bo
się gwarancja kończy:)), czy też to coś innego???
Pozdro
Mike