alces1
26.07.06, 23:53
Obraz polskiej motoryzacji:
Bezdomny, włóczęga przechadza się ulicami miasta i nagle napotyka na kawałek
pogiętej blachy, ewidentnie wyglądającej na jakiś element pojazdu. Popatrzył,
podniósł i pomyślał, że zaniesie do pierwszego lepszego zakładau typu: "auto-
service", być może owo znalezisko przyda się mechanikowi, a jemu wpadnie
jakieś 5zł na browara. Jak pomyślał, tak zrobił! Przyszedł do wspomnianego
auto-service, pokazał znalezioną blachę mechanikowi i nim cokolwiek zdażył
powiedzieć, mechanik odezwał się doń: nie wiem w coś Pan zapier... ale na
czwartek powinno być gotowe!