zablokowane koło

22.06.07, 16:39
moja Alfa (146 1.4 TS) stała dłuższy czas (cztery tygodnie) na parkingu, na
wolnym powietrzu. Dzisiaj próbowałem ruszyć i nic z tego - tylne lewe koło
jest zablokowane, nic a nic nie chce się kręcić. Pozostałe koła w porządku,
wszystko inne również w porządku, tylko z tym kołem mam teraz problem.
Poradźcie coś.
    • aquarius01 Re: zablokowane koło 22.06.07, 17:19
      Jak rozumiem auto stało na zaciągniętym hamulcu ręcznym... ;)

      Czyżby to były zapieczone klocki i/lub tłoczki w zacisku od tego koła ? Tutaj
      szukałbym przyczyny. Spróbuj od spodu zobaczyć, czy delikatnie uderzając w ramię
      od hamulca ręcznego - wychodzące z zacisku - spowodujesz rozejścia się klocków
      hamulcowych lub szczęk (w przypadku, kiedy masz hamulec bębnowy). Możliwe jest
      też, że uszkodzona jest linka od hamulca ręcznego. Ogólnie raczej tutaj
      szukałbym przyczyny problemu. Osobiście wątpię aby to był problem z łożyskiem
      tylnej osi na tym kole.

      P.S. Jak mniemam tam, gdzie parkujesz swoje auto nie ma teraz ujemnych
      temperatur ? :D
      • ogr77 Re: zablokowane koło 22.06.07, 17:58
        Temperatura przez cały czas była dodatnia, mówimy o ostatnich czterech
        tygodniach w Warszawie.

        Samochód NIE stał na ręcznym! To właśnie jest najdziwniejsze. Problem dotyczy
        tylko lewego, tylnego koła, z prawym tylnym wszystko jest w porządku. Hamulec
        ręczny cały czas działa poprawnie - można go zaciągać i zwalniać. Ale lewe tylne
        koło ani drgnie.
        • andypip Re: zablokowane koło 22.06.07, 22:58
          to jest hamulec tarczowy czy bębnowy?
          • ogr77 Re: zablokowane koło 23.06.07, 13:15
            Udało się! Najpierw zdjąłem koło i spryskałem wszystko WD40 i Penetrusem,
            założyłem koło, odpaliłem i próbowałem go 'rozbujać', nic nie dało,
            kilkadziesiąt razy użyłem mocno hamulca, nic nie dało, kilka razy wdepnąłem
            hamulec z całej pary i... w końcu udało się! Coś 'pyknęło', chociaż odniosłem
            dziwne wrażenie, że nie od strony koła, ale raczej spod maski... W każdym razie
            udało się. Mam nauczkę - samochód się ma po to, żeby nim jeździć, nie żeby stał
            przed domem!! :)
            • alces1 Re: zablokowane koło 23.06.07, 15:38
              No to lux, że Ci się udało. Pamiętaj jednak, że są to hamulce, bardzo istony
              element jeśli chodzi o bezpieczeństwo, dlatego należałoby przeglądnąć układ
              hamulcowy, by móc ufać mu na 100% i dowiedzieć się co było przyczyną takiej
              sytuacji.
              Pozdrawiam.
              - Rafał
Pełna wersja