typson
06.05.10, 19:11
wiem, ze dyskusja bezcelowa, bo wybór zapadł w iście amerykańskim stylu -
wyborach wewnątrz partii. Ale napisze jeszcze raz to co pisałem w wątku
Krakusa. Mam wrażenie, ze o ile komorowski był dobrą, bardziej liberalną
alternatywą dla LK o tyle na takiego skrajnego pojeba jak JK lepszy byłby RS.
Charyzma podobna a pod każdym względem go przebija. Troche teraz żałuje, ze
jest bronek a nie radek