Dodaj do ulubionych

Survivor Car Show 2010

03.07.10, 23:51
Kolekcjonerzy zwykle odnawiaja swoje zabytkowe samochody do stanu lepszego (np. lakieru, wnetrza, tapicerki), niz byly one w dniu swoich narodzin na tasmie montazowej. Jest to praktyka odwrotna do stosowanej przez kolekcjonerow czegokolwiek innego - antykow, rzemiosla, dziel sztuki, gdzie powazna ingerencja konserwatorska prowadzi do utraty wartosci dziela. Calkiem niedawnym zjawiskiem jest utrzymywanie aut w stanie autentyku, z patyna lat i kilometrow, ale bez wiekszych ingerencji.

Ponizej ciekawy zestaw fotografii z Survivor Car Show w Chicago:

link
Obserwuj wątek
    • frax1 Re: Survivor Car Show 2010 04.07.10, 11:09
      Rewelacja. Przyznam, że o ile "ulepszanie" weteranów robi na mnie wrażenie, to
      chyba ta forma kolekcjonerstwa bardziej mi pasuje - można zobaczyć jak kiedyś
      wszystko wyglądało w oryginale.
      Pozdrawiam
    • pizza987 Re: Survivor Car Show 2010 04.07.10, 13:16
      Taaaak, wszystko pięknie pod warunkiem że samochód funcjonował w przyjaznym klimacie i w rękach troskliwego właścieciela/właścicieli. Jezeli za to trupiał gdzieś zarośnięty w krzakach to ciężko nawet jest utrzymać stan jego degradacji. Piękne są te samochody które przetrwały w oryginalnym stanie, ale ważne jest także odbudowywanie tych którym mniej się poszczęściło. Kążda z form ma swoje plusy i minusy, żadnej nie chcę potępiać, ale trzeba znaleźć odpowiedni punkt wyważenia. W Polsce czasem też trafiają się rodzynki zachowane oryginalnie...
    • lexus400 Re: Survivor Car Show 2010 04.07.10, 13:53
      pizza ma rację, trudno utrzymać w oryginale samochód, który odstał w krzakach
      pod chmurką ...naście lat i zostały z niego fragmenty do odtworzenia. Wracając
      do meritum czyli samego zebrania tylu "rodzynków" w jednym miejscu to można
      tylko gębę ze zdziwienia rozdziawić, świetna sprawa:))
    • simr1979 Re: Survivor Car Show 2010 04.07.10, 14:57
      drpawelek napisał:

      > Jest to praktyka odwrotna do stosowanej przez kolekcjonerow
      czegokolw
      > iek innego - antykow, rzemiosla, dziel sztuki, gdzie powazna
      ingerencja konserw
      > atorska prowadzi do utraty wartosci dziela.


      > Calkiem niedawnym zjawiskiem jest u
      > trzymywanie aut w stanie autentyku, z patyna lat i kilometrow, ale
      bez wiekszyc
      > h ingerencji.

      Nie wiem gdzie niedawnym, chyba w pszenno-buraczanej... ;)

      Calkowite nieporozumienie - przedstawione egzemplarze to przykłady
      najgłębszej z możliwych, kosztującej krocie ingerencji
      konserwatorskiej, mającej na celu przywrócenie zabytkowi
      stanu "prawie jak nowy" - w Niemczech nazywają to Zustand 1 lub 2.

      Oczywiście chodzi o stan ORYGINALNY, w przeciwieństwie do
      obowiązującego u nas wieśtuningu zabytków (np. garbusów),
      nierozerwanie btw związanego z kompletnym lekceważeniem dla
      sprawności technicznej pojazdu (którego przywrócenie leży zresztą
      całkowicie poza zasięgiem wiedzy i umiejętności wieśtuningowców)-
      jeszcze jeden przejaw traktowania samochodu jako mebla.

      • drpawelek Re: Survivor Car Show 2010 04.07.10, 18:43
        Nieporozumienie?

        "The series directors bring in "specialist" to try & document exterior,
        interior, engine bay & undercarriage as original per factory spec. The key is
        not to remove the originality by restoring a car, but to keep the car as close
        to original as possible by lovingly maintaining it throughout its lifespan.
        According to the event staff all of the 75 cars entered (and there was a
        additional 75 car waiting list) had at least one staff member or two that was
        familiar with each breed - and of course all were experts in paint, interior,
        materials used - etc., to document its provenance."
    • pizza987 Re: Survivor Car Show 2010 04.07.10, 19:52
      A jeszcze się trochę powywnętrzam ;) Dodatkową kwestią jest podaż pojazdów kolekcjonerskich zachowanych bez ingerencji przez dziesięciolecia i niewątpliwie dużo wyższa cena wynikająca z prostego prawa popytu i podaży. Dużo łatwiej dla większości zapaleńców jest kupić pojazd w stanie określanym swego czasu wśród braci motocyklowo-weterańskiej zwłokami (czy z papierem czy bez to oddzielna kwestia). Wkładając wtedy wiele własnej pracy, poszukiwań wśród znajomych i nieznajomych da się skompletować pojazd umożliwiając jego remont i powrót do życia na drogach (często okazjonalnego). Ja osobiście widzę tutaj dwie drogi:
      1. Kupić w stanie oryginalnym często uniemożliwiającym nawet uruchomienie i zakonserwowanie takiego stanu ale mamy wtedy już do czynienia z nieruchomością lub dekoracją salonu/knajpy/firmy.
      2. Kupić w stanie oryginalnym i odrestaurować do stanu załóżmy fabrycznego i móc cieszyć się możliwością choćby krótkotrwałego użytkowania i radością z własnego osiągnięcia jakim jest renowacja pojazdu.

      Przykładem mojego podejścia może być opisywana kiedyś przez Rapida akcja zakupu Tatry 613 (chyba, bo już dokładnie nie pamiętam). Można było ten pojazd pozostawić w stanie z dnia zakupu; czyli jako pomodzony szmelc który już z oryginałem nie ma zbyt wiele wspólnego lub mozolna odbudowa z eliminowaniem wszelkich niedomagań bądź już nawet śmierci poszczególnych organów. Nie wątpię że gdyby nabywca wspomnianej Tatry był w posiadaniu środków umozliwiających zakup takiego pojazdu zachowanego w stanie oryginalnym (bez zarżnięcia finansowego siebie, rodziny i kilku pokoleń naprzód) zapewne tak by zrobił. Biorąc pod uwagę podaż tego modelu mam pewne podejrzenia że ciężko byłoby taki egzemplarz znaleźć nie wspominając nawet o chęci kupna właścicielowi który mimo swoich najlepszych przymiotów był gotowy zatłuc potencjalnego kupca gołymi rękami jeżeli samochodu nie wystawiał na sprzedaż.

      Nie wątpię że samochody zachowane oryginalnie (lakier, wnętrze, mechanizmy) ze śladami normalnego użytkowania są i będą jeszcze bardziej wartościowe, ale w pewnym momencie zaczyna się to zamieniać w zabawę dla bardzo małego kręgu ludzi niesamowicie zamożnych którzy są tym żywo zainteresowani. Uwazam że ratowanie starych pojazdów można prowadzić różnymi drogami, efekt będzie różny ale ogólne założenie osiągnięte.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka