edek40
10.08.10, 14:26
Dzis odbieralem z lotniska spora przesylke z USA. Po licznych interwencjach zaczeli nam wreszcie pakowac towar na europalety, co zaowocowalo tym, ze towar juz nie byl do odbioru we Frankfurcie. Nasze male aeroplany bowiem nie przyjmowaly za wielkich palet amerykanskich, wozonych tylko przez boeningi 747. No i dzis podjechalem autem amerykanskim. Przyznam, ze skapitulowalem na wstepie i powiedzialem panu Waldkowi na Cargo, ze rozpakowujemy. A Waldek twardo widlakiem. No i wlazlo. Wychodzi wiec na to, ze amerykanski samochod przystosowany jest do europalet, nie przystosowany zas do ichnich palet. Dziwne...