Dodaj do ulubionych

Europaleta w chevrolecie

10.08.10, 14:26
Dzis odbieralem z lotniska spora przesylke z USA. Po licznych interwencjach zaczeli nam wreszcie pakowac towar na europalety, co zaowocowalo tym, ze towar juz nie byl do odbioru we Frankfurcie. Nasze male aeroplany bowiem nie przyjmowaly za wielkich palet amerykanskich, wozonych tylko przez boeningi 747. No i dzis podjechalem autem amerykanskim. Przyznam, ze skapitulowalem na wstepie i powiedzialem panu Waldkowi na Cargo, ze rozpakowujemy. A Waldek twardo widlakiem. No i wlazlo. Wychodzi wiec na to, ze amerykanski samochod przystosowany jest do europalet, nie przystosowany zas do ichnich palet. Dziwne...
Obserwuj wątek
    • t-tk Re: Europaleta w chevrolecie 10.08.10, 16:45
      edek40 napisał:
      > Dziwne...

      Wcale nie dziwne, w USA wiedzieli, że Edek kupi chevroleta i będzie potrzebował palety wozić, a w europie tylko europalety, wszystko logiczne ;)
    • civic_06 Re: Europaleta w chevrolecie 10.08.10, 16:48
      Dobrze wiedziec. Niebawen zanabywam takiego Chevroleta. Sprawdzilem
      dwa moto wchodza na pake i tyle mi wytarczy. Palet wozic nie
      planuje ;)

      Rocznik '98, przebieg 120 tys mil, cena $500. Poobijany i z Salvage
      Title z niedzialajaca klima, ale do wozenia Katooma do lasu
      wystarczy. Jezdzilem ostatnio tez Fordem Ranger z 2004 z przbiegiem
      70tys mil i ten S10 lepiej mi lezy.
      • edek40 Re: Europaleta w chevrolecie 10.08.10, 17:26
        > 70tys mil i ten S10 lepiej mi lezy.

        No i ma tanszy serwis. Chevy to wszak amerykanski Zuk ;)
      • edek40 Ale wszakze... 10.08.10, 17:29
        > 70tys mil i ten S10 lepiej mi lezy.

        Ja zaladowalem okolo 160 kg i samochod dosc wyraznie to odczul. Fakt, to crew
        cab, wiec caly ladunek poszedl na tylna os. Mam resory z blazera i jesienia
        chyba doloze po 1 piorze.
        • civic_06 Re: Ale wszakze... 11.08.10, 17:03
          edek40 napisał:

          > > 70tys mil i ten S10 lepiej mi lezy.
          >
          > Ja zaladowalem okolo 160 kg i samochod dosc wyraznie to odczul.
          Fakt, to crew
          > cab, wiec caly ladunek poszedl na tylna os. Mam resory z blazera i
          jesienia
          > chyba doloze po 1 piorze.


          O popatrz. Ja juz testowalem tego S10. To auto kumpla,
          blacharza/lakiernika. Wiozlem na nim swojego KTM'a, jakies 130 kg
          kolezanki Suzuki - 140 kg. Do tego gear i zapasowe paliwo bo w lesie
          ciezko o stacje. Do kupu spokojnie 300 kg. S10 ugial sie tylko
          nieznacznie. Ranger ciagnal tylkiem po ziemi i dobijal na glebszych
          dolkach. Obydwie taczki z extended cab wiec troche lepiej rozkladaja
          mase. Ale Chevy znowu wygrywa. Poza tym Vortec w Chevym ciagnie
          zdecydowanie lepiej niz szostka Forda. Ze spalaniem jest troszke
          gorzej, ale cos za cos.

          W sumie nie moge sie juz doczekac tych moich taczek z silnikiem ;)
          • edek40 Re: Ale wszakze... 11.08.10, 20:26
            > O popatrz. Ja juz testowalem tego S10. To auto kumpla,
            > blacharza/lakiernika. Wiozlem na nim swojego KTM'a, jakies 130 kg
            > kolezanki Suzuki - 140 kg. Do tego gear i zapasowe paliwo bo w lesie
            > ciezko o stacje. Do kupu spokojnie 300 kg. S10 ugial sie tylko
            > nieznacznie. Ranger ciagnal tylkiem po ziemi i dobijal na glebszych
            > dolkach. Obydwie taczki z extended cab wiec troche lepiej rozkladaja
            > mase. Ale Chevy znowu wygrywa. Poza tym Vortec w Chevym ciagnie
            > zdecydowanie lepiej niz szostka Forda. Ze spalaniem jest troszke
            > gorzej, ale cos za cos.

            Amerykanie zmieniaja resory dosc masowo. Te w moim to ewidentnie wyczyn szosowy. Sasiad, ktory rowniez ma S10 crew cab po prostu dolozyl pioro z blazera. Jezdzi ciut twardziej i dobrze, bo zachowuje sie przyzwoiciej na dziurach. Obydwaj sciagnelismy dosc nowe auta, ktore jeszcze nie zabraly sie do roboty. byly piekne i lsniace. I dopiero teraz trafily w rece prawdziwych rolnikow :)

            Nie wiem ile pali ford, ale moj wyczyn pali w miescie 15-17 litrow. To, jak na mase i dzikie korki, niezly wynik. Vortec jest dosc czuly na kwestie zmiany oleju, swiec i przewodow. W mniemaniu amerykanow vortec to prawie sportowa jednostka - wyciagnac 197 KM z wolnossacego 4,3 litra :) Z ciekawostek - sasiad na forum tego bolida wyczytal, ze zmiana wiatraka z wiskozy na elektryczny owocuje znacznym "odzyskaniem" mocy. Istotnie, lato mamy gorace i gdy slysze wiatrak wydaje mi sie, ze slysze tylko halas, a auto nie przyspiesza.
            • civic_06 Re: Ale wszakze... 12.08.10, 16:01
              edek40 napisał:

              > > O popatrz. Ja juz testowalem tego S10. To auto kumpla,
              > > blacharza/lakiernika. Wiozlem na nim swojego KTM'a, jakies 130 kg
              > > kolezanki Suzuki - 140 kg. Do tego gear i zapasowe paliwo bo w
              lesie
              > > ciezko o stacje. Do kupu spokojnie 300 kg. S10 ugial sie tylko
              > > nieznacznie. Ranger ciagnal tylkiem po ziemi i dobijal na
              glebszych
              > > dolkach. Obydwie taczki z extended cab wiec troche lepiej
              rozkladaja
              > > mase. Ale Chevy znowu wygrywa. Poza tym Vortec w Chevym ciagnie
              > > zdecydowanie lepiej niz szostka Forda. Ze spalaniem jest troszke
              > > gorzej, ale cos za cos.
              >
              > Amerykanie zmieniaja resory dosc masowo. Te w moim to ewidentnie
              wyczyn szosowy
              > . Sasiad, ktory rowniez ma S10 crew cab po prostu dolozyl pioro z
              blazera. Jezd
              > zi ciut twardziej i dobrze, bo zachowuje sie przyzwoiciej na
              dziurach. Obydwaj
              > sciagnelismy dosc nowe auta, ktore jeszcze nie zabraly sie do
              roboty. byly piek
              > ne i lsniace. I dopiero teraz trafily w rece prawdziwych
              rolnikow :)
              >
              > Nie wiem ile pali ford, ale moj wyczyn pali w miescie 15-17
              litrow. To, jak na
              > mase i dzikie korki, niezly wynik. Vortec jest dosc czuly na
              kwestie zmiany ole
              > ju, swiec i przewodow. W mniemaniu amerykanow vortec to prawie
              sportowa jednost
              > ka - wyciagnac 197 KM z wolnossacego 4,3 litra :) Z ciekawostek -
              sasiad na for
              > um tego bolida wyczytal, ze zmiana wiatraka z wiskozy na
              elektryczny owocuje zn
              > acznym "odzyskaniem" mocy. Istotnie, lato mamy gorace i gdy slysze
              wiatrak wyda
              > je mi sie, ze slysze tylko halas, a auto nie przyspiesza.

              Na praktycznie tej samej trasie z identycznym obciazeniem Ford
              spalal niecale 12 l/100 km, a Chevy 14. Pytalem kolegi, Chevy ma
              zalozone ma dmuchane poduszki na piora z mozliwoscia zmiany
              twardosci i daletgo chyba lepiej sobie radzi.
    • sven_b Re: Europaleta w chevrolecie 10.08.10, 19:52
      Tak na marginesie, nie wiem jak to jest z europaletami, ale np. do UK spedytor
      nie przyjmie mi inaczej drobnicy jak na eurotratfie. Po tak przygotowany towar
      przyjeżdża podzleceniodawca spedytora, rozpirza je i ładuje same kartony. Towar
      (jakoś) dociera do UK, a ja płacąc za transport potrącam za europalety, ponieważ
      te zostały i posłużą do kolejnej wysyłki (i rozpirzenia). I tak od kilku lat nam
      sie układa ze spedytorem, który mozolnie zaznacza mi w papierach 'europaleta'.
      • bassooner Re: Europaleta w chevrolecie 11.08.10, 19:32
        europaleta wchodzi też do citroen'a nemo... ;-)))
        • mrzagi01 Re: Europaleta w chevrolecie 11.08.10, 20:30
          do Xsary hatchback tyż...
          ....pusta! :)
          • t-tk Re: Europaleta w chevrolecie 12.08.10, 22:31
            mrzagi01 napisał:

            > do Xsary hatchback tyż...
            > ....pusta! :)

            To jak się już tak przechwalamy.... do passata wchodzi wersalka, bez pościeli :D
            • 1realista Re: Europaleta w chevrolecie 12.08.10, 23:00
              phiiiii. do fabii kombi też wersalka bez pościeli wchodzi ale za to z poduszkami/podgłówkami.
      • tomek854 Re: Europaleta w chevrolecie 12.08.10, 03:38
        W UK, jak to w UK, wozi się rzeczy na paletach euro, na takich małych paletkach,
        na kwadratowych, na podłużnych - jak to Brytyjczycy pewnie stwierdzili że to by
        było za proste jakby ujednolicić ;-)
    • mejson.e Re: Europaleta w chevrolecie 12.08.10, 08:01
      edek40 napisał:

      > podjechalem autem amerykanskim. Przyznam, ze skapitulowalem na wstepie i powied
      > zialem panu Waldkowi na Cargo, ze rozpakowujemy. A Waldek twardo widlakiem. No
      > i wlazlo. Wychodzi wiec na to, ze amerykanski samochod przystosowany jest do eu
      > ropalet, nie przystosowany zas do ichnich palet. Dziwne...

      Duży po prostu naprawdę może więcej!

      To był TEN pan Waldek?
      Miałeś połówkę banknotu? ;-)
      • edek40 Re: Europaleta w chevrolecie 12.08.10, 11:09
        > Duży po prostu naprawdę może więcej!

        Nie neguje :)

        > To był TEN pan Waldek?
        > Miałeś połówkę banknotu? ;-)

        To byl TAKI SAM pan Waldek. Sporo ich tam sie kreci. A banknot chyba miala zona,
        ktorej to byla paczka.
        • fazi_ze_sztazi Re: Europaleta w chevrolecie 12.08.10, 19:54
          Cos mi tu smierdzi - waldek pracowal na cargo w piatki? a ty byles w
          srode ...
          pzdr.
          • edek40 Re: Europaleta w chevrolecie 13.08.10, 09:18
            > Cos mi tu smierdzi - waldek pracowal na cargo w piatki? a ty byles w
            > srode ...

            Zesz ty, oszukali mnie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka