Dodaj do ulubionych

kciukotrzymacze znów potrzebni

11.04.11, 19:51
Wujaszek jest w szpitalu z naszym trzylatkiem.. Dostał dzis w przedszkolu mocnego krwotoku z nosa, prawie mdlał. a wczoraj przyorał noskiem o schody. wzieli wiec go na obserwację i ma miec tomografię glowy. trzymac kciuki zeby wszystko było ok!! ja niestety siedząc w domu z naszym 6tygodniowym brzdącem, mam ograniczone mozliwości zaciskania kciuków.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 11.04.11, 19:54
      Ojojojojoj.

      Na pocieszenie dodam, ze dzieci bardzo ciezko sie psuja. Nasza najstarsza bardzo probowala wielokrotnie i nic jej nie jest.

      3mam.
    • sven_b Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 11.04.11, 20:23
      Ja też idę jutro do szpitala na małą operację więc może mała wymiana kciuków?
      Znieczulony chyba dam radę trzymać :)
      • bassooner Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 11.04.11, 20:38
        trzymam za dziecię! trzymam za ciebie sven! będzie dobrze... ;-)))
        • bassooner Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 11.04.11, 20:40
          aha... jak będziesz brał podpajęczynówkowe to zapytaj o możliwość pakietu z cewnikiem, bo później może być ciężko... ja dygotałem... ;-(((
          • t-tk Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 11.04.11, 20:48
            Ja trzymam za wszystkich, będzie ok ;)
    • pizza987 Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 11.04.11, 21:05
      Się trzyma, wiadomo ;)
    • lexus400 Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 12.04.11, 08:13
      Musi być dobrze, trzymam co sił.
    • plawski Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 12.04.11, 09:23
      TrZyMaM !
    • magnessmeg Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 12.04.11, 09:31
      Sven, trzymam kciuki! Powodzenia!

      Tomografia wyszła bardzo dobrze. Piotrus musi jednak zostać na obserwacji do jutrzejszego popołudnia. Takie procedury. Dziś obydwoje juz w lepszych humorach. Choc wczoraj Wujaszek miał ochotę ubic połowę personelu :/
      Więc jeszcze trochę kciuki trzymajcie :)
      • t-tk Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 12.04.11, 09:36
        To trzymam dalej, zgodnie z poleceniem ;)

        Ja bym prosił za to o jakiegoś kopa w część ciała odpowiedzialną za pisanie, bo od pół godziny siedzę i nie robię nic.
      • lexus400 Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 12.04.11, 09:37
        magnessmeg napisała:

        > Sven, trzymam kciuki! Powodzenia!

        sven załapał się w wątku na tzw. "krzywy ryj" na trzymanie, ale co tam za svena też trzymam:))
    • kaqkaba Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 12.04.11, 09:37
      3mam. Będzie dobrze.
    • simon921 Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 12.04.11, 10:03
      To i ja trzymam:)
    • lobuzek1 Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 12.04.11, 10:35
      Trzymamy kciuki. Będzie ok!
      • lobuzek1 Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 12.04.11, 10:37
        I za Svena też trzymamy. A co do ubicia personelu, jestem bliski zgwałcenia i odjechania na pielęgniarkach w mojej przychodni, bo już mnie szlag trafia z pediatrami.
    • typson Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 12.04.11, 14:59
      Trzymam (za svena też, zeby nie musiał z gniazdem os walczyc na izbie przyjęć)
    • franek-b Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 13.04.11, 11:01
      i jak? już ok?
      • t-tk Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 13.04.11, 14:41
        Wysłałem posłańca z zapytaniem do Svena, czekam na odpowiedź.
        • t-tk Re: kciukotrzymacze znów potrzebni 13.04.11, 15:59
          U Svena ok, parafrazując jego smsa - czuje się jak ryba w wodzie.
    • wujaszek_joe dziękujemy 13.04.11, 20:10
      uff, mocne to było.
      Najgorsze w tym było, że mały w tym przedszkolu jakichś drgawek podobno dostał i stąd cała akcja.
      W karetce podobno luz, w szpitalu laryngolog też powiedziała że ok, zbieramy się do wyjscia, tylko mamy na coś czekać. I tu zdziwienie, bo skoro były drgawki w wywiadzie, a wczesniej uraz (tu padło ostre pytanie, czy są świadkowie na upadek dziecka) to oznacza to nakaz badania tomograficznego i dwie doby na obserwacji. wyrok bez zawieszenia. i nagle zostałem z dzieckiem w szpitalu.
      Tomograf nic nie znalazł. podobno tak czasem może być, zwłaszcza że mały ostatnio miał sporo przygód (ospa, pobranie krwi, początek przeziębienia) i tak mogło być samo z siebie.
      Widoku karetki na sygnale z własnym dzieckiem w środku nie zapomnę już chyba nigdy. Tej jazdy również. Ja miałem kartę ubezpieczenia Piotrusia przez co byłem szpitalowi do czegoś potrzebny.

      Anestezjolog okazał się być wierną kopią Johna Cleese'a z cyrku Monty Pythona. Bardzo wysoki, chudy, dziwny jakiś w ogóle. Pomyślałem sobie, że los okrutnie ze mnie zakpił, ale gość okazał się bardzo serdeczny, dowcipny i w ogóle. A syn szybko doszedł do siebie po uśpieniu na badanie. Mam nadzieję, że facet faktycznie był lekarzem.
      Dalej to już polski szpital. Było jednak o tyle miło, że byłem w otoczeniu samych matek z dziećmi. Nie wiedziałem że można żałować, że dostało się salę jedynkę:)
      Szybko przywykłem i wieczorami plotkowałysmy sobie o dzieciach.
      Niektóre historie na chirurgii dziecicej wybitnie nieprzyjemne.

      Mam nadzieję, że Sven przyszyty już jak należy, odzyskuje siły i kolory.

      aa, opłaty za mój ekstra obiad nie wniosłem (bo normalnie matce nie przysługuje), chociaż chciałem. także dziura budżetowa im przeze mnie urosła.
      • lexus400 Re: dziękujemy 13.04.11, 21:13
        wujaszek_joe napisał:
        ........
        > aa, opłaty za mój ekstra obiad nie wniosłem (bo normalnie matce nie przysługuje
        > ), chociaż chciałem. także dziura budżetowa im przeze mnie urosła.

        .......i kto za to płaci?? my płacimy, Pan płaci, Pani płaci:)) pozwoliłem sobie jedynie na malutki żarcik ciesząc się oczywiście, że wszystko w porządku i malec ma się dobrze a wujaszek ochłonął z wrażeń, miałaś chociaż okazję poplotkować ;D
        Tak więc teraz czekamy na dobre wieści od svena.
        • t-tk Re: dziękujemy 14.04.11, 21:59
          lexus400 napisał:
          > Tak więc teraz czekamy na dobre wieści od svena.

          Mówisz i masz ;)
          Sven jest zadowolony ze swego pierwszego głupiojasiowego odlotu, w tej chwili leży i dochodzi do siebie, przewiduje że po weekendzie będą go mieli dość. Pozdrawia też całe forum, całe forum już go pozdrowiło ;)
    • sven_b I ja dziękuję 18.04.11, 12:15
      Wczoraj opuściłem szpitalne mury i tym samym zamknąłem mój dziennik pacjenta. Minie jeszcze tydzień, dwa zanim osiągnę stopień sprężania sprzed zabiegu, ale najgorsze mam za sobą. W tym czasie przechodzę w tryb serwisowy. Bedę podjeżdżał do nich co 3 dni a oni będą sprawdzać na hamowni moje parametry. Chylę czoła przed opieką, ale z wielu względów spać się tam nie dało. Nadrabiam zaległości.

      Fajnie, że u szkraba Wujaszka obyło się bez konsekwencji. Widziałem różne przypadki. Człowiek po takim pobycie zmienia priorytety. Trzymam kciuki za dziatwę Edzia.
      • ernest_linnhoff Re: I ja dziękuję 18.04.11, 20:24
        Dobrze, ze ze wszystkimi jest ok :-))
        A tak swoja droga, jak to mozliwe, ze meski okaz zdrowia - Sven, niedoscigniony wzor intelektualnych konstrukcji wpisowych i humoru, musial sie poddac "serwisowaniu"...:-)
        Ps. Dzis gdy kumpel przeczytal w jakims tam @-mailu "Think before you print", przypomnial Twoj opis z korespondecja do firmy - fax/skype/sluchawki. A gosc nie czyta forum, "ino" tyle co glosno wspomne ;-)))
        • sven_b Re: I ja dziękuję 19.04.11, 21:08
          He, he. Jest jeszcze kilka zabawnych sytuacji z tej firmy. Myślę, że już niedługo pośmiejemy się z nich u Was na kawie. Na razie stan oceniam na battery low. Dziś wybrałem się skokami naprzód po zakupy. Wróciłem liść. O ściance mogę pomarzyć.
          • pizza987 Re: I ja dziękuję 19.04.11, 21:14
            sven_b napisał:

            > He, he. Jest jeszcze kilka zabawnych sytuacji z tej firmy. Myślę, że już niedłu
            > go pośmiejemy się z nich u Was na kawie. Na razie stan oceniam na battery low.
            > Dziś wybrałem się skokami naprzód po zakupy. Wróciłem liść. O ściance mogę poma
            > rzyć.

            To może squasha weźmiesz pod uwagę, własnie moj wspólnik do tej zabawy cierpi na łokiec tenisisty i jeszcze przez dwa tygodnie jest wyłączony z tej zabawy. Reflektujesz? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka