sherlock_holmes
21.06.04, 10:33
Po ostatnim weekendzie stwierdzilem, ze producenci samochodow maja racje,
coraz bardziej ubezwlasnowolniajac kierowcow. Dlaczego?
- 50% kierowcow nie potrafi zmienic biegu szybko i bez szarpniecia
- 20% kierowcow wlacza swiatla dopiero wtedy gdy sami nie widza. Pokonalem w
sobote po godz. 20 100km i na trasie spotkalem kolo 30-40 samochodow bez
swiatel. Podobnie w niedziele podczas ulewy
- 50% kierowcow nie potrafi plynnie hamowac
- jeszcze wiecej nie potrafi hamowac awaryjnie w innych warunkach niz na
szorstkim betonie
- poslizg to magiczne slowo wypowiadane po cichu, z drzeniem warg :)
- 30% kierowcow uwaza bezpieczny odstep za taki, przy ktorym samochody nie
stykaja sie zderzakami
- 70% kierowcow nie potrafi uzywac hamulca recznego - i prawidlowo ruszyc pod
gore
itd itp.
Moze dla naszego dobra naprawde lepiej, zeby rola kierowcy ograniczyla sie do
obserwowania kontrolek?