Dodaj do ulubionych

Wakacyjne podróże

23.07.04, 17:49
Wydostałem się dzisiaj z W-wy w kierunku wschodnio-południowym (nie było to
łatwe) i przede mną nieprzyjemnosć pakowania i przyjemność długiej jazdy na
Słowację.
Przyjemność, bo lubię długie trasy, szczególnie gdy nigdzie się nie spieszę i
sam ustalam rytm jazdy.
Dlatego długo jeszcze nie zrozumiem pędzących na złamanie karku, z rodziną w
kabinie i rowerami czy deską na dachu.
Pędzących na ... wypoczynek.

Ponieważ nawet moje pełne zrozumienie zachowania takich kierowców wcale mnie
od ich towarzystwa na drodze nie uwolni, postanowiłem wyjechać przed świtem -
o trzeciej rano, po krótkim ale jednak zawsze - wypoczynku.
Mam szansę osiągnąć zakopiankę przed ósmą rano, więc może do granicy zbyt
często bał się nie będę.

Marzy mi się, by z tych wakacyjnych wyjazdów powrócili wszyscy forumowicze,
nie wspominając rodziny czy przyjaciół. By nieobecność kogoś na forum była
efektem zwykłego lenistwa a nie nieszczęścia.
Odpukuję w niemalowane!

A wam jak się zdarza jeździć na upragniony urlop - z gazem i fasonem czy
uprawiając dostojny "crousing"?
Czy wsiadacie do samochodu totalnie zmęczeni pakowaniem i przygotowaniem
samochodu, wykonując ostatnie służbowe telefony?
Czy zrelaksowani wsiadacie nie myśląc gorączkowo,
czego-to-tym-razem-zapomnieliście?

Mnie się to jeszcze nie udało ;-).

Pozdrawiam i odmeldowuję się na dwa tygodnie!

Mejson
Obserwuj wątek
    • truskava Re: Wakacyjne podróże 23.07.04, 20:24
      Też lubię wyjeżdżać nocą lub nad ranem (w zależności od długości trasy).
      Dla spokjniejszej (co nie znaczy: wolnej) jazdy, warto poświęcić
      trochę nocy.
      Jazda nocą ma swój urok, a jeszcze jak trafi się jakaś burza
      na horyzoncie...

      Szerokiej i bezpiecznej drogi (w obie strony) oraz
      udanego, spokojnego wypoczynku życzę.
    • sherlock_holmes Re: Wakacyjne podróże 24.07.04, 08:33
      Tez lubie w dluzsza podroz jechac noca - z powodu nizszej temperatury i braku scigantow. Mozna sobie jechac spokojnie, wlasnym tempem (co wcale nie oznacza, ze powoli) - takim, przy ktorym prowadzenie samochodu jest relaksem i przyjemnoscia.
      Jedyny minus to ze miedzy 2, a 4 w nocy na kazdego przychodzi "kryzys" i jezeli jest sie juz po 2-3 godzinach jazdy trzeba robic czeste, choc wystarcza krotkie, odpoczynki. Specjalisci - fizjologowie zalecaja, aby w nocy robic co godzine 3-5 minut przerwy, a po 3 godzinach 15 minut przerwy. Srednia na tym bardzo nie ucierpi, a usnac za kolkiem jest latwiej niz sie przypuszcza...
    • kupagnoju Re: Wakacyjne podróże 26.07.04, 10:25
      Jazda w nocy ? Nie lubię, raz że to niezgodne z naturą człowieka, dwa to fakt,
      że mało widać a trzy to deszcz w nocy - wtedy zero przyjemności z jazdy,
      światła odbijają się od drogi i szybsza jazda jest niemożliwa. Na krótkiej
      trasie można to przeboleć ale gdy jedzie się tysiąc km, ma się założony czas
      przyjazdu i np dziecko na tylnym siedzeniu...
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Wakacyjne podróże 26.07.04, 11:11
        w nocy - jednak nie koniecznie:)) ale tak o 5 rano to i owszem.
        Niebawem jadę do Gdańska i zamierzam własnie o 5 rano wyruszyć z W-wy.
        Może wiecie, czy dużo jest wtedy Tir'ów na E7? Bo tego sprzetu i tych co go
        obsługują szczególnie się boję.
        Aha, wyjadę w dzień powszedni sobota- niedziela odpadają:((
    • jaki71 Re: Wakacyjne podróże 26.07.04, 11:33
      Ja ze wzgledu na moje niespelna 2 letnia core mam zamiar wybrac sie kolo 22 i
      dojechac spokojnie przed poludniem nad nasze morze. W zeszlym roku (miala 9
      miesiecy) okazalo sie to strzalem w dziesiatke. Wiekszosc nocy tak do 5
      przespala. Nastepnie godzinna przerwa, dalej jazd z drzemka w samochodzie 2
      godzinki, przerwa sniedaniowa kolo 2 godzin i 2 godzinki drzemki w trakcie
      jazdy - koniec Jastarnia osiagnieta. Uwielbiam jezdzic noca a szczegolnie w
      deszczu. Moze ten dreszczyk emocji a moze mam taka nature. Wyjatkiem jest
      sniezyca w nocy gdy wioze rodzine - nie usmiecha mi sie siedzenia z nimi w
      zaspie przez czala mrozna noc.

      A co do stresu zwiazanego z pakowaniem to jakos go nie mam. Raz ze kazdy wyjazd
      z malym dzieckiem na dluzej niz pare godzin to juz wyprawa i nie ma znaczenia
      czy to jeden nocleg czy 14. Doszedlem do perfekcji w pakowaniu w "malenkim" 260
      litrowym bagazniku. Dawno pozbylem sie deski zaslaniajacej bagaznik.
      A i jeszcze jedno: w dobie kart platniczych zapomnienie czegokolwiek przestaje
      byc problemem, chyba ze zapomnie sie czegos pokroju roweru czy deski albo
      zagielka do niej.
      Jaki
    • estcarp Re: Wakacyjne podróże 27.07.04, 11:38
      wydaje mi się, ze wiekszość kierowców tak pędzi na wypoczynek, gdyż
      (przykładowo):
      1. W piatek ostatni dzień są w pracy przed urlopem.
      2. Pakują rzeczy przydatne na urlopie do późnego wieczora.
      3. Zmęczeni i niewyspani "odpoczywają" podczas szybkiej jazdy samochodem.
      4. Nie robia przerw podczas długiej jazdy (pow. 2h).
      5. Uważają siebie za mistrzów kierownicy.

      Doświadzczenia z własnego podwórka:
      1. Jeżeli w piątek ostatni dzień pracuję, to pakuję się spokojnie w sobote, a
      jadę w niedzielę rano.
      2. Nie mogę jeździć w nocy, gdyż moja 1,5 roczna pociecha ma swoje potrzeby snu
      i jedzenia w miare ustalonych porach, więc wyjeżdżam ok 8 rano.
      3. Jeżdżę w miarę szybko,(zdarzają mi się przekroczenia dopuszczalnych
      predkości) - do Władysławowa z Warszawy ok. 5godzin. Z przerwą na obiad 6h.
      4. Przepuszczam piratów drogowych, niech pędzą w nieznane...
      5. Dokładna lista rzeczy do zabrania zawsze zawiera braki, któr wychodzą po
      dotarciu do celu.

      Pozdrawiam
    • jorn Re: Wakacyjne podróże 28.07.04, 16:37
      W nocy? Tak, ale nie na urlop, tylko z powrotem, kiedy po wakacjach jestem
      wypoczęty, a po przyjeździe do domu mogę odespać, a nie następnego dnia do
      pracy (dlatego zwykle jeżdżę w jednak w dzień). W drogę na urlop wybieram się
      rano, żeby wydostać się z Warszawy przed korkami (godzinę wyjazdu staram się
      dobrać tak, żeby też nie wpaść do innego dużego miasta w szczycie
      popołudniowym). Jeśli jadę w kierunku zach., często wyjeżdżam po powrocie z
      pracy, żeby po kilku godzinach przenocować u rodziców blisko granicy PL/D.

      Rodzinę mam dwuosobową (wliczjąc mnie), więc żadne bagaże na dachu nie wchodzą
      w grę, wszystko w bagażniku. Staram się nie przekraczać dozwolonej prędkości (z
      doświadczenia wiem, że wiele się czasu nie zyska, bo i tak ciężarowcy
      wychamują), gdy już dotrę do tych fajnych niemieckich autostrad (chociaż
      francuskie lubię jeszcze bardziej, mimo, że są drogie i ograniczenia do 130
      km/h - mniejszy tłok i nie ma problemu z tankowaniem LPG), to lubię docisnąć.

      W tym roku wybiorę się chyba na zwiedzanie LT, LV i EST, ale to dopiero za
      miesiąc...

      Pozdrawiam
    • remo29 Re: Wakacyjne podróże 29.07.04, 09:27
      A ja sobie wczoraj wrócilem z HR. Kiedy wjechałem do Polski gardło me ścisnął napis "Witaj w domu" widniejący na granicy w Cieszynie. Ale patriotyzm mój ucierpiał po przejechaniu już pierwszych kilku kilometrów po ojczystych kurwidołach.
      Ludzie powiedzcie mi jak to jest możliwe, że Chorwacja była w stanie w ciągu dwóch lat wybudować prawie 200km autostrady wraz z kilkunastoma tunelami, 100- czy 200-metrowymi mostami ryjąc w skałach i kamieniach, a ja nie mogę od kilku lat doczekać się cywilizowanego 50-kilometrowego odcinka z Gliwic do A4??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka