Dodaj do ulubionych

Stan kolekcjonerski

11.09.16, 08:44
Przez ostatni miesiąc obejrzałem kilka samochodów, głównie Toyot 4x4 i jednoznacznie stwierdzam, że jeden sprzedawca na dziesięciu rozumie termin 'stan kolekcjonerski'. Za to wszyscy deklarują, że zajmują się tym profesjonalnie i z chęcią tym określeniem się posługują. Sprzedając LC60 pokazałem człowiekowi listę z zakresu prac z dołączonymi fakturami, zdjęciami i wykazem części. Tutaj, z moich poszukiwań jeden sprzedawca potrafił przedstawić faktury, które w ok. 60% pokrywały się w deklarowanymi wymianami. Reszcie natomiast musiałbym zaufać, bo ograniczyli się do przekazu na gębę. Za to baśnie snują niebywałe np. o wymianach podzespołów, w któe ten model nie był wyposażony:) Albo tak banalne pytanie jak 'Ile to auto u pana stoi'. Trzy dni i jest dużo telefonów. Mówię, że ja to auto widzę od marca z tym, że tydzień temu był refresh fot. Jegomość na to, że coś pomyliłem. A mnie pozostało stwierdzić, że pewnie sprzedawców z profenalistami. I odjechałem. Ech, dziwić się, że tyle tego zalega na placach, bo klient głupi, znajdzie i za chwilę przybiegnie:)
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: Stan kolekcjonerski 13.09.16, 22:26
      za bardzo się znasz i psujesz komuś interes. Zwłaszcza że biznesmeni bardzo się postarali i chętni na klasyka mogą przebierać w okazjach:)
      co sobie kupisz?
    • rapid130 Re: Stan kolekcjonerski 14.09.16, 15:51
      Jestem na podobnym etapie auto-zakupu.

      Bez parcia i powolutku, szukam czegoś małego, co będzie miało 5 drzwi, klimatyzację i automat. Żaden diesel, ale palić ma tyle, co 1-litrowy Swift '03, który chyba pozostanie - do śmierci technicznej w trawie za szopką - wehikułem do brudnej roboty ;).

      Pogodzić automat z realnym wynikiem 5-5,5 l/100 km benzyny niełatwo, ale próbuję.
      Rozwiązanie będzie ciekawe inżynieryjnie, ale nadal szperam po kandydatkach.

      A spostrzeżenia z poszukiwań mam zbliżone. I jeszcze jedno: sprzedający często nie wiedzą, co sprzedają. To żaden zarzut do prywatnych osób. Ale handlarze to już powinni się znać, czy wóz ma klasyczny automat, czy CVT?

      P.S.
      Muszę się pochwalić, bo prowadzę pełną ''buchalterię'' dla Xantii.
      Od papierów zakupowych z 2009 r. i paru francuskich faktur po rachunki z najświeższych zakupów.

      Nie. Nie sprzedaję. Za grosze (<3000 zł) nie wydam samochodu, który od 7 lat całkowicie zaprzecza teoriom o wrednych, psutliwych francach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka