Dodaj do ulubionych

No zesz kurrrrrrr... ka wodna

19.11.04, 11:16
Nie wiem jak u Was, ale we Wroclawiu przed minuta zerwal sie wiatr jak jasna cholera i calkiem niezle sypnelo sniegiem. Wszystko robi sie biale, temperatura spadla z 5 do 0,5 stopnia i to wszystko za pewne z nowu zaskoczylo drogowcow. A snieg zapowiadali od kilku dni. No ciekawe jak bedzie sie dzisiaj jezdzilo - czeka mnie trasa do Cz-wy.
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: No zesz kurrrrrrr... ka wodna 19.11.04, 11:20
      Ja jadę "wspaniałą" "czwórką" do Rzeszowa w poniedziałek. Zapowiadają u nas na poniedziałek właśnie załamanie pogody... Też się bardzo cieszę :(
    • mrzagi01 Re: No zesz kurrrrrrr... ka wodna 19.11.04, 11:21
      u mie tez -70 km na pd-zach od wrocka
    • wo_bi doniesiesienia z pola walki 19.11.04, 11:49
      Warszawa zasypana!!!!!!!! I zeby to chcialo przestac padac, albo chociaz sie
      rozpusczalo. Jest beznadziejnie, tu i owdzie breja niezla...

      Pozdrawiam
      Wobi

      Zycze wszystkim, bezpiecznej i ostroznej jazdy.
      • tomek854 CZY ZIMA ZNÓW ZASKOCZY DROGOWCÓW? (nt) 19.11.04, 12:10
        • mrzagi01 Re: CZY ZIMA ZNÓW ZASKOCZY DROGOWCÓW? (nt) 19.11.04, 12:16
          nie, nie zaskoczy- juz zaskoczyla ;)
        • wo_bi to juz chyba tradycja... (taki czarny humor) /nt 19.11.04, 12:16

      • winnix Re: doniesiesienia z pola walki 19.11.04, 13:14
        > I zeby to chcialo przestac padac, albo chociaz sie
        > rozpusczalo.

        W Poznaniu przestało padać przed chwilą. I niestety się rozpuszcza to co
        napadało, więc niezłe błoto sie porobiło:(
        • sherlock_holmes Re: doniesiesienia z pola walki 19.11.04, 13:25
          A w Krakowie wygląda tak jakby się zbierało na burzę śnieżną
          • mrzagi01 Re: doniesiesienia z pola walki 19.11.04, 13:28
            no bo to wszystko idzie do was
    • undercover_brother Re: No zesz kurrrrrrr... ka wodna 19.11.04, 13:45
      We Wrocku od jakiegos czasu spokoj, ale to co spadlo nie topnieje.
    • mejson.e Pada, pada śnieg! 19.11.04, 14:31
      Nie wiem dlaczego, ale padający dzisiaj śnieg wprawia mnie w dobry humor (!?)
      Od razu mówię, że jestem trzeźwy i siedzę w pracy patrząc jak szyba zaczyna
      pokrywać się małą zaspą.
      Zza szyby oglądam sobie słynną 7-kę, która tutaj ma dwie jezdnie i jak rzadko
      kiedy - nikt nie pędzi!

      Mam w perspektywie dzisiaj przejechanie 60 km i przecięcie całej Warszawy, gdzie
      w południe już robiły się korki - po dwa samochody na zmianę świateł i kupa dzwonów.

      Chyba nadrobię 30 km i ominę tę piękną stolicę?

      Skoro śniegu nie można się pozbyć, to należy go ... polubić!

      Jutro wyciągam sanki z piwnicy...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
      (Leonardo Da Vinci)
      • sherlock_holmes Re: Pada, pada śnieg! 19.11.04, 14:48
        > Skoro śniegu nie można się pozbyć, to należy go ... polubić!

        Czyżbyś czytał "Śpiew ptaka" Anthony'ego DeMello? :)

        Wg informacji na Onecie, w Warszawie doszło do ponad 30 kolizji...

        A koło mojej pracy jest chybe epicentrum huraganu. Z dachu hipermarketu budowlanego obok mojego biurowca lecą blachy i styropian, zbiornik wody ppoż. chyba nie wytrzyma, a kosz na śmieci staranował 3 samochody.
        Właśnie zaczyna sypać śnieg - też sie cieszę :)
        • wo_bi no to juz wiem 20.11.04, 19:02
          jak Was latwo uszczesliwic:
          - troche silnego wiatru
          - do tego padajacy snieg
          - duza ilosc stluczek ze smietnikami...
          - latajacy styropian (hmm Sherlock, a moze ten styropian to byl wlasnie ten
          snieg co zaczynal padac??) ;)

          Pozdrwiam
          Wobi
          • sherlock_holmes Re: no to juz wiem 20.11.04, 19:17
            No wiesz, jeśli styropian wielkości 1x1 metr można pomylić zpłatkiem śniegu, to może faktycznie :PPP Ale już arkusz blachy zdecydowanie nie - mimo iż blachy latały z wielką łatwością, snieg nie robi tyle hałasu :)
            • wo_bi Re: no to juz wiem 20.11.04, 21:30
              sherlock_holmes napisał:

              > No wiesz, jeśli styropian wielkości 1x1 metr można pomylić zpłatkiem śniegu, to
              > może faktycznie :PPP

              No wiesz, niewieka roznica istnieje,jak sam to zauwazyles, wiec czasami te
              detale moga umknac uwadze. ;)

    • dwiesciepompka Re: No zesz kurrrrrrr... ka wodna 19.11.04, 15:36
      lubelszczyzna też pod sniegie,akurat w tą uroczą zamieć musiałem zrobić sto
      kilkadziesiąt km w trasie
      a jutro mam w perspektywie prawie 400km i się trochę nie cieszę
      • dwiesciepompka Re: No zesz kurrrrrrr... ka wodna 19.11.04, 18:37
        psotny śnieżek i swawolny wicherek zparaliżowały Lublin
        kilka km w mieście przemierzałem przez prawie półtorej godziny
        a teraz zabawię się w zdobywcę bieguna i odbędę trasę przeciwną, tyle że
        piechotą....bo piwko czeka:)
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: No zesz kurrrrrrr... ka wodna 19.11.04, 16:21
      undercover_brother napisał:

      > No ciekawe jak bedzie sie dzisiaj jezdzilo - cz
      > eka mnie trasa do Cz-wy.
      >
      ciesz się, ze nie do w-wy....tutaj jest strrrrasznie a drogowców zaskoczyło,
      jak zwykle tutaj.
      • sherlock_holmes Re: No zesz kurrrrrrr... ka wodna 19.11.04, 19:59
        Hehe, to w Krakowie na ulicach było OK. Otrzymałem tylko wiadomość którędy nie da się przejechać z powodu totalnego paraliżu skrzyżowania - i przejechałem sobie przez środek miasta w czasie podobnym do normalnego.
        A propos zaskakiwania: mnie osobiście zaskoczyło. Byłem w półbutach i lekkiej wiatrówce :0 Kurtkę przejściową akurat wyprałem, a uznałem, że na zimową jest za ciepło. Chyba mi dogrzało :)
    • mejson.e Stayin' alive! 19.11.04, 23:14
      Przeżyłem 100 km trasy - boczne drogi w kopnym śniegu ale korków niet -
      spotykałem je tylko przecinając główne drogi.
      Panda na zimowych oponach radził sobie całkiem nieźle, tylko do odśnieżania
      skurczybyk za wysoki!
      Jestem wysoki ale trochę się namęczyłem by zdjąć całą czapeczkę z dachu.

      I znowu rozbrajali mnie kierowcy, którzy odśnieżyli tylko przednią i boczne
      szyby pozostawiając na reflektorach (!?) i dachu pokaźne warstwy śniegu.
      Nie trzeba dużej wyobraźni, by sobie wymyśleć taki obrazek: ogrzewanie działa,
      dach robi się ciepły, pod śniegową kołderką tworzy się warstwa wody, cała
      kołderka nie przylega już do dachu, tylko zaczyna się ślizgać.
      Delikwent ostro hamuje, kołderka zjeżdża mu na przenią szybę jak teatralna kurtyna.
      Co przegapi?

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
      (Leonardo Da Vinci)
      • wo_bi Re: Stayin' alive! 20.11.04, 19:05
        mejson.e napisał:

        > I znowu rozbrajali mnie kierowcy, którzy odśnieżyli tylko przednią i boczne
        > szyby pozostawiając na reflektorach (!?) i dachu pokaźne warstwy śniegu.

        Pierwszych kierowcow z zamilownaime do czolgow i ja widzialem, z wyskrobanym
        prostokatem na oczy, w przedniej szybie...

        Pozdrawiam
        Wobi
        • sherlock_holmes Re: Stayin' alive! 20.11.04, 19:15
          A ja taką małą uwagę zapodam (na wypadek gdyby ktoś nie pamiętał) - reflektorów z plastikowymi szybami nie wolno skrobać! Można ew. spróbować gumą albo odmrażaczem, ale na pewno nie skrobaczką!!!
          PS. Ja o tym wiem doskonale, ale w piątek w ferworze walki mało brakło, a zniszczyłbym lewy reflektor - na szczęście tuż po przyłożeniu skrobaczki do światla, pamięć wróciła i posiłkowałem się gumą skrobaczki.
          • mejson.e Everyday ... 20.11.04, 19:38
            ...you learn something, jak mówił Kanadyjczyk po odejściu od okienka Urzędu
            Celnego w Warszawie.

            Nie wnikałem, czy mam plastikowe czy szklane szybki reflektorów i zdarzyło mi
            się skrobnąć czasami...
            Ale byłem delikatny ;-)

            I kto z nas dłużej ma Lanosa...?

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
            (Leonardo Da Vinci)
            • sherlock_holmes Re: Everyday ... 20.11.04, 19:49
              No tak, ale jeśli chodzi o doświadczenie ze Skodami, to już ja byłbym lepszy :P
              • mejson.e Doświadczenie 20.11.04, 20:16
                sherlock_holmes napisał:

                "No tak, ale jeśli chodzi o doświadczenie ze Skodami, to już ja byłbym lepszy"

                Moje osobiste zaczęło się od 1996.

                A wracając do Lanosów, to problem tkwi nie w czasie posiadania Lanosa, ale w
                podstawowej zdolności kojarzenia faktów: plastik-skrobaczka-rysa-uszkodzenie, a
                tej jakoś mi zabrakło... :-(

                Pozdrawiam,
                Mejson
                --
                "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
                (Leonardo Da Vinci)
                • sherlock_holmes Re: Doświadczenie 20.11.04, 20:31
                  mejson.e napisał:

                  > sherlock_holmes napisał:
                  >
                  > "No tak, ale jeśli chodzi o doświadczenie ze Skodami, to już ja byłbym lepszy"
                  >
                  > Moje osobiste zaczęło się od 1996.

                  Moje od 1981 roku (wtedy tato kupił Skodę 105 - w Semexie :) ). A zaczynałem też od Skody - Favorit w 1994 roku tuż po zdobyciu PJ (wcześniej tą 105-ką też troche szalałem na wsi). Potem rodzice mieli dwie felicie (nie równocześnie) i też nimi troche powoziłem.

                  >
                  > A wracając do Lanosów, to problem tkwi nie w czasie posiadania Lanosa, ale w
                  > podstawowej zdolności kojarzenia faktów: plastik-skrobaczka-rysa-uszkodzenie, a
                  > tej jakoś mi zabrakło... :-(

                  Toteż dlatego pisałem to przypomnienie. Człowiek niby wie wszsytko, a czasem coś wypadnie z głowy...
                  • mejson.e Marki 20.11.04, 20:37
                    sherlock_holmes napisał:

                    "Moje od 1981 roku (wtedy tato kupił Skodę 105 - w Semexie :) ). A zaczynałem
                    też od Skody - Favorit w 1994 roku tuż po zdobyciu PJ (wcześniej tą 105-ką też
                    troche szalałem na wsi). Potem rodzice mieli dwie felicie (nie równocześnie) i
                    też nimi troche powoziłem."

                    Miałeś fart - ja mogę Ci przekazać doświadczenia np. z Warszawy 203 czy
                    Wartburga 353.

                    Nie chciałbyś podobnych doświadczać...


                    Pozdrawiam, Mejson
                    --
                    "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
                    (Leonardo Da Vinci)
                    • sherlock_holmes Re: Marki 20.11.04, 20:45
                      Akurat Warszawy 203 doświadczyłem - jako bardzo małe dziecko.
                      Natomiast już jako trochę starszy kilka Syren - od 103 do 105 :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka