Dodaj do ulubionych

wujaszek Staszek - mistrz ciętej riposty

08.02.05, 15:12
>>Poszedl maly Jasio do cyrku i tak sie zlozylo, ze musial usiasc w
>
>> pierwszym
>
>>> > rzedzie. Rozpoczal sie wystep i na arene wychodzi Klaun Szyderca.
>
>> Podchodzi
>
>>> > do Jasia i pyta:
>>> > - Jak masz na imie?
>>> > - Jasiu.
>>> > - A wiec Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
>>> > - Nie.
>>> > - A czy ty jestes tulowiem krowy?
>>> > - Nie.
>>> > - A wiec Jasiu, ty jestes dupa wolowa HAHAHA! (zasmial sie szyderczo
Klaun
>>> > Szyderca). Smutny Jasio wrocil do domu, opowiedzial wszystko tacie, na
co
>>> > ten mu
>>> > mowi:
>>> > - Jasiu, jutro tez pojdziesz do cyrku.
>>> > - Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu bedzie sie smial.
>>> > - Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z toba Wujek Staszek Mistrz
>
>> Cietej
>
>>> > Riposty. No i tak sie stalo. Nastepnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek
>>> > Mistrz Cietej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzedzie i czekaja na
>>> > wystep Klauna Szydercy. Wychodzi wiec Klaun Szyderca na arene i zaczyna
>
>> swoj
>
>>> > znany wystep. Podchodzi do Jasia pyta:
>>> > - Jasiu, czy ty jestes glowa krowy?
>>> > Na co Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty:
>>> > - Spierdalaj!
Obserwuj wątek
    • qrakki999 Re: wujaszek Staszek - mistrz ciętej riposty 08.02.05, 15:36
      Piękny:)

      A teraz coś w podobie:

      Był sobie fanatyk wędkowania. Pewnego dnia dowiedział się o
      fantastycznym wprost miejscu, małym jeziorku
      w lesie, gdzie ryby o wielkości niesamowitej same wskakują na haczyk.
      Nie mógł się już doczekać weekendu,
      zakombinował w pracy, pozamieniał się na zmiany, nastawił budzik na 4
      rano, bo daleko było... I wreszcie
      nastał ten dzień... Po długiej podróży odnalazł małe jeziorko w lesie,
      rozstawił wędki... i czekał... godzinę drugą
      godzinę trzecią wreszcie... spławik drgnął... wędkarz szarpnął... i
      wyciągnął ogromną nadzianą na haczyk...
      kupę. Zaklął szpetnie i zauważył, że z tyłu ktoś za nim stoi. Był to
      miejscowy. Wędkarz z żalem powiedział: - No
      patrz pan, taki kawał drogi jechałem, tyle wysiłku, kombinowania, i co?
      KUPA... Na to gościu: - A bo wie pan,
      z tym jeziorkiem związana jest pewna legenda. Otóż niech pan sobie
      wyobrazi, przed 1 wojną światową żył tu
      chłopak i piękna dziewczyna, kochali się niesamowicie. Ale wzięli go do
      wojska. Po jakimś czasie nadeszła
      wiadomość że on zginął na froncie. I proszę sobie wyobrazić, że ona
      przyszła tu, nad to jeziorko i z wielkiego
      żalu się utopiła! - Niesamowite - odparł wędkarz. - Ale to jeszcze nie
      koniec proszę pana! Otóż po wojnie
      okazało się że chłopak przeżył, był tylko ranny. Przyjechał tu,
      dowiedział się o wszystkim, przyszedł tu, w to
      miejsce na którym pan siedzi i z żalu i wielkiej miłości również się
      utopił! - To szokująca historia - powiedział
      wędkarz - ale co z tą kupą. - A to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał
      • typson Re: wujaszek Staszek - mistrz ciętej riposty 08.02.05, 15:45
        ROTFL

        hahahahaha
    • typson rower i koń 08.02.05, 20:36
      Policjant na koniu podjeżdża do małego chłopczyka na rowerku i pyta:
      -Ten rowerek dostałeś od Świętego Mikołaja?
      -Tak odpowiada chłopiec
      -To następnym razem powiedz mu żeby ci światełka dorzucił - i policjant zaczął
      wypisywać mandat
      Na co mały chłopczyk pyta:
      -Tego konia dostał pan od Świętego Mikołaja?
      Policyjny instynkt nakazał mu zachować czujność i zaczął podejrzewać podstęp
      więc odpowiedział:
      -Tak
      - To następnym razem niech mu pan powie, że kutas ma być na dole
      • typson Re: rower i koń 08.02.05, 20:41
        w sumie to kolejna wersja dowcipu:

        Idzie dwoch policjantow z psem a Jasio mowi - patrz tato pies s dwoma kutasami ;)
        • tomek854 Re: rower i koń 08.02.05, 22:55
          A to było?

          Siedzi wędkarz nad rzeką i słyszy z oddali wrzask "odpierdol się".
          patrzy, ale nic nie widzi. "Pewnie mi się wydawało" - myśli, ale już po chwili
          słyszy jeszcze raz, bliżej "odpierdol się".
          Zbnowu się rozgląda, ale nic nie widzi. Po chwili jednak całkiem blisko słychać
          krzyk "Odpierdol się" Rozgląda się, rozgląda i widzi, że z za zakrętu wypływa
          łódka. Na łódce leży cała góra wioseł, a facet płynący tą łodką usiłuje
          wiosłować durszlakiem.
          Wędkarz mówi" Przepraszam, ale nie było by łatwiej panu wiosłować którymś z tych
          wioseł?" A facet z łódki "Odpierdol się!!!"
          • typson Re: rower i koń 08.02.05, 23:03
            hehe, gdzies to czytalem
    • sherlock_holmes Re: wujaszek Staszek - mistrz ciętej riposty 12.02.05, 11:03
      Blondynka chciała wyróżnić swoje auto rejestracją z własnym imieniem. Niestety nie miała tyle pieniędzy więc zmieniła imię na SZO1572A.

      I drugi:
      - Dlaczego kierowcy Daewoo nie pozdrawiają się na ulicach?
      - Bo widzieli się rano w serwisie...

      Mejsonie, co Ty na ten drugi dowcip? Pewnie wymyślił go jakiś zazdrośnik, który sprowadził 20-letneigo Golfa i leczy kompleksy ;)
      • tomek854 To ja Hard Core :) 12.02.05, 14:04
        Kobiety przekłuwają sobie uszy, nosy, brwi, brodawki, łechtaczki, rodzą dzieci,
        często mają cesarskie cięcia, wszczepiają sobie silikon w piersi, usta,
        policzki, pośladki, depilują sobie włosy na nogach, pod nosem, golą się pod
        pachami, woskują wzgórki łonowe, tatuują się, robią sobie lifting, odsysają
        tłuszcz, zmniejszają żołądki, usuwają żebra, zmniejszają biusty, usuwają skórki
        na palcach i nie wolno ich posuwać w dupę - BO TO BOLI ?

        i jeszcze jeden, doskonały:

        Wiosna. Po mroźnej, długiej zimie mały niedziwiadek wytacza się z jaskini.
        Wychudzony, chwieje się na łapkach, oczka ma podkrążone. Zaniepokojona
        mama-niedziwiedzica pyta:
        - Synku, co się stało? Czy na pewno na całą zimę poddałeś się hibernacji, jak
        prosiłam?
        - Hibernacji? Myślałem, że powiedziałaś masturbacji !
        • lexus400 ...a ja motoryzacyjnie:)) 14.02.05, 18:51
          Wróciła żona z zakupów do domu. Weszła do pokoju i spytała męża:
          - Kochanie, czy wiesz jak wygląda pomięte 100 złotych?
          Mąż zaprzeczył głową, ona wyjęła z portfela banknot 100-złotowy, pomięła go i
          pokazała mężowi. Za chwilę znów pyta:
          - Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 200 złotych?
          Sytuacja się powtórzyła - mąż zaprzeczył, ona wyjęła z portfela banknot 200-
          złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Po chwili znowu pyta:
          - Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 45.000 złotych?
          Mąż znowu nie wie. Na to ona:
          - To wejdź do garażu i zobacz.
          • mrzagi01 a ja tak: 16.02.05, 10:35
            profesor egzaminuje studentow fizyki-
            wchodzi do sali pierwszy student, profesor zadaje pytanie:
            - prosze sobie wyobrazic: jedzie pan autobusem w ktorym panuje niemilosierne
            goraco, co pan zrobi zeby temu zaradzic?
            - noooo... otwieram okno...
            -o! doskonale, to teraz prosze przedstawic, jak otwarcie okna wplywa na
            termodynamike wewnatrz, cyrkulacje powietrza, aerodynamike
            autobusu...etc...etc..etc..
            studentowi opadla kopara, profesor odeslal go z dwoja w indeksie
            z kolejnymi studentami bylo to samo.
            na koniec zostala jedna studentka profesor i ja pyta co by zrobila jadac
            autobusem w upale
            - no, moge sciagnac bluzke...
            -hm... chyba sie nie zrozumielismy, jest naprawde naprawde niezwykle goraco,
            sciagniecie bluzki nie wystarcza..
            - no to jeszcze moge sciagnac spodniczke...
            - oj, nie nie nie! to tez nie pomaga, prosze sobie wyobrazic ze jest naprawde
            koszmarny ukrop i duchota. co pani by wtedy zrobila? no?
            - panie profesorze, ja moge jeszcze sciagnac stanik i majtki, i chocby mnie
            mial caly autobus przeleciec, to przysiegam, ze ja TEGO OKNA NIE OTWORZE!
            • inna-bajka Re: a ja tak: 16.02.05, 11:58
              Oznaki sukcesu na poszczególnych etapach życia:

              4 lata - nie sikać w majtki,
              12 lat - mieć przyjaciół,
              18 lat - posiadać prawo jazdy,
              20 lat - uprawiać seks,
              35 lat - dużo zarabiać,
              60 lat - uprawiać seks,
              70 lat - posiadać prawo jazdy,
              75 lat - mieć przyjaciół,
              80 lat - nie sikać w majtki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka