dwiesciepompka
20.03.05, 12:44
Jest tak:
Silnik zimny,przejechal góra kilkaset metrów po osiedlu, chcę energicznie
właczyc sie do ruchu(ale bez pilowania), dodaje gazu,zmieniam bieg na
wyzszy.... i ... dupa.. samochód nie jedzie. Dopiero po sekundzie,dwóch
załapuje i zaczyna przyspieszac.Potem nastepny bieg i znowu przytkany.Nie
umiem zgadnac przy jakiej temp. silnika to sie dzieje bo oczywiscie nie mam
wskaznika temperatury,ani tez obrotomierza by stwierdzic przy jakich obrotach
juz go przytyka.Przypadlosc ta jest ciut denerwujaca,ale nie tragiczna.I
wydaje mi sie,ze sie pogorszylo troche,choc moze mi sie zdawac.To normalne,czy
cus trzeba przeczyscic,odetkac,wymienic,etc?Jak silnik jest cieply to nic
takiego sie nie zdarza.