Dodaj do ulubionych

przytyka gruźlika

20.03.05, 12:44
Jest tak:
Silnik zimny,przejechal góra kilkaset metrów po osiedlu, chcę energicznie
właczyc sie do ruchu(ale bez pilowania), dodaje gazu,zmieniam bieg na
wyzszy.... i ... dupa.. samochód nie jedzie. Dopiero po sekundzie,dwóch
załapuje i zaczyna przyspieszac.Potem nastepny bieg i znowu przytkany.Nie
umiem zgadnac przy jakiej temp. silnika to sie dzieje bo oczywiscie nie mam
wskaznika temperatury,ani tez obrotomierza by stwierdzic przy jakich obrotach
juz go przytyka.Przypadlosc ta jest ciut denerwujaca,ale nie tragiczna.I
wydaje mi sie,ze sie pogorszylo troche,choc moze mi sie zdawac.To normalne,czy
cus trzeba przeczyscic,odetkac,wymienic,etc?Jak silnik jest cieply to nic
takiego sie nie zdarza.

Obserwuj wątek
    • krakus.mp Re: przytyka gruźlika 20.03.05, 12:52
      Wątek w sam raz na forum "Samochód na codzień".
      Może będziemy się trzymać ustalonej wcześniej zasady, by wątki o tematyce
      naprawczej i eksploatacyjnej zakładać na tamtym forum.
      Pzdr.
    • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 20.03.05, 12:55
      znowu zapomnialem...
    • sherlock_holmes Re: przytyka gruźlika 20.03.05, 13:35
      Objaw wskazuje raczej na zalewanie silnika niż brak paliwa. Wg mnie trzeba przeczyścić gaźnik, sprawdzić pływak i poziom paliwa.
      Inna możliwość to niewłaściwa praca ssania - jeśli jest na linke, może się wyciągnęła? Jeśli ssanie automatyczne, może cosik sie przestawiło?
      Jeśli jednak paliwa jest za mało, być może padła pompka przyspieszająca (takie coś, co wtryskuje dodatkową porcję paliwa do gardzieli gaźnika przy wciskaniu gazu), ew. pompa paliwa straciła swoją wydajność.
      Chociaż ...jeśli ma się "szczęście", może to być też w układzie zapłonowym - np. stare świece, zużyta kopułka lub palec rozdzielacza
      Zacząłbym w każdym razie od rutynowych działań (czyli to, co wymieniłem wyżej).
      PS. Jeżeli gaźnik jest przytkany, objawy powinny być też zauważalne na ciepłym silniku.
      Najprostszą metodą czyszczenia gaźnika (bardzo prowizoryczną i średnio skuteczną, ale często pomagającą) jest dostanie się do jego pokrywy - bez rozbierania gaźnika - chodzi o to, żeby mieć dostęp ręką do gardzieli. Następnie przegazowanbie silnika - tak, żeby wszedł na ok.4000 obr/min lub nieco więcej, puszczenie dźwigni przepustnicy i przytkanie pokrywy gaźnika - tak coby wytworzyło się duże podciśnienie. Kilkukrotne takie działanie często pomaga gdy gaźnik jest lekko przytkany. acha - przytyka sie tak, żeby silnik nie zgasł, tzn. w momencie gdy czuć że silnik się zaczyna dłąwić, trzeba zabrać rękę. Troche to skomplikowanie opisałem, ale w praktyce jest to bardzo proste :)
      • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 20.03.05, 14:21
        dzięki za odpowiedz,ale skorzystać z niej nie mogę,bo.... nie mam gaźnika tylko
        wtrysk :)))))
        chyba pora odwiedzic pana Tadzia,dawno u niego nie bylem,pewnie tęskni...
        • sherlock_holmes Re: przytyka gruźlika 20.03.05, 15:55
          :D No to dałem plamę - byłem pewien że rozbijasz sie gaźnikową 205-ką.
          Przy wtrysku trzeba zacząć od sprawdzenia połączeń elektrycznych przy wszystkich czujnikach - włącznie z "poruszaniem" każdą wtyczką. Zdarza się, że wtyczka niby siedzi dobrze, a jednak styku nie ma.
          Może czujnik temperatury jest uszkodzony? Szkoda, że nie masz wskaźnika temperatury - bo przeważnie jeden czujnik przekazuje sygnały do komputera i do wskaźnika. Sprawdzić go można miernikiem elektrycznym - mierząc opór (oczywiście musisz znać wartości oporu przy różnych temperaturach :) przeważnie jest to podane w ksiązkach napraw).
          • marekatlanta71 Re: przytyka gruźlika 20.03.05, 16:07
            Zgadzam sie z przedmowca - najprawdopodobniej jakis czujnik szwankuje.
            Stawialbym na czujnik polozenia przepustnicy, moze na czujnik temperatury
            powietrza dolotowego. To co opisujesz to wyazne niedopasowanie ilosci paliwa do
            obrotow/temperatury silnika/stopnia otwarcia przepustnicy. Jezeli masz silnik
            krokowy sterujacy przepustnica to moze takze byc on.Ostatnia idea to
            zawieszajacy sie wtryskiwacz - czy ostatnio nie pali wiecej/ma klopoty z
            roztuchem na cieplo?
            • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 20.03.05, 17:50
              pali bez problemów na ciepło
              Jedyny problem to to,że krótko po uruchomieniu, przy dociśnięciu gazu nie
              przyśpiesza i to też nie cały czas jak silnik jest zimny tylko pierwsze zmiany
              biegów z próbą szybszego wejścia na wyższe obroty. Przykładowo jak 2 mi "nie
              pojdzie" przez chwile ,potem zmienie na 3 i tez chwile sie namyśli to problem
              już więcej nie występuje.Mimo,ze silnik wcale sie nie nagrzał.
          • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 20.03.05, 17:53
            bardzo nieładnie jest obrażać mój wtrysk, nazywając go gaźnikiem:)
            właśnie odkryłem,ze wcale nie mam ochoty sie przy tym dłubać
            znalazłem dobrego,porządnego mechanika,niech on się męczy:)
            ale przynajmniej teraz mądrego przy nim poudaje,"Panie Tadziu,a może to, a może
            to to i jeszcze mam taką koncepcję,że to może to":D
    • dwiesciepompka Niedobzie niedobzie 21.03.05, 12:04
      Pan Tadzio powiedział,żebym wstrzymał się do wzrostu temperatur i zobaczył czy
      problem dalej jest.A i tak wysyłał mnie by pod komputer sie podpiąć.No to sprawa
      się zawiesza.
    • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 03.04.05, 23:16
      Nowy brzydki objaw.Od czwartku przejechałem kilkaset kilometrów i kilka razy już
      na ciepłym silniku przydusiło go na chwilę i NOWOŚĆ-zapalała się na krótko
      kontrolka znajdująca sie z lewej strony wskaznika poziomu paliwa.Podobno ma
      sygnalizowac problemy z np. z katalizatorem,sondą lambda itp itd.Tylko kurna jak
      zgadnąc z czym.Acha i przydławienie występuje chyba po zmianie biegu.
      Lękam się.
      • derwisz911 Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 00:52
        Może to być faktycznie kwestia wadliwie działającej sondy.
        Albo li też cosik z zapłonem, paliwo się nie sppala, tłok z cylindra wypluwa
        przedziwną mieszankę i sonda głupieje. Obadaj zapłon cyz jest ok. A jeśli nie,
        to faktycznie wspólczuje kosztu wymiany sondy...
        • typson Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 01:51
          czy awaria sondy nie powoduje przelaczanie sie w jakis tryb awaryjny? (brzmi jak
          tekst z windy ;)
          • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 11:34
            Raz jak zaciąłem się w windzie to slyszalem rozmawiających speców,którzy
            przyjechali mnie ratować:"Jaki kod?Trójka.Miałeś kiedyś trójkę?Nie miałem.Lepiej
            sprawdzę w książce." Po czym otworzyli drzwi, zobaczyli,że faktycznie jestem w
            środku i zamknęli je z powrotem:)
            • typson Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 13:54
              piszac "tekst z windy" mialem na mysli komunikat systemu M$ Windows i jego tryb
              awaryjny ;))
              • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 14:21
                a ja wręcz przeciwnie,hehehe
      • typson Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 01:58
        a moze nie wymyslaj "co by tu jeszcze" tylko sprawdz podstawy. Zobacz czy filtr
        powietrza jest OK, zobacz wieczorem, czy jakas iskra nie ucieka. Odlacz na noc
        akumulator, moze gdy komp od wtryskow sie zresetuje to mu przejdzie (chyba, ze
        masz wtrysk mechaniczny). Kiedy zmieniales swiece? Moze zlokalizuj
        przeplywomierz i sproboj go odlaczyc i zobaczyc, czy nie jest lepiej. I jeszcze
        jedno - przydlawianie - a filtr paliwa?
        • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 11:37
          Ciepło się zrobiło,co trochę zachęciło mnie do pogrzebania przy aucie.Pomerdam
          trochę różnymi kabelkami,posprawdzam czy nie zaśniedziały i wymienię ten filtr
          paliwa.I obaczym co się stanie.
          Komp miał okazję się resetować jak na wielkich mrozach brałem do domu
          akumulator.Świece nie mają chyba jeszcze 20tyś,kable to samo.
          • typson Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 13:56
            > Komp miał okazję się resetować jak na wielkich mrozach brałem do domu
            > akumulator.Świece nie mają chyba jeszcze 20tyś,kable to samo.

            fakt, moje swiece maja prawie 100kkm i maja sie dobrze. Obejrzyj filtr powietrza
            i paliwa. Wlasciwie we wtryskowych filtru paliwa raczej sie nie da obejrzec ;)


            Dla mnie dychawica zimnego silnika jest w pewnym sensie normalna. to tak btw
            • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 14:24
              Filtr powietrza też jest w tym samym "wieku co świece". Flitru paliwa to może i
              się nie da obejrzeć,ale wymienić to już chybaby sie przydało.Czuję, że przewody
              paliwowe stawią zacięty opór.
              Dychawica zimnego silnika już mi nie spędza snu z powiek,bo już jest ciepło.Ale
              ta kontrolka i krztuszenie już nie jest śmieszna.
              • typson Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 17:43
                tylko, ze problemy z filtrem paliwa/powietrza raczej objawialy by sie przy
                wyzszych obrotach bez wzgledu na temp. silnika - np. wyprzedzanie na trojce
                • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 19:05
                  dobrze,tym samym zniechęciłes mnie do wymiany filtra
                  jakby co, to Twoja wina,ze nie wymieniłem
                  • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 19:06
                    zawsze byłem podatny na wpływy
                    • typson Re: przytyka gruźlika 04.04.05, 22:49
                      a ja nigdy filtru paliwa nie wymienialem, bo nie bylo potrzeby ;)
    • niknejm Czyszczenie przepustnicy + reset komputera 06.04.05, 17:58
      ...jeśli takowy jest z prawdopodobie ństwem 90% rozwiąże problem.

      Rzecz typowa np. w Hondach z początku lat 90-tych.

      Pzdr
      Niknejm
      • dwiesciepompka Re: Czyszczenie przepustnicy + reset komputera 07.04.05, 18:14
        A jak się czyści przepustnicę?
        • niknejm Re: Czyszczenie przepustnicy + reset komputera 07.04.05, 18:58
          To zależy od auta ;-)
          Na przykładzie Accorda rocznik 93:
          www.altech.com.pl/wbt/_poradnik/TB_Czyszczenie.htm
          Reset kompa:
          www.altech.com.pl/wbt/_poradnik/ecureset.htm
          W ogóle polecam stronkę Wombata. Gość jest naprawdę wyćwiczony w
          samochodziarskie klocki.

          Pzdr
          Niknejm
    • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 07.04.05, 09:53
      Napisałbym,że typson taki aktywny w tym wątku,że pewnie chętnie przeczyściłby mi
      przepustnicę...hyhy.....ale nie napiszę, bo się kolejny gejowski wątek jeszcze
      zrobi....;)
      • typson Re: przytyka gruźlika 07.04.05, 19:50
        hehehe,

        mawiaja na miescie, ze czyszcze tylko wydechy nie wdechy
    • dwiesciepompka nowy objaw? 08.04.05, 18:34
      Przez tydzień było pięknie i nic sie nie działo, pomyślałem,ze to wina paliwa.
      Ale dzis pare razy podrząd mi go zdusiło i zgasilo ze 2 razy auto na swiatlach.
      Wydaje mi sie,ze teraz czesciej włącza sie wiatrak.Kiedys włączał sie
      sporadycznie.A przez czas trwania tej usterki wydaje mi sie,ze włacza sie dosc
      czesto i to nawet po krótkiej,spokojnej jezdzie.
      Np.dzis przejechalem spokojnie naprawde krótki kawalek,w czasie którego pare
      razy zpaalila sie kontrolka i dławiło auto.A wiatrak się włączył.
      Chyba ma to jakiś związek...
    • dwiesciepompka Zabawa na całego 09.05.05, 20:21
      Dalsze losy dławienia:
      Kontrolka i dławienie "rozkręciły się",jak się samochód nagrzeje to pięknie go
      czasem dławi, szczególnie sympatycznie gasi go przy ruszaniu.Za każdym razem
      żyję w lęku, gdy skręcam w lewo i nie wiem czy przypadkiem nie zgaśnie mi na
      przeciwległym pasie ruchu.Ale w miarę nauczyłem się nad tym panować.
      Musiałem dużo jezdzic i jezdzic z ta usterką...Oto co działo się jeszcze.
      Nawet po delikatnej i spokojnej jezdzie w trasie wiatrak chodzi na całego a po
      wjechaniu do miasta kontrolka atakuje ze zdwojoną mocą.
      -Samochód u Pana Tadzia:
      Ogląda samochód i nic nie może stwierdzić.Mówi,że on nic tu nie
      poradzi.Pieniedzy nie chce, bo bym mu jeszcze z żadaniem napraw gwarancyjnych
      chciał wrócić:)
      -Po zjechaniuz 300km trasy, przy parkowaniu pod blokiem, zapala się lampka STOP
      wraz z sygnalizacją za wysokiej temperatury.Na drugi dzień pożyczam na wyjazd
      samochód od kolegi.
      -Dzwonię do zakładu z komputerem i umawiam się na diagnostykę.
      Szef przetrzymuję mnie dłuże w pracy i w drodze do zakładu znów zapala się
      lampka STOP.Zatrzymuję się i wyłączam silnik by kontrolka zgasła (3x).W efekcie
      nie zdążam na diagnostykę,całuję bramę i muszę wrócic do domu.Te parę km jadę
      półtorej godziny,co chwila zatrzymując sie i gasząc na pare minut silnik.Jednak
      mam przeczucie,że on wcale się nie przegrzewa tylku mu się wydaje.Kontrolka
      "dłąwiąca" oczywiście też się aktywizuje,ale tylko raz.
      -Na drugi dzień umawiam się do bliższego zakładu i zostawiam im auto na
      1,5dnia.W drodze tam żadna kontolka nie daje o sobie znać.Na drugi dzień Pan
      mówi,że silnik temperaturę ma normalną,jakiś czujnik pewnie wariuje.. Poleca
      wizytę u elektryka.O co chodzi z dławieniem nie wiedzą,bo nie mogli zczytać
      błędów z kompa.Nie potrafią wyjaśnić dlaczego.Pieniędzy nie chcą,ale samochodu
      też nie chcą.
      -Tego samego dnia jadę do zakładu do którego nie zdązyłem wczesniej.Kontrolki
      siedza cicho.Przez prawie godzinę usiłują przy mnie zczytać dane,ale komputer
      nie chce połączyć się ze sterownikiem.Na początku mieli jakieś problemy z
      ustaleniem,który kabelek służy do diagnostyki.Pieniędzy nie chcą,szef mówi,że
      gdy znów zaczną sie palić,to mam podjechać to spróbują wypiąć katalizator.Ale
      oczywiscie mam wczesniej zadzwonić i się umówić...Nie wiem,jak mam namówić
      kontrolki by świciły wtedy kiedy ja i mechanik mamy akurat czas...
      ...po wyjeżdzie z zakładu nie działa lewy kierunkowskaz...
      -Wczoraj kupuję na stacji żarówki do kierunków. Podnosze maskę by je wsadzić i
      odkrywam,że kierunek nie działa bo wyjęty jest kabelek......Przyglądam sie
      kabelkowi....i ..... oodkrywam....że TO CHYBA TEN SAM pod który podpinali się
      mechanicy 2 dni wcześniej.Przeżywam załamanie nerwowe.Jutro jeszcze dokładnie
      sprawdzę czy gdzieś obok nie czai się drugi identyczny kabelek i żyję
      nadzieją,że w zakładzie nie próbowali zczytać danych z kierunkowskazu.....bo
      ręce opadają.Jestem gotów wszystko odszczekać.
      -Przejeżdzam wieczorem i w nocy prawie 100km poza miastem, kontrolka STOP i
      temp. palą się wesoło.Sporadycznie włącza się sąsiadująca z nimi kontrolka od
      hamulca ręcznego.Rekord to 4 kontrolki na raz-stop,temp.,"dłąwiąca" i ta od
      ręcznego.

      Dziś droga do pracy i z pracy bez kontrolek.

      Ale w koło jest wesoło.
      • sherlock_holmes Re: Zabawa na całego 09.05.05, 20:56
        Gdybym był wujkiem "dobra rada", napisałnbym ci: "sprzedaj i przywieź sobie coś z Zachodu".
        A mówiąc poważnie - cholernie ciężko jest ustalić usterkę elektryki - jeśli to coś elektrycznego, a nie elektronicznego. Byc może goście faktycznie zczytywali błędy z kierunkowskazu :P
        Żebyś miał bliżej, zasugerowałbym wizytę u speca od elektroniki samochodowej (Lexusa), ale obawiam się, że trafiłby cię szlag zanim bys dojechał...
        Podjrdź do dobrego zakładu - może macie Boscha gdzieś w pobliżu? Tam goście przynajmniej wiedzą gdzie jest wtyczka... Wg mnie wysoce prawdopodobne jest albo uszkodzenie kabla od czujnika temperatury, albo samego czujnika. Jeśli masz możliwość, sprawdź sobie rezystancję na styku czujnika - i porównaj z rezystancją wzorcową, tj. sprawnego czujnika (nowego) lub z książki napraw.
        W każdym razie - nie zazdroszczę :(
        • dwiesciepompka Re: Zabawa na całego 09.05.05, 21:24
          >>>Podjrdź do dobrego zakładu - może macie Boscha gdzieś w pobliżu?

          hehehe,zgadnij czy oba zakłady nie były Boscha.......

          nie poddam się bez walki
          • sherlock_holmes Re: Zabawa na całego 09.05.05, 21:42
            Odpowiem tylko: "ja p....." i "o, k..."
            To już nie wiem co powiedzieć - w ASO będą tacy sami fachowcy jak w Boschu :(
            Może Shell Autoserv albo FeuVert pomoże?
            • dwiesciepompka Re: Zabawa na całego 09.05.05, 21:43
              chyba nie mamy tego w Lublinie
              coś się wymyśli
    • dwiesciepompka no i 19.05.05, 21:40
      2 kontrolki opanowane, dzięki chyba 3 z kolei warsztatowi.Układ chlodzenia nie
      pracował jak powinien, bo jakiś wężyk się zagiął i chyba nawet troche
      zapowietrzylo uklad.Czyli chyba jednak silnik się przegrzewał wbrew twierdzeniom
      warsztatu nr1,ale pewności nie ma.Zapłacilem 30zł,głównie za płyn do chłodnicy.
      Dziś byłem tam na drugiej wizycie z kontrolką,główna i podstawową,tą dławiącą
      silnik.Niestety znów nie udało sie zczytac błędów z komputera, ale o takiej
      możliwości zostałem wczesniej lojalnie uprzedzony.Polecili mi kolejny,chyba już
      4 zakład i zostawilem tam auto.Podobno gość ma doświadczenie w starszych
      samochodach.Pożyjemy zobaczymy.Ktoś chce kupić małe,zwinne autko dla żony?
      • tomek854 Re: no i 19.05.05, 22:26
        no nie wiem... Jeszcze trrochę poreklamuj :-)
        • dwiesciepompka Re: no i 19.05.05, 22:33
          Szyberdach niedużo cieknie.To jak?
          • tomek854 Re: no i 23.05.05, 17:36

            łe, z szyberdachem... :)
            • dwiesciepompka Re: no i 23.05.05, 21:40
              Ale nie da się go na dłużej zablokować,więc tak jakby go nie było.No poza
              słońcem w głowe.Czyli okazja.
    • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 21.05.05, 11:17
      mały sukces na drodze do happy endu
      w 4 zakładzie udało się połączyć ze sterownikiem i wyszły 2 błędy cewki zapłonowej
      Niewiele zmieniło to postać rzeczy,bo gdy mechanik nim jezdzil usterka nie
      wystąpiła.Ma robić go w poniedziałek...
      No to w poniedziałek w delegacje jadę pociągiem.Ku...wa jak ja nie lubie pociągów.
      • sherlock_holmes Re: przytyka gruźlika 21.05.05, 11:34
        No proszę, czyli są jeszcze warsztaty gdzie wiedzą, że nie da się zdiagnozować komputera przez wtyczkę od kierunkowskazu :)
        We czwartek jechalem pociągiem do Rzeszowa - i szczerze mówiąc, zdecydowanie wolę tę trase pokonywać pociągiem niż samochodem...
        • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 23.05.05, 17:11
          Utwierdziłem się dziś w przekonaniu, że nienawidzę pociągów.Nic mnie nie
          przekona do tej porażki jaką jest polska kolej. DNO-drogo, niebezpiecznie, ohydnie.
          • tomek854 Re: przytyka gruźlika 23.05.05, 17:37
            Dlatego ja jeżdżę autostopem! Taniej, sympatyczniej wygodniej, czyściej i szybciej - sprawdza się w 80% :)
            • sherlock_holmes Re: przytyka gruźlika 23.05.05, 19:30
              Zależy jakiej klasy pociągiem jedziesz - i gdzie również :)
              Czasem w IC do Wawy wali jak w murzyńskiej chacie :( Za to w pospiesznym Przemyśl-Wrocław albo Świnoujscie-Przemyśl jest przeważnie przyzwoicie...
              • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 23.05.05, 21:44
                Pospieszny Lublin-Dęblin, kl.2 - prawie 20zł.Powrót osobowy - 11zł.Dłużyło się
                potwornie, trzesło gorzej niż na rowerze po kocich łbach. No i jak towarzystwo
                w pytke,aż mi sie gadać nie chce.
                Pociąg tylko z przymusu.
    • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 23.05.05, 17:08
      Przyprowadziłem samochód pod dom.Mechanik jak już pisałem błąd cewki w obu
      sekcjach,ale jak nim jezdzil to nic sie nie dzialo.Podejrzenie: gubi gdzieś
      prąd, a jemu przypadkowo udalo się poruszać odpowiednim kabelkiem,że ten prąd
      załapał...przynajmniej chwilowo.Jak znowu problem sie pojawi to mam mu go
      zostawić tak żeby jezdzil nim do domu,to wtedy nie bedzie miał szansy przeoczyć
      kontrolki.
      Złośliwość rzeczy martwych nie zna granic.
      • dwiesciepompka nt.zgubiło się "stwierdził" po "mechanik" 23.05.05, 17:12

    • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 24.05.05, 11:47
      Poruszałem dziś rano kabelkami i... samochód wrócił od razu dziś rano do
      warsztatu.Krew mnie zalewa.
    • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 28.05.05, 11:22
      Wczoraj odebrałem auto.Mam wsadzona na próbe inna cewke zaplonowa i czekamy co
      dalej.Zostalem pouczony na wszelki wypadek którym kabelek podpiąć do akumulatura
      gdyby okazywalo sie,ze problem jest z prądem,a nie samą cewką.
      Troche mi obrzydł już ten samochód.Nie to,ze go nie lubię,po prostu mi obrzydł.
      • sherlock_holmes Re: przytyka gruźlika 28.05.05, 15:26
        Na razie najwiekszym plusem problemów z samochodem jest to, że Ci nie podziurawili opon podczas słynnej na całą Polskę nocnej "akcji".
        PS. Przy gaźnikach była porządna, wielka cewka olejowa i nikt z tym nigdy nie miał problemów - chyba, że uszkodzil izolator. A te gówniane 'suche" cewki co chwilę dają popalić :(
        • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 29.05.05, 09:45
          Ocalenie opon jest jedynym sukcesem.
          Przejechalem trase do wawy i nawarot bez problemów z kontrolką.
          Ale oczywiscie znalazlem juz innym problem.Nawet nie musialem go szukac,sam
          przyszedl.Radość przepełnia moje serce.
          • sherlock_holmes Re: przytyka gruźlika 29.05.05, 10:24
            Oj bywa tak, niestety :( Czasem samochód się "buntuje" i tak daje w d... że pierwsza myśl jaka przychodzi to żeby go sprzedać :(
            • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 29.05.05, 10:28
              Pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy to go spalić,a nie sprzedać:)
              • sherlock_holmes Re: przytyka gruźlika 29.05.05, 10:32
                A masz Auto-Casco? Zresztą jakbys sam go spalił, ciężko by było dostać odszkodowanie :)
                • dwiesciepompka Re: przytyka gruźlika 29.05.05, 10:56
                  Nie mam.Ot tak ze złości bym go spalił.
    • dwiesciepompka Niezapeszając - Finał 22.06.05, 16:42
      Mam od wczoraj nową cewkę zapłonową.Boscha nie chciałem, bo mam uraz i po co mi
      to drogie gówno. Mam podróbę,która wcale nie była przesadnie tania.
      Jako, że nie miałem ostatnio czasu na jezdzenie do mechanika,wiec jeżdziłem
      wczesniej chyba 3 tyg. z cewką wsadzoną na próbę.Mechanik się trochę zmartwił,
      bo zgubił do mnie nr tel. a cewka była mu w tym czasie potrzebna.
      Problemów żadnych nie ma (przynajmniej z cewką), pali ładnie, nie krztusi, nie
      dławi, pełen sukces.Szkoda tylko,że woziłem się z tym koło miesiąca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka