marekatlanta71
12.04.05, 03:16
Wiec bylem dzis u dealera w poszukiwaniu kuponow znizkowych na AutoShow. W
Mazdzie nie mieli (i byli dosc niegrzeczni) wiec poszedlem do Infiniti. Tez
nie mieli, ale byli grzeczni wiec w mojej bezbrzeznej uprzejmosci zdecydowalem
sie laskawie obejrzec ich nowy samochod - Infiniti M45. No i przyznam sie ze
mi sie calkiem podoba. Liste bajerow mozna sobie z internetu sciagnac, wiec
nie bede sie powtarzal, ale grzano-chlodzone siedzenia, rozkladane siedzenia
tylne, odtwarzacz DVD z dwoma ekranami, niesamowita konsole no i specjalny
sprzet Bose z kilkunastoma glosnikami musze niestety wspomniec. Poniewaz
jestem malkontentem, wiec zauwazylem tez jedna wade - na tylnim siedzeniu
dobijam glowa do dachu a na nogi mam miejsca jak w Accordzie (sedan, w moim
Coupe tylnie siedzenie wlasciwie nie istnieje). Zauwazylem tez cene - $58 tys.
ale okazalo sie ze to taki straszak - przy mnie dwie (tak, dwie!) osoby
kupowaly wlasnie M i po krotkiej pogawedce z jedna okazalo sie ze M35 z
maksymalnym wyposazeniem udalo sie wytargowac na $42 tys., co biorac pod uwage
cene G35 jest moim zdaniem rewelacyjna cena.
Fajny samochod....