Dodaj do ulubionych

Hodowla zwierzat pod maska

21.04.05, 14:37
mam w rodzinie "trefnego" p 206. Pierwszy zwierzecy wypadek to kot, ktory
wkrecil sie w pasek klinowy. Dodam, ze w tym aucie jest jeden dlugi pasek,
napedzajacy mase rzeczy. Po zapaleniu silnika cos zaczelo lomotac (to byl
fruwajacy po komorze silnika kot), silnik zgaszono - dalo sie slyszec zlowrogi
syk uwiezionego i sponiewieranego kota. Niestety kot sie tak strasznie wqrwil
zaistnialymi okolicznosciami, ze nie dal sobie pomoc, tylko cial pazurami
powietrze. Coz, trzeba bylo ponownie odpalic silnik. Udalo sie, kot sie
wykrecil, niestety spadl tez pasek klinowy ale udalo mi sie zalozyc go golymi
rekami (!!).

Druga przygoda - podjechalem do 206ki z kablami, bo stala dlugo i zakrecic nie
raczyla. Pod maska, wlasciwie na podszybiu, gdzie sa tylko ciegna wycieraczek
siedzial zasuszony ptak. jak sie tam dostal to nie mam pojecia. W kazdym razie
nizly kolesław z niego byl.

Pamietam tez pajaka, ktory chodzil mi po obrotomierzu. Bylo niemalo radosci,
gdy dajac gazu udawalo mi sie go stracic wskazowka ;)
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: Hodowla zwierzat pod maska 21.04.05, 15:01
      typson napisał:

      > Pamietam tez pajaka, ktory chodzil mi po obrotomierzu. Bylo niemalo radosci,
      > gdy dajac gazu udawalo mi sie go stracic wskazowka ;)

      ciekawe co on tam jadl?
      pajaka mialem w polonezie. z uporem maniaka tkal siec w okolicach lusterka mimo
      iz ciagle mu psulem robote.
      w duzym fiacie tez, ale na zewnatrz- pracowal miedzy lewa tylna lampa a
      zderzakiem- w sumie glupol jakis- lepiej jakby przeniosl sie na przod. mialby
      branie jak cholera.
      Najwiekszy przypal, to byl jednak w duzym fiacie ojca kolegi- na polce za
      tylnym siedzeniem wyrosla kepka trawy.
      • tomek854 Re: Hodowla zwierzat pod maska 21.04.05, 22:48
        Ale te pajaki to mocne sieci robia. Jak wracalem z kolonii to siedzialem na tronie kolo kierowcy (jak na pana wychowawce przystalo) i z kierowca obserwowalismy: pajak utkal naprawde duza siec w wycieraczce autosana - wpadla w nia mucha konska taka wielka, i blyszczaca i pomimo ze jechalismy nawet po 80 kph momentami (szybciej nie mozna, bo tacho itp) siec z mucha trzymala sie od Szczecina az w okolice Sulechowa, gdzie zmyl ja deszcz. A przeciez taka mucha to ciezka jest... Szacuneczek :)
        • typson Re: Hodowla zwierzat pod maska 21.04.05, 23:28
          syntetyczne nici, ktore sa choc w polowie dobrymi kopiami oryginalnych pajeczych
          nici idealnie sprawdzaja sie jako materialy kuloodporne
    • pap10 Pajak i ja 22.04.05, 07:49
      No tak, w to mi chyba nikt nie uwierzy, ale naprawde mialo to miejsce.
      Jade sobie obwodnica , za duzo krecenia kierownica tam nie ma, lekki przechylik
      w prawo lub lewo jedynie, jade juz jakies 20 minut i widze ze pomiedzy mna a
      kierownica jest juz pierwsza nic pajeczyny... Oczywiscie nie dalem dokonczyc
      dziela malemu pracusiowi, w sumie teraz troszke zaluje, fajnie bym wygladal
      jakbym przyjechal do pracy z pajeczyna miedzy mna a kierownica :)

      Pozdrowka,
      Pap :)
    • truskava Hodowla zwierząt na masce... 22.04.05, 11:44
      Kiedyś wracaliśmy ze znajomymi z nad-morza.
      W trakcie jazdy zauważyliśmy, że na masce (na dyszy spryskiwacza)
      siedzi sobie konik polny. Nie wiem w którym momencie "wsiadł" na gapę
      (prawdopodobnie siedział tam sobie jeszcze przed rozpoczęciem jazdy),
      ale przejachał tak z nami jakieś 250-300 km.
      Prędkości w porywach dochodziły do 140 - 150 km/h, a ten dziarsko
      sobie siedział i podziwiał (usiadł sobie przodem do kierunku jazdy).
      Zeskoczył dopiero, jak zatrzymalismy sie na tankowanie.
      • oban Re: Hodowla zwierząt na masce... 22.04.05, 12:25
        Nie wiem czy koniki polne sa zwiazane do otoczenia w ktorym zyja i traktuja je
        jako dom, ale jesli tak, to musial sie zdziwic jak wysiadl ;)
        • truskava Re: Hodowla zwierząt na masce... 22.04.05, 12:37
          Też zastanawialismy się czy konik świadomie zabrał się z nami,
          bo miał już dosyć pozycia małżeńskiego i co szacowna małżonka owego konika
          powie na nagłą absencję pana domu.
      • typson Re: Hodowla zwierząt na masce... 22.04.05, 12:47
        czyli konik jak to koniki maja w zwyczaju skoczyl na stacje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka