Dodaj do ulubionych

Tjunink akustyczny...

31.07.05, 13:19
...się mi zrobił :-/
Wydech zaczął głośnawo burczeć (w sumie już powoli od jakiegoś czasu
tak poprykiwał, ale dzisiaj to już zaczął brumieć jak rasowa rajdówka
i spalinami zaczęło walić w kabinie). Wstępne oględziny wskazują
na uszczelkę między kolektorem wydechowym a "portkami".
Duży problem jest z samodzielną wymianą takiej uszczelki?

Tak zastanawiam się od czego taka uszczelka "puszcza"... W ciągu ostatich
2 lat w aucie zmieniony był cały układ wydechowy (etapami, "po kawałku") -
w tym katalizator. Może ten katalizator jakiś dziadowski zamontowali,
i ma on duże opory przepływu i jest za duże ciśnienie w układzie, które
"wywaliło" uszczelkę... Ma to jakiś sens?
Obserwuj wątek
    • typson Re: Tjunink akustyczny... 31.07.05, 15:06
      > Duży problem jest z samodzielną wymianą takiej uszczelki?

      ja to sie boje dotykac wydechowych spraw zwlaszcza blisko silnika, bo jakos mi
      sie wydaje, ze tam wszystko przegrzane i zapieczone jest.

      > Tak zastanawiam się od czego taka uszczelka "puszcza"...
      mogla byc kiepskiej jakosci albo caly wydech ma inna mase i sztywnosc niz ten
      oryginalnie montowany i przez to w miejscu uszczelki wszystko "pracowalo".
      • truskava Re: Tjunink akustyczny... 03.08.05, 09:56
        Hehehe, cała sprawa zakończyła się uzupełnieniem nakrętki i porządnym
        dokręceniem rury typu "portki" do kolektora. Właściwie te "portki" to tak
        troche na wyrost powiedziane, bo jednak nie są to klasyczne portki,
        tylko zwykła pojedyncza rurka.
        Aha, i nie ma żadnej uszczelki pomiedzy tymi "niby-portkami" a kolektorem.
        Jakie to proste... :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka