truskava
31.07.05, 13:19
...się mi zrobił :-/
Wydech zaczął głośnawo burczeć (w sumie już powoli od jakiegoś czasu
tak poprykiwał, ale dzisiaj to już zaczął brumieć jak rasowa rajdówka
i spalinami zaczęło walić w kabinie). Wstępne oględziny wskazują
na uszczelkę między kolektorem wydechowym a "portkami".
Duży problem jest z samodzielną wymianą takiej uszczelki?
Tak zastanawiam się od czego taka uszczelka "puszcza"... W ciągu ostatich
2 lat w aucie zmieniony był cały układ wydechowy (etapami, "po kawałku") -
w tym katalizator. Może ten katalizator jakiś dziadowski zamontowali,
i ma on duże opory przepływu i jest za duże ciśnienie w układzie, które
"wywaliło" uszczelkę... Ma to jakiś sens?