sherlock_holmes 09.09.05, 19:49 www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=8336 Do tej pory było o apteczkach i cięższych rzeczach - telefon to dla mnie nowość, ale warto zapamiętać Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mejson.e Re: Telefon jak pocisk 09.09.05, 22:21 Zaobserwowałem kiedyś na tylnej pólce fso 1500 u jednego z "kierowców sobotnich" kilka nowiutkich tarczy do ... piły tarczowej. Chyba facet stracił głowę? Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link
crannmer Na bakier z fizyka 09.09.05, 22:32 W artykule pisze min.: "i to już przy hamowaniu z prędkości 60 km/h [...]Prędkość pojazdu zwiększa jego masę kilkadziesiąt razy i nasz mały telefonik waży tyle co 2 cegły!" Przy hamowaniu na najlepszej nawet nawierzchni nie bedziemy mieli opoznienia znaczaco lepszego, niz 1 g. Dla ukladu telefon na tylnej polce - glowa kierowcy oznacza to sytuacje analogiczna do upadku tegoz telefonu z wysokosci powiedzmy 1 m ta ta sama glowe. Ja rozumiem konieznosc pisania pod publicznosc, ale telefon spadajacy z 1 m nie wazy tyle, co dwie cegly, lecz tyle, co jeden telefon. I moze spowodowac co najwyzej guza. MfG C. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: Na bakier z fizyka 10.09.05, 16:30 Zgadzam sie z kolega. Telefon moze wazyc tyle co 2 cegly, ale przy predkosciach bliskich predkosci swiatla. Na szczescie samochody takich predkosci jeszcze nie osiagaja. A poza tym to kto przy zdrowych zmyslach kladzie telefon na tylnim oknie? Po co??? Odpowiedz Link
lexus400 Re: Telefon jak pocisk 10.09.05, 17:52 W artykule pisze min.: "i to już przy hamowaniu z prędkości 60 km/h [...]Prędkość pojazdu zwiększa jego masę kilkadziesiąt razy i nasz mały telefonik waży tyle co 2 cegły!" ....tja:)) a leżący na półce długopis przy hamowaniu przebije fotel i wbije się w tablicę zegarów przechodząc przez plecy:)) Po co takie pierdoły wypisują - nierozumiem, ale zawsze można się pośmiać. Odpowiedz Link
vtec_z Re: Telefon jak pocisk 11.09.05, 20:54 "Prędkość pojazdu zwiększa jego masę kilkadziesiąt razy" No,no toż to już fizyka relatywistyczna, Einstein się kłania... Odpowiedz Link