sherlock_holmes 15.09.05, 11:00 www.motofakty.pl/artykul/zbuntowali_sie.html Bardzo jestem ciekaw ile zarabia na jednym aucie producent i przedstawicielstwo krajowe. Wg mnie łącznie co najmniej 50% ceny koncowej auta... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
simr1979 Re: Dealerzy się buntują 15.09.05, 11:23 sherlock_holmes napisał: > Bardzo jestem ciekaw ile zarabia na jednym aucie producent i przedstawicielstwo > krajowe. Wg mnie łącznie co najmniej 50% ceny koncowej auta... > Stary problem,a i opisany w artykule bunt też nie pierwszy..... Wszystiemu winna mikroskpijna wielkość naszego rynku. Marża importera będącego spółką-córką producenta prawdopodobnie jest minimalna, byle pokryć koszty operacyjne, a zysk pozostaje w firmie-matce. Inaczej z niezależnymi importerami - najbardziej znani to Kulczyk Tradex (VW i Audi)i Iberia ( Seat), ci musza zarobić, i to oni najbardziej cisną dealerów (sieć Seata próbowała się zbuntować kilka lat temu, ale importer zrównał niepokornych z ziemią). Marża producenta na pewno wynosi kilkadziesiąt procent, ale jak widać z wyników finansowych wielkich firm i tak zwykle nie wystarcza (za wyjątkiem Toyoty i -na ogół - producentów samochodów klasy premium). Pzdr :) Odpowiedz Link
typson Re: Dealerzy się buntują 15.09.05, 11:30 "terenowe Pajero, które niczego nie udaje, nie jest samochodem dla panienek, które lubią siedzieć wysoko, tylko prawdziwym samochodem terenowym na każdą drogę." hehe, dobre ;) Odpowiedz Link
simr1979 Re: Dealerzy się buntują 15.09.05, 12:05 typson napisał: > "terenowe Pajero, które niczego nie udaje, nie jest samochodem dla panienek, > które lubią siedzieć wysoko, tylko prawdziwym samochodem terenowym na każdą dro > gę." > > hehe, dobre ;) No, no...to stwierdzenie Iwaszkiewicza chyba nie jest dalekie od prawdy... ?;) Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: Dealerzy się buntują 15.09.05, 12:07 simr1979 napisał: > typson napisał: > > > "terenowe Pajero, które niczego nie udaje, nie jest samochodem dla panien > ek, > > które lubią siedzieć wysoko, tylko prawdziwym samochodem terenowym na każ > dą > dro > > gę." > > > > hehe, dobre ;) > > No, no...to stwierdzenie Iwaszkiewicza chyba nie jest dalekie od prawdy... ?;) jeżeli wypieprzyć wszystkie festyniarskie plastiki to tak ;) Odpowiedz Link