typson
20.09.05, 11:32
Stalem sobie dzis na swiatlach i gadalem przez telefon. Piekne poranne slonce,
rzeskie powietrze i czyste, blekitne niebo. Poruszalem sie dolina sluzewiecka
w kierunku wyscigow i slatlem wlasnie na skrzyzowaniu z nowoursynowska.
A z nowoursynowskiej w lewo skrecal bornowy polun z buda (taki jak karetki,
nie ten kombi). No i tak sie czail, prezyl ze jak w koncu wystartowal to
przypieprzyl prosto w lanosa, ktory jechal prosto. W pieknym porannym sloncu
zaczely fruwac zderzaki i tysiace kawaleczkow pokruszonego szkla.
Najsmieszniejsze bylo to, ze na swiatlach w przciwna strone stala karetka,
ktora widzac cala sytuacje wlaczyla sygnal i podjechala 10 metrow do
poszkodowanych. Po prostu szybka akcja ;)