Dodaj do ulubionych

Przytarłem zderzak

13.11.05, 20:23
Kurcze, od wczoraj chodze jak na kacu! Wczoraj w Jaśle trochę przytarłem
zderzak (ten cholerny krawężnik i zapadnięta studzienka) no i mi serce
krwawi. Obtarcie jest od strony kierowcy na samym dole zderzaka
(lakierowanego), jeśli ktoś nie wie o tym, to nie zauważy, ale ja wiem i
widzę i nie daje mi to spokoju. Nie jest to zbyt duże (na ok. 10 cm), ale
zawsze. Co najlepiej z tym zrobić? Czy kłania się lakiernik, czy macie jakieś
swoje sposoby. Jeśli mam dać zarobić lakiernikowi, to chyba przeczekam zimę,
bo na śliskim różne rzeczy mogą się zdarzyć, ale jeśli są szanse rozprawić
się z tym we własnym zakresie, to chyba powalczę.
Obserwuj wątek
    • ernest_linnhoff Re: Przytarłem zderzak 13.11.05, 21:05
      Ja bym przeczekal troche. Jesli obtarcie jest niewielkie, to uczucie Twojego
      dyskomfortu psychicznego powinno malec z biegiem czasu.
      Kiedys ktos mi nieznacznie przytarl na jakims parkingu zderzak, draznilo mnie
      to dluzszy czas okrutecznie ale wyczekalem. Po 3 miesiacach jechal
      jakis "kajtek" rowerem, fiknal na progu zwalniajacym i wyrznal w zderzak z
      drugiej strony znow rysujac. Ojciec "kajtka" zobowiazal sie pokryc koszt. W
      autoryzowanej lakierni opla zdjeli mi zderzek i polakierowali (350 zl - to
      chyba nieduzo).
      • krakus.mp Re: Przytarłem zderzak 13.11.05, 21:12
        Mnie już dwa razy najechano w tył Foczki.Po pierwszym razie nakleiłem na rysach
        listwy gumowe i wizualnie problem zniknął.Za drugim, na środku zderzaka ( u
        dołu) też powstała rysa, którą przysłoniłem naklejką PL.
        • ernest_linnhoff Re: Przytarłem zderzak 13.11.05, 21:18
          Problem 1szej rysy tez "zalatwilem" naklejka PL :)
          Przy podluznej rysie moznaby w ostatecznosci sklecic z literek jakis napis, np.
          Pioneerrrrrrrr ;))
          • tomek854 Re: Przytarłem zderzak 14.11.05, 01:37
            A moj kolega mial kiedys skode 120 i ktos mu nawet solidnie przywalil i wgniotl blotnik. On tam narysowal odpadniety tynk odslaniajacy cegly farbami kolorowymi do tego zrobil takie komiksowe gwiazdki od uderzenia i napisal "BUM" ;-)

            Wygladalo czadersko :D
        • ecikp Re: Przytarłem zderzak 17.11.05, 08:15
          > Mnie już dwa razy najechano w tył Foczki.Po pierwszym razie nakleiłem na
          >rysach listwy gumowe i wizualnie problem zniknął.

          A ja myślałam, że tylko u nas pojawiły sie "odbijaki" gumowe na zarysowaniu
          lakierowanego zderzaka :) i żeby było ciekawiej - wizualnie jest duuużo lepiej.
    • wo_bi poczekaj do wiosny... 13.11.05, 21:25
      ... a wiosna juz nie bedziesz o tym pamietac ;)
      Znam z wlasnego doswiadczenia. :) Hmm i zeby tylko zderzak to byl. Ale to uroki
      parkowania samochodu na parkingu pod blokiem.

      Pozdrawiam
      Wobi

    • frax1 Re: Przytarłem zderzak 13.11.05, 21:53
      Zrobiłem to samo w poniedziałek...
      Nie martw się takie życie, nie myli się ten co nic nie robi.
      Wydaje mi się że można z tym żyć to nie wpływa na Twoje bezpieczeństwo, a na
      aucie prawie zawsze jest jakaś obcierka... jak nie Twoja to życzliwego sąsiada.
      Pozdrawiam
    • mrzagi01 Re: Przytarłem zderzak 14.11.05, 14:20
      lobuzek1 napisał:

      > Kurcze, od wczoraj chodze jak na kacu! Wczoraj w Jaśle trochę przytarłem
      > zderzak (ten cholerny krawężnik i zapadnięta studzienka) no i mi serce
      > krwawi. Obtarcie jest od strony kierowcy na samym dole zderzaka
      > (lakierowanego), jeśli ktoś nie wie o tym, to nie zauważy, ale ja wiem i
      > widzę i nie daje mi to spokoju.
      daj sobie spokój i nie zachowuj sie jak moja teściowa, która pojechała tico
      które miała sprzedawać, do lakiernika żeby jej całe przemalował z powodu
      malutkiego odprysku od kamienia. szczęśliwie lakiernik to mój sąsiad- ziomal i
      zamiast ją naciągnąć, po prostu wyśmiał.
      to tylko blachy plastik i lakier- czy twoje życie straciło z tego powodu sens?
      ciekawe, że ludzie mniej problemu robią jak sobie chlasną nożem palca i trzeba
      szwy zakładać niż jak sobie lakier przytrą w aucie.
      • lobuzek1 Re: Przytarłem zderzak 14.11.05, 19:39
        Ok, dzieki za rady i słowa otuchy:-) Poczekam do wiosny, co ma być to będzie.
        Mam koło siebie dobrego lakiernika, tyle że jak gośc jest trzeźwy to robota mu
        nie idzie. Boję się czy wytrzyma do wiosny, bo u niego sezon grzewczy trwa cały
        rok:-)
        Pozdrawiam!
        • lobuzek1 Re: Przytarłem zderzak 16.11.05, 21:54
          Już mi przeszło. Jakoś przebolałem:-)
      • sherlock_holmes Re: Przytarłem zderzak 14.11.05, 22:44
        No właśnie - jak sobie przeciąłem nożem do filetowania palec niemal na pół, będę miał blizne do końca życia.
        Zderzak się pryśnie i będzie git :)
    • lewarek5 Re: Przytarłem zderzak 14.11.05, 19:46
      lobuzek1 napisał:

      > Kurcze, od wczoraj chodze jak na kacu! Wczoraj w Jaśle trochę przytarłem
      > zderzak (ten cholerny krawężnik i zapadnięta studzienka) no i mi serce
      > krwawi. Obtarcie jest od strony kierowcy na samym dole zderzaka
      > (lakierowanego), jeśli ktoś nie wie o tym, to nie zauważy, ale ja wiem i
      > widzę i nie daje mi to spokoju. Nie jest to zbyt duże (na ok. 10 cm), ale
      > zawsze. Co najlepiej z tym zrobić? Czy kłania się lakiernik, czy macie jakieś
      > swoje sposoby. Jeśli mam dać zarobić lakiernikowi, to chyba przeczekam zimę,
      > bo na śliskim różne rzeczy mogą się zdarzyć, ale jeśli są szanse rozprawić
      > się z tym we własnym zakresie, to chyba powalczę.

      Sa spec.sztyfty typ "szminka" z pigmentem - rob wedlug instrukcji,
      lakiernik tego lepiej nie zrobi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka