Dodaj do ulubionych

Pierwszy radar? :)

03.12.05, 23:58
Słońce zachodziło nad prerią. Jego ostatnie promienie ukazały samotnego jeźdźca - dumnego mieszkańca tej krainy, cwałującego w sobie tylko znanym kierunku. Mknął on właśnie na swym rączym mustangu w szalonym biegu gdy nagle rozległ się odgłos wystrzału. Indianin obejrzał się i dostrzegł w oddali ścigającą go niewyraźną postać. Zatrzymał rumaka i pozwolił się dogonić - nadjeżdżającym okazał się lokalny szeryf.
- Przekroczyłeś dozwoloną na tym obszarze prędkość, synu - zakomunikował funkcjonariusz spokojnie - Będzie mandat...
- Coś ci się pomyliło, kałboju - zirytował się Indianin - Nie posiadacie jeszcze technologii aby to ustalić w tych warunkach! Jest już dość ciemno, radary wymyślą dopiero za parędziesiąt lat!
- Według GMN-u przekroczyłeś prędkość około półtora raza...
- Bullshit! Jak to niby zmierzyłeś, synu bizonicy i parchatego skunksa? Hm?! Pytam się, bo jak dla mnie, to jakaś cholerna podpucha!
- Niestety, GMN się nie myli, mój ty czerwony skurw... czerwonoskóry synu, płacisz karę: dwa bobry i pół szopa.
- Karę? GMN?!!! Co to, kułwa, jest GMN?!
Szeryf leniwie sięga do juków i wyciąga stamtąd mocno sfatygowane zwierzątko o błoniastych skrzydłach.
- Gacek - Mówiący Nietoperz...
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: Pierwszy radar? :) 04.12.05, 10:52
      Autentyk!
      Jako, że imprezy andrzejkowe, siłą rzeczy, organizowano w ten weekend, policja nasza wzmogła kontrolę trzeźwości kierowców na drogach. Z jednym z patroli jeździł reporter radiowej Trójki i przytoczył na antenie taką relację:
      Otóż policjanci zatrzymali do rutynowej kontroli maluszka jadącego sobie spokojnie drogą, gdzieś na Mazurach bodajże, kierowca miał coś około 0,5 promila, więc mundurowi zawezwali lawetę, ażeby samochód biesiadnika odholować.
      Jakież było ich zdziwienie, gdy okazało się, że obaj panowie z pomocy drogowej mieli po równo prawie 0,9 we krwi.
      Niestety reporter nie powiedział, czy następna ekipa była w stanie odholować oba pojazdy...
      Ale najlepsza była wypowiedź policjanta odnośnie stanu drugiego kierowcy:
      - Nie przyszłoby nam do głowy sprawdzać stanu trzeźwości kierowcy lawety, gdyby nie to, że nie był w stanie utrzymać równowagi na nie tak śliskiej nawierzchni i nie zaczął się zabierać do ściągania z drogi... radiowozu...
    • mejson.e Technogoia GMN ;-) 04.12.05, 13:16
      Bardzo fajny tekst!

      Uśmiałem się jak nietoperz...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • okrutny_mariuszek Re: Technogoia GMN ;-) 04.12.05, 18:15
        mejson.e napisał:
        > Uśmiałem się jak nietoperz...

        Gacek?
        ;-)

        _____
        text rzeczywiście wyśmienity!
    • sherlock_holmes Re: Pierwszy radar? :) 06.12.05, 19:21
      A to zupełnie nie motoryzacyjne, ale chyba :)

      Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
      - Jeeeesssst! Wygrałem w lotto! Jest! Udało się! Sześć!!! Szóstkaaa!!! - wydziera się zadowolony z siebie. W pewnym momencie patrzy, a żona siedzi smutna i płacze.
      - Co się stało? - pyta.
      Na to żona:
      - Mama mi dziś umarła. Twoja teściowa nie żyje...
      Facet na to: - Jeeeesssssssssssst! Qrwa kumulacja!!!
      • bart.ez Re: Pierwszy radar? :) 06.12.05, 20:44
        ciąg dalszy do powyższego :-)

        Zenkowi umarla tesciowa, msza zalobna, mamusia lezy w otwartej trumnie. Po
        koleji podchodza czlonkowie rodziny i zegnaja sie z seniorka. Podchodzi i
        Zenek, ktorego nikt nie podejrzewa o szczegolna sympatie do tesciowej,
        podchodzac patrzy metnym, nicniewidzacym wzrokiem, bolesc az bije z jego
        twarzy. Zenek patrzy na mamusie, patrzy, a potem przytula sie do jej
        policzka. Publicznosc nieco zdziwiona, rozlega sie szmer - ten to jednak
        kochal tesciowa, ludzie patrza z uznaniem. Podchodzi szwagier do Zenka i
        mowi - wiesz, teraz jednak zrozumialem ze ty kochales bardzo mame. Na co
        Zenek: " wiesz, jak sie dowiedzialem ze nie zyje tosmy z kumplami taka
        impreze zrobili, ze malo. A dzisiaj Hanka mnie budzi, a leb mi chce
        rozwalic z bolu, a mamusia taka chlodna..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka