Dodaj do ulubionych

pierwsza ofiara mrozow

22.01.06, 17:24
choc pewnie zuzycia rowniez - przedni lewy amortyzator w bmw.

W sobote pojechalem do kumpla do aso. Nikogo nie bylo wiecy wywindowalismy
sobie pojazd na gore, wywazylismy kola. Obejrzelismy skrzynie (ZF 5hp19) i
okazalo sie, ze nie wymaga serwisu.

opuscilismy pojazd. Droge do domu troche wydluzylem sobie o jazde testowa
wywazonych kol. Cos mi lomotalo w przednim lewym kole ale myslalem, ze to
przez jezdzenie po zamarznietych brylach lodu. Jednak na spiacych policjantach
okazalo sie, ze lewy przod zachowuje sie inaczej niz zwykle. Cos mocno stuka i
ogolnie kibel. Nic tylko amortyzator. Pewnie by jeszcze troche pojezdzil ale
poniewaz auto wisialo na podnosniku godzinke, to amor byl rozciagniety do
konca i to go musialo dobic.

Trudno. Troche mi kasy brakuje a jeszcze w lutym wyjazd na narty wiec nie jest
to najlepszy moment. Najgorsze jest to, ze to juz drugi sachs uszkodzony w
okolicznosciach duzych mrozow. Kilka lat temu przy zjezdzaniu z kraweznika
strzelil mi tylni (doslownie). pech jakis??
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe druga ofiara mrozow 22.01.06, 23:33
      spojrel corsy nie dał rady zamarzniętej zaspie gdzieś przy parkowamniu chyba,
      dzis to zauważyłem. wszedl z powrotem w swe zaciski ale pod nim widac
      pogniecioną blache. co za ciula to wymyslil, zderzak powinien byc w całosci
      platikowy (najlepiej gumowy) a nie podszyty sprytnie karoserią
    • dwiesciepompka najpierwsiejsza ofiara mrozow 23.01.06, 09:53
      Pierwszą ofiarą mrozów był w piątek mój akumulator.
    • pizza987 Re: pierwsza ofiara mrozow 23.01.06, 09:56
      Nie będę się spierał o kolejność. Ofiary mam dwie i to mimo trzymania auta w garażu. Chodzi o teleskopy podtrzymujące klapę bagażnika. Poległy przywalając mi dosyć mocno w czerep :-) CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!! Muszę zacząć wozić jakiegoś drąga do podpierania klapy.
      • ecikp Re: pierwsza ofiara mrozow 23.01.06, 12:07
        uuu - całkowicie poległy :(
        moje miały ochotę, ale w porę złapałam i mężowski czerep przeżył. Aczkolwiek
        tracą wszelkie hamulce. na wiosnę im przechodzi ...
    • apodemus Trzecia ofiara mrozow 23.01.06, 10:18
      Zamek w tylnej klapie mojej meganki. Otwierałem (nie na siłę), coś pod
      przyciskiem chrupnęło i już nie dało się zamknąć. Klapa leży luzem i podskakuje
      wesoło w czasie jazdy.
      Zaniebawem jadę do majstra, niech się pomęczy...
      • lobuzek1 Re: Trzecia ofiara mrozow 23.01.06, 18:47
        U mnie w Punciaku roczne Magneti Marelli 40 Ah zakręciło "od strzała", aż się
        zdziwiłem. Tyle, że śmigam 100 km codziennie, więc ładnie się doładowuje.
        Natomiast mróz spowodował, że niemiłosiernie mi skrzypi coś od spodu z tyłu.
        Podejrzewam, że to objaw podobny jak w zeszłym roku - przy hurtowej ilości soli
        na drogach takie odgłosy dają... przewody hamulcowe w swoich mocowaniach. No
        chyba że to jakieś inne elementy w zawieszeniu - zastanawiam się, czy takiego
        odgłosu nie wydają amory lub sprężyny? Przynajmniej rok temu było tak samo i
        udało się to bardzo szybko zlikwidować (jak się okazało, ASO znało dobrze ten
        problem). Natomiast garaż (blaszak) prawie nie daje się zamknąć. Za duży mróz,
        a i śniegiem jest przytłoczony, no i bez pomocy łomem tudzież saperką (w
        ostateczności), nie da się założyć skobla. Ciężka teraz robota z wstawianiem
        Kropka do garażu.
        A jak płyn do sp[ryskiwaczy? Bo u mnie już był "na granicy".
        • pizza987 Re: Trzecia ofiara mrozow 23.01.06, 19:54
          Płyn do spryskiwaczy (Sylen z Orlenu) jeszcze mi nie zamarzł, ale blisko. Nie wiem czy nie lać izopropanolu, bo to na pewno nie zamarznie. Jednak przy takiej temperaturze pompka spryskiwacza zaczyna umierać. Daje mniejsze ciśnienie niż zazwyczaj, więc szybę mam w miarę czystą tak 1/3 od dołu a u góry to masakra co przy moim wzroście daje podobny efekt do nakrycia szyby workiem do śmieci....
    • lexus400 Re: pierwsza ofiara mrozow 23.01.06, 19:48
      zaspy i koleiny - efekty - rozdupcony zderzak w Hondzie i rozwalone halogeny w
      Trucku - narazie tyle (akumulatorów nie liczę)
      • pizza987 Re: pierwsza ofiara mrozow 23.01.06, 19:58
        Ja mam tylko obawy dotyczące tylnego zderzaka. Przy wyjeździe z garażu mam mało miejsca na zakręcenie i co rano tłukę lewym tylnym rogiem w zlodowaciałą zaspę. Ciekaw jestem co z tego będzie i czy też uda mi się zweryfikować negatywnie tłumik. Jedyne pocieszenie że autko juz stare i trochę poobijane więc az tak bardzo serce nie boli ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka