Dodaj do ulubionych

Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci

16.02.06, 23:52
od dluzszego czasu szukam (wlasciwie to zona szuka) fotelika dla Kuby. Problem
polega na tym, ze Kuba dawno wyrosl ze standardowego fotelika 0-9 kg.
Dodatkowo chlop nie siada (siedzi ale nie siada). Rozum nakazuje kupic fotelik
montowany tylem do kierunku jazdy. Nie tylko rozum, mądre ksiazki i lekarze
tez sa zdania, ze wozenie dziecka przodem do kierunku jazdy po przekroczeniu 6
kg to wielkie ryzyko. Nie chodzi bowiem o umiejetnosc trzymania glowy ale o
mocny kark - przy zderzeniu zwielokrotniona masa glowy to problem dla malego
cialka i nie wolno tego ignorowac (pisze to ja, czlowiek, ktory przezyl
czolowe przy olbrzymiej predkosci i wie w czym rzecz)

problem jest taki, ze wszystkie foteliki 9-18 kg sa montowane przodem do
kierunku jazdy. Wszystkie poza niektorymi modelami Bebe-Comfort. Pewnie kupimy
wiec b-c. Czy ktos ma jakas wiedze na ten temat i zechcialby sie nią podzielić?
Obserwuj wątek
    • pizza987 Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 16.02.06, 23:57
      Maxi Cosi Cabrio mojej Poli ma opis 0-13 kg (aż specjalnie poleciałem sprawdzić), więc chyba nie powinieneś mieć problemu z zakupem takiego fotelika. Tylko pytanie na jak długo Ci wystarczy, a cena też jest nieco wyczerpująca dla kieszeni.
      • typson Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 17.02.06, 00:01
        cena jest mniej wazna, bo mamy do opchniecia jeden, malo uzywany wozek z gondolą
        i fotelikiem dzieciecym. Pewnie starczy na nowy fotelik samochodowy.

        Gorzej z tym 0-13 - mlody przekrtoczyl juz 10 kg z miesiac temu. Poza tym coraz
        czesciej sie wierci i sila rzeczy trzeba bedzie ten fotel obrocic przodem do
        kier.j. 9-18 byloby opcja optymalna. Tylko dlaczego prawie wszystkie sa
        montowane tylko przodem?
        • paxton1 Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 17.02.06, 01:46
          10kg? czym wy go karmicie? wczoraj moja przyjacióła włożyła swojego 11
          kilogramowego (1,5 roku) syna do naszego maxi-cosi cabrio i się zmieścił, nawet
          miał luz po bokach tylko nogi mu wystawały :)
          a w ogóle to po co kupiłeś 0-9? trzeba było kupic 0-13! nie miałbyś problemu
          albo nie dawaj dziecku sterydów ;)
          • typson Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 17.02.06, 01:55
            0-9 kupilismy po to, by pasowal do wozka (najpierw bebe-c a teraz mutsy)
            poniewaz syn szybko stal sie tlustym klocem to nie chcialo mi sie go targac
            recznie. wolalem zamontowac w wozku ;)
          • typson Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 17.02.06, 01:56
            > wczoraj moja przyjacióła włożyła swojego 11
            > kilogramowego (1,5 roku) syna do naszego maxi-cosi cabrio i się zmieścił, nawet
            > miał luz po bokach tylko nogi mu wystawały :)

            chodzi o to by nogi nie wystawaly (jezdzi tylem do kierunku jazdy). Jednorazowo
            moga wystawac ale na stale to zly pomysl. Do cabrio to on wejdzie ale Audi a nie
            Maxi-Cosi :D
            • pelengajew Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 17.02.06, 10:01
              Pomysł jest taki: Maxi-Cosi Priori. W foteliku maluch może półleżeć jak się go,
              znaczy fotelik, rozłoży na max. Maluch zadowolony bo widzi więcej niż jakby
              widział leżąc a i bezpieczeństwo całkiem, całkiem bo w pozycji jaką zajmuje
              klatka piersiowa dość wysoko jest i w razie jakby co to głowa nie leci do
              przodu tylko się brodą od klaty odbije. Napisałem o Maxi Cosi bo akurat ten typ
              córka ztosuje ale pewnie da się tak zrobić z innymi. Jak potomkowi ze
              wszystkich fotelików 9-18kg już nogi wystają a jeszcze nie siada to nie ma rady
              trzeba poczekać aż dorośnie i będzie dzielnie głowę sam trzymał i wtedy
              posadzisz Go za kołkiem a sam piwo na siedzeniu pasażera popijać będziesz:).
              Pozdr.
              • typson Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 17.02.06, 13:13
                z 9-18 na szczescie jeszcze nie wyrasta ;)
                • lobuzek1 Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 17.02.06, 21:29
                  Ten sam problem przerabiałem miesiąc temu. Ingusia ładnie rośnie i przybiera na
                  wadze, a dodatkowo jest długaśna i nie mieści się już w nosidełku. Do tej pory
                  mieliśmy nosidełko Meggy (nie pamiętam modelu) z grupy 0+, a więc do 13 kg.
                  Długo szukałem optymalnego fotelika, faworytem były foteliki Romer, ale cena
                  mnie zabiła. Kupiłem w końcu Ramatti Venus Comfort i jestem całkiem zadowolony.
                  Foteliki jest z grupy I, a więc od 9 do 18 kg. Jest wygodny, całkiem łatwy w
                  montażu i dość obszerny. Dodatkowo cena jest całkiem przystępna - ok. 300 zł,
                  zas Romer się zaczyna od 7 stów w górę. Porównanie z kilkoma modelami Graco
                  zdecydowanie na korzyść polskiego Ramatti. Zresztą wzięliśmy małą na przymiarki
                  i Ramatti się jej najbardzie spodobał. Fajnie wyprofilowany po bokach, wg.
                  danych producenta pomyślnie przeszedł testy ADAC, wiec kupiłem go z czystym
                  sumieniem. Rozkłada się do pozycji półleżącej, więc małej jest wygodnie. Fakt,
                  szkoda że montowany jest przodem do kierunku jazdy, ale szczerze powiedziawszy
                  oprócz fotelików z grupy 0 i O+ (kołysek)nie spotkałem się z fotelikiem
                  montowanym tyłem do kierunku jazdy. Szkoda, że nie mam w Punciaku mocowania
                  Isofix. Myślę, że mała będzie jeździć bezpiecznie:-) A miłośc do samochodów ma
                  po tacie, uwielbia jazdę samochodem. Wczoraj kupiłem... zdalnie sterowany
                  samochód i się strasznie cieszy jak śmiga po mieszkaniu:-)
                  Polecam fajną stronkę - fotelik.info/, naprawdę fajnie zrobiona.
                  • lobuzek1 Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 17.02.06, 21:35
                    A dodatkowo Ingusia ma główkę na wysokości krawędzi nosidełka, więc już czas na
                    zmianę fotelika. NIemniej jednak gdyby byłą taka możliwośc to jak najdłużej
                    jeździłbym z fotelikiem montowanym tyłem do kierunku jazdy. Tyle że w nóżki już
                    niewygodnie.
                    • lobuzek1 Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 17.02.06, 21:38
                      Wklejam link do crashtetu:
                      www.ramatti.pl/bezpieczenstwo.php?lang=pl
                  • typson Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 18.02.06, 00:19
                    ten dwukierunkowy to Bebe-Comfort Iseos Safe Side.
                    www.bebeconfort.com.pl/product_info.php?cPath=24&products_id=36
                    Choc wlasnie teraz sie doczytalem, ze 0-10kg tylem i 10-18 przodem. Znaczy sie
                    nie jest do konca tak, jak myslalem. Musze jeszcze zglebic temat. No i ta cena...
                    • lobuzek1 Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 18.02.06, 09:32
                      Faktem jest, że dziecko jak najdłużej powinno jeździć tyłem do kierunku jazdy.
                      Tyle że wraz ze zmianą fotelika musi zacząc jeździć przodem. Przede wszystkim
                      się zaczyna wiercić i obserwować, a poza tym nóżki byłyby zbyt dociśnięte do
                      oparcia siedzenia. Zdaje się, że na razie nad foteliki nic lepszego nie
                      wymyślili, więc ważne żeby był bezpieczny. A masz u siebie mocmwanie Isofix czy
                      zapinasz pasami?
                      Z tego co sam szukałem, to nie ma na rynku fotelików montowanych tyłem do
                      kierunku jazdy w grupie wiekowej I (9-18 kg) i wyższych. O ile się nie mylę, to
                      Volvo ma jakiś swój patent, ale zapewne niekompatybilny z innymi samochodzmi.
                      Polecam także stronkę www.klubpancernika.pl, też fajnie piszą o fotelikach.
                      • typson Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 18.02.06, 10:51
                        ten, co zalinkowalem wyzej chyba sie nadaje. Podejrzewam, ze to 10-18 i jazda
                        przodem jest jakby dozwolone od tej wagi ale nie niezbedne. Jedna nasza znajoma
                        wozi wciąż swojego "lekkiego" pierwszoklasite w takim foteliku.

                        Musze dorwac jakis sklep i zrobic przymiarke. Jak sie uda opedzlowac wozek na
                        allegro to bedzie na fotelik :D
                  • paxton1 Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 21.02.06, 11:48
                    ja mam mocowania isofix ale nie korzystam, są bezsensu zajmują pół kanapy
                    tylnej
                    • lobuzek1 Re: Foteliki dla noworodów/niemowląt/dzieci 22.02.06, 20:49
                      Wczoraj byliśmy z małą na "przeglądzie" u lekarza i waży 9,5 kg. Tak więc już
                      może jeździć w foteliku mocowanym przodem do kierunku jazdy. Ostatnio jechałem
                      z Tarnowa do Jasła jeszcze w kołysce i jako że jest długaśna, to nie było jej
                      zbyt wygodnie w nóżki. W sobotę dalszy wyjazd mnie czeka, więc pakujemy w nowy
                      fotelik i zobaczymy jak zniesie dalszą podróż z Tarnowa do Jasła.
                      • bassooner A propos szczepień. 02.03.06, 15:04
                        Mała ma już dwa miesiące.Zdecydowaliśmy się na szczepionkę skojarzoną(czytaj
                        płatną 130 zł)ale w przychodni od dwóch tygodni jej nie mają,a ponieważ termin
                        już był dwa tygodnie temu nie czekając na kolejną wiadomość,że szczepionki
                        jeszcze nie ma kupiliśmy ją sami w aptece za 125,30.Ale ponieważ panie w
                        przychodni kupują te same szczepionki w hurcie pewnie jeszcze taniej,a różnica
                        jest dla nich zarobkiem wymyśliły,że podanie naszej szczepionki będzie płatne(10
                        zł).Na pytanie dlaczego odpowiedziały,że nie biorą odpowiedzialności za
                        przechowywanie naszej szczepionki i dlatego kasują 10 zł.
                        Kur...mać nie kumam tego.
                        • lobuzek1 Re: A propos szczepień. 02.03.06, 20:13
                          Ja też tego nie kumam. Trudno, ale co zrobić. Szczepionki skojarzone są ok. Też
                          Ingusi podawaliśmy i bardzo dobre je znosiła (gorzej z moją kieszenią).
                          Następne szczepienie dopiero gdzieś w wakacje. Pozdrawiam całą Rodzinkę!
                        • typson Re: A propos szczepień. 03.03.06, 01:45
                          cos tu nie gra. Nam w publicznym zozie lekarka powiedziala, ze jak chcemy te
                          lepsza szczepionke, to ona moze kupic ale najlepiej bedzie jak sami sobie
                          kupimy. Doradzila tylko, by ja kupowac tam, gdzie jest odpowiednio
                          przechowywana. Nic nie trzeba bylo placic. Ja bym napisal do NFZu. Poza tym
                          jakos nie kojarze panstwowych przychodni, gdzie jest okienko z napisem KASA ale
                          moze jestem staroswiecki (no i nieubezpieczony)
                          • pizza987 Re: A propos szczepień. 03.03.06, 15:07
                            A ja już mam dosyć przychodni mających umowę z NFZ. Chodzimy z Polą prywatnie i widzę dużą różnicę. Po pierwszej i ostatniej wizycie córci zaczął się paprać już zagojony pępek, a na wszystkie naszwe pytania pani doktor reagowała śmiechem. Jak poszliśmy do prywatnego to wizyta trwała 45 minut, każde pytanie znalazło swoją odpowiedź. Dzisiaj szczepiliśmy szpepionką skojarzoną, jako że regularna wizyta była tydzień temu (problemy z brzuszkiem) i umówiliśmy się że zajrzymy tylko a szczepienie. Zajrzeliśmy dzisiaj, młoda została zbadana i pan doktor zainkasował tylko 130 zł. za szczepionkę nioc nie wspominając o honorarium za wizytę, którą jednak też zaliczyliśmy.
                            • bassooner Re: A propos szczepień. 23.03.06, 18:38
                              Byliśmy z Antosią u pierwszego szczepienia,trochę późno bo ma już prawie trzy
                              miechy ale miała lekką wysypkę i pani doktor homeopata poradziła nam żebyśmy
                              lepiej poczekali bo może to w póżniejszym wieku jakąś alergie spowodować.
                              A co do tej opłaty co mnie bardzo wkur.....czyli 10 zyla za podanie szczepionki
                              nie zakupionej u nich,to chyba było im głupio,bo ostatnio się coś za bardzo
                              dociekliwie wypytywałem z jakiego to powodu itd....ale gdyby chciały i tak
                              skasować to bass miał plan.Po pierwsze żądać paragonu,po drugie
                              (to najmocniejszy punkt) bass załatwił sobie z banku całe 200zł w jednym
                              banknocie-ciekawe jakby mi wydały...?
                              • lobuzek1 Re: A propos szczepień. 23.03.06, 20:25
                                Lobuzek miał ten sam plan, ale franca miała wydać. A co do wysypki, to
                                niestety "te modele tak mają". Wystarczy że podasz coś do zjedzenia troszkę za
                                wczesnie i już coś wyskoczy. Ingusi po jajku coś wyskoczyło, ale zaczyna ładnie
                                schodzić.
                                • bassooner Re: A propos szczepień. 24.03.06, 13:48
                                  Twoja franca była kasiasta.
                                • bassooner Re: A propos szczepień. 24.03.06, 17:22
                                  lobuzek1 napisał:
                                  Ingusi po jajku coś wyskoczyło, ale zaczyna ładnie schodzić...
                                  mnie kiedys na jajku coś wyskoczyło ale to chyba nie to samo...
                                • typson Re: A propos szczepień. 24.03.06, 17:49
                                  polecam kąpiele w oilatum lub balneum - schodzi jak ręką odjął.

                                  Dobra jest tez masc Elidel ale droga - mala tubeczka chyba powyzej 100 zlotych.
                                  Tyle ze jako jedyna leczy rozne dziwactwa nie bedac mascia sterydową.

                                  Ostatnio uzywamy jakiegos mleczka po kąpieli i na prawde wszystko mu zeszło.
                                  Nazwe sprawdze jak wroce do domu, jesli Cie to interesuje
                                  • bassooner Re: A propos szczepień. 24.03.06, 17:59
                                    My leczymy się u lekarza homeopaty od czasu,gdy żona po chyba dwóch latach
                                    bezcelowego wałęsania się po różnych dermatologach,robienia różnych skórnych
                                    testów i wypróbowywania na sobie coraz to droższych maści ze sterydową włącznie
                                    udała się do tej pani i po 30 minutowej rozmowie dała jej lek
                                    homeopatyczny,który wyleczył ją w chyba trzy dni...Skasowała za wizytę z lekiem
                                    50zł.
                                    Od tego czasu cała rodzinka się tam leczy.
                                    Z wysypką małej też tam byliśmy-pomogło.
                                    • typson Re: A propos szczepień. 25.03.06, 16:03
                                      cholera, mam mieszane uczucia jesli chodzi o homeopatie
                                      • bassooner Re: A propos szczepień. 25.03.06, 17:29
                                        Ja też miałem ale przypadek żony mnie przekonał,przynajmniej jeśli idzie o
                                        dolegliwości skórne.A tak swoją drogą ta pani też ma dyplom lekarski
                                        (jest pediatrą)to chociaż wiem,że nie zaszkodzi.Faszerowanie się antybiotykami
                                        to moim zdaniem ostateczność,jedno wyleczysz,a drugie i trzecie zepsujesz.
                                        • lobuzek1 Re: A propos szczepień. 26.03.06, 12:25
                                          Pediatra do której chodzimy z małą jest naprawde w porządku. Nie faszeruje
                                          dziecka antybiotykami, jak niektórzy lekarze.
    • typson Concord Ultimax 05.04.06, 20:37
      zakupilismy taki
      www.rund-ums-baby.de/info/concord/auto_kindersitze.htm
      nie byl najtanszy ale spelnia postawione kryteria

      polecam
      • lobuzek1 Re: Concord Ultimax 06.04.06, 19:52
        Gratuluję zakupu! Oby długo i bezpieczenie służył!
      • paxton1 Re: Concord Ultimax 10.04.06, 19:28
        a ja zakupiłam maxi-cosi priori XP w kolorze deep red bo recaro okazało się
        poprostu brzydkie :(
        • lobuzek1 Re: Concord Ultimax 11.04.06, 20:28
          Fajny fotelik, niestety finansowo był poza zasięgiem. A ja i Ingusia nie
          narzekamy na Ramatti Venus.
    • camillie Czas przewozu małego pasażera 12.04.06, 08:10

      W sklepie chicco poinformowano mnie, że nosidełko/fotelik samochodowy dla małego
      dziecka, od urodzenia do ośmiu zdaje się kilogramów załączany do zestawu: wózek
      głeboki, spacerówka, nosidełko/fotelik samochodowy - własnie chicco, pozwala
      wozić dziecko przez..... 1,5 godziny. Dla zdrowia kręgosłupa dziecka. Czy ktoś
      wie coś na ten temat??? To strasznie krótko, tak mi się wydaje...
      • pizza987 Re: Czas przewozu małego pasażera 12.04.06, 10:24
        Wszędzie powiedzą Ci to samo, przerwa co max. 1,5 godziny. Pamiętaj że Ty
        możesz się poruszać na fotelu, usiąść trochę wyżej/niżej, a malec
        niekoniecznie. Też mnie na początku to przerażało, ale widzę że to nie taki
        wielki problem. Poza tym sam muszę mniej więcej co tą 1-1,5 godziny się
        zatrzymać, bo mi też kręgosłup woła o ratunek....
        • camillie Re: Czas przewozu małego pasażera 12.04.06, 18:02
          ok, ja nie mam nic przeciwko, ja tylko obawiałam się, że to jakiś kiepsko
          profilowany sprzęt, i że inne mają dłuższy czas przewozu. Poza tym w takim źle
          profilowanym to strach dziecko nosić czy w ogóle do niego wkładać, nie mówiąc
          nawet o dłuższym podróżowaniu.....
          Ale masz rację, chwila przeciągnięcia kości przyda się każdemu :)))
          (ew. można pos c h y l a ć się kilka razy....:P)
    • eres4 Fotelik na środku tylnego fotela 12.04.06, 12:43
      Witajcie!

      Co powiecie na zamocowanie fotelika na środku tylnej kanapy?
      Pasy bezpieczeństwa są oczywiście 3 punktowe.
      Z tego co obserwuję, to nasza mała chętniej spogląda do przodu wozu niż na boki.
      Pozycja taka zapewne jest bardziej bezpieczna jeżeli chodzi o kolizje boczne
      (tfu, tfu).
      Jest coś mowa o tym w przepisach?
      • typson Re: Fotelik na środku tylnego fotela 12.04.06, 16:32
        mysle, ze to nieglupi pomysl. Przy czym pozostaje wiecej miejsca dla
        ewentualnych pasazerow z tylu, bo jak sie go zapina z lewej lub prawej to zsuwa
        sie w kierunku srodka.

        Jakie auto? Kąbi?
        • paxton1 Re: Fotelik na środku tylnego fotela 12.04.06, 23:20
          a widzisz a mój maxi-cosi ma napinacze pasów i się nie przesuwa
        • eres4 Re: Fotelik na środku tylnego fotela 13.04.06, 11:55
          typson napisał:

          > Jakie auto? Kąbi?

          Tak.
          Co do większej ilości miejsca dla pasażerów to nie jestem pewien.
          Sprawdzimy.

          Z takim ustawieniem foltelika będą mieli ci z ISO-Fix - na tylnej kanapie są
          tylko 2 uchwyty po bokach.

          A`propos: czy rzeczywiście montowanie fotelika z ISO-Fix jest takie wygodne?
      • lobuzek1 Re: Fotelik na środku tylnego fotela 12.04.06, 20:25
        Popieram mocowanie fotelika na środkowym miejscu i sam je stosuję. Miejsce jest
        najbezpieczeniejsze. Przpisy o tym nic nie mówią. Art 39 ust 3 Prawa o ruchu
        drogowym stanowi, iż "W pojeździe samochodywm wyposażonym w pasy bezpieczeństwa
        dziecko w wieku do 12 lat nieprzekraczające 150 cm wzrostu przewozi się w
        foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym
        wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym". Natomiast art.
        45 ust. 2 pkt 4 stanowi, iż "zabrania się kierującemu pojazdem przewożenia w
        foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim
        siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę powietrzną dla
        pasażera".
        Tak więc jak najbardziej polecam przewożenia bobasa na miejscu środkowym.
        • typson Re: Fotelik na środku tylnego fotela 12.04.06, 23:19
          znaczy ja mam pewne obawy, gdy auto to kombi z dzieloną kanapą. Przy dzwonie
          oparcia sie niezle wyginaja pod naporem zawaetosci bagaznika
          • paxton1 Re: Fotelik na środku tylnego fotela 12.04.06, 23:21
            ooo guten tag
          • lobuzek1 Re: Fotelik na środku tylnego fotela 12.04.06, 23:26
            Zgadzam się co do deformacji oparć. Ale fotelik jest utrzymywany przez pasy, a
            nie oparcia. Przecież mocowanie pasów jest niezależne od kanapy. ewentualna
            deformacja oparcia występuje też w miejscach skrajnych, choc nie w takim
            stopniu jak w środku. Zdaje się, że jak kanapa nie jest dzielona, to nie ma
            problemu. Chyba kupię Superba, zdaje się że ma niedzielone oparcie kanapy.
            Tak czy inaczej - wolałbym tego nie sprawdzać.
            • typson Re: Fotelik na środku tylnego fotela 13.04.06, 17:04
              w przypadku dzielonej kanapy trzeba uwazac na foteliki-podkładki. Czyli takie
              cosie, na ktorych dziecko siedzi ale przypina sie mlodego juz pasami
              samochodowymi, zwlaszcza, gdy są one mocowane do nadwozia anie oparcia. Bo np u
              mnie ten srodkowy mocowany jest w oparciu kanapy (kombi). Byc moze są kombiaki,
              w ktorych trzeci pas wychodzi z dachu (chyba widzialem cos takeigo w megane
              kombi) ale akurat u mnie tak nie jest. No i ma to znaczenie tylko w przypadku
              czolowki z załadowanym bagaznikiem :/
              • lobuzek1 Re: Fotelik na środku tylnego fotela 13.04.06, 19:49
                Jeszcze dużo czasu upłynie zanim Ingusia będzie jeździć w foteliku mocowanym
                pasami pojazdu (tzn. grupy II). U mnie w Punciaku środkowy pas mocowany jestz
                lewej strony w bagażniku (tak jak pas pasażera). A faktem jest, że Renault
                obstaje przy "dachowym" mocowaniu trzeciego pasa. Wydaje się że to niegłupie
                rozwiązanie.
                • pizza987 Re: Fotelik na środku tylnego fotela 13.04.06, 21:33
                  A moje młode jeżdzi za mną. Jej fotelik jest zablokowany elegancko oparciem mojego fotela i oparciem tylnej kanapy. O pasach nie zapomniałem, zapięta jest tak jak trzeba. A na środkowym jej nie przypnę bo astra I kombi ma tylko statyczną biodrówkę....
      • eres4 Re: Fotelik na środku tylnego fotela 20.04.06, 08:14
        Witajcie!

        Już przetestowane: mocowanie na środku kanapy jest pewne i stabilne.
        Oboje z żoną mamy łatwy dostęp do naszego dzieciaka - zagadać, połaskotać,
        wrzucić coś do przewodu pokarmowego ;-)

        I jeszcze jeden plus: słońce nie śweci dziecku po oczach.
        • typson Re: Fotelik na środku tylnego fotela 20.04.06, 11:12
          chyba tez przemontuje sie na srodek. tyle, ze moje bedzie jeszcze przez jakies
          co najmniej pol roku jezdzic tylem do kierunku jazdy wiec i tak nie widac go
          dokladnie. Wczoraj np uciął komara i glowa mu opadla na klatke. Zona nei widzac
          twarzy zaczela go szturchac, by dal znaki zycia. Gruby spal tak mocno, ze mial
          wszystko gdzies wiec zona na srodku Pieknej zaparkowala pojazd na awaryjnych i
          pobiegla sprawdzic łots hependo ;)
          • lobuzek1 Re: Fotelik na środku tylnego fotela 21.04.06, 18:13
            Naza Ingusia też czasem kimnie w foteliku. Wtedy się jej rozkłada i śpi
            smacznie. Korci mnie, żeby opuścic lusterko wsteczne i na nią patrzeć, ale kto
            by wtedy prowadził.
            • typson Re: Fotelik na środku tylnego fotela 21.04.06, 18:24
              są w necie takie specjalne dopinane lusterka. jest tez opcja na fotelik
              ustawiony tylem - montuje sie lustro na oparciu kanapy, tak bys w swoim widzial
              do dodatkowe ;)
              • lobuzek1 Re: Fotelik na środku tylnego fotela 22.04.06, 11:05
                Albo jest to wyposażenie seryjne w Renault Espace lub Peugeot 807.
    • camillie link do 18.05.06, 15:32
      fajnego fotelika. Elastyczne parametry :)

      bobokomis.com.pl/index.php?m=ass&s=8xucmr6sb5fgq40z605czhugpkyj72go&id_ass=28557
      • pizza987 Re: link do 18.05.06, 15:40
        camillie napisała:

        > fajnego fotelika. Elastyczne parametry :)
        >
        > bobokomis.com.pl/index.php?m=ass&s=8xucmr6sb5fgq40z605czhugpkyj72go&id_ass=28557

        Chyba coś nie wyszło....
        • camillie eeee, 18.05.06, 15:46
          coś się popsuło. A szkoda. Ja też nie mogę wejść na tę stronę.
          Strona główna to www.bobokomis.com.pl ale i tu wejść nie można. Limity mają, czy co?
      • typson Re: link do 18.05.06, 16:06
        mi działa. Fotelik fajny no i cena niezła: 97,-
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka