tomek854
17.05.06, 03:17
Jako że wyjazd zbliża się wielkimi krokami, postanowiłem nagrać sobie moją ulubioną muzykę. Mam na oku discmana, dokupię sobie do niego taką przejsciówkę kasecianą, na wypadek, gdybym znowu dostawał ciągle samochody z magnetofonem tylko...
I tak właśnie cały dzień dzisiaj sobie wysmazam płytki z ulubioną muzyka, którą biorę ze sobą. Ze jestem maniakiem który samych oryginałów ma ze dwieście, decyzja jest trudna...
Ale teraz mogę się z wami podzielić "co mi lezy" i co, przeglądając moją kolekcję, nagrałem "obowiązkowo" (przegrywam sobie czasami niepełne albumy, poszczególne piosenki, i wsztstkie kompakty będą miały po 80 minut muzyki - pełna kompresja). Potem jeszcze dospawam sobie parę składanek z pojedynczymi utworami. No i wezmę oczywiście parę oryginałów, które idą w całości - Bach, Voo Voo, Marek i Vacek, Małżeństwo z Rozsądku...
- Orkiestra Św. Mikołaja
- Morricone (muzyka z Misji)
- Serra (muzyka z Wielkiego Błekitu)
- część składanki "cytryna" z krainy łagodności (wersja radiowa, nie "sprzedajna")
- Valngelis (muzyka z 1492)
- Takie rózne turystyczne hiciory ;-)
- Boney NEM, Hetman, Iron Horse - jako zabawne covery
- Air, Marek Biliński (elektronika)
- Akurat, Pidżama Porno
- Alchemik, Woobie Doobie, Krzysztof Ścierański
- Marek Andrzejewski
- Bajaga, Bijelo Dugme, Parni Vajlak
- Black Crowes, Bon Jovi, Black Sabbath
- Carrantuohill
- Cechomor
- Eva Cassidy
- Dżem (2 CD)
- EKT Gdynia i Smugglers
- Harlem
- Lech Janerka, Klaus Mittfoch, Mr Zoob
- Kult
- Kasia Kowalska, Various Manx
- KAT, Ploretaryat, Ramstein
- Lokomotiv GT
- Osjan
- Polucjanci
...
Coś czuję, że się nie zmieszczę w książeczce 40 płyt jak planowałem i będę miał dwie.
Jak smutno wygląda ta kolekcja - ksiązeczka białych płytek, podpisanych markerem... A po mojej prawej ręce stos pięknych płytek, kolorowe okładki, tytuły utworów, teksty, zdjęcia... Jednak "opakowanie" też się liczy ;-)
Ale o czym miałem: okazuje sie, że jak przeglądam swoją kolekcję i decyduję "bez tego nie mogę się obejsć" to się okazuje, że ja jednak słucham zupełnie innej muzyki niż bym pomyślał. Okazuje się, że mogę się obejsc bez większosci rockowej papki i metalu, którego mam mnóstwo, a za to prawie cały mój folk jedzie ze mną ... :-)
Pewną jednak rzeczą, na które trzeba zwrócić uwagę, to jest to, że nie nagrywam sobie PInk Floydów na przykład - tam, w przeciwieństwie np. do polskiego czy bałkańskiego rocka, nie bedzie problemu z kupnem tego, a i tak zawsze chciałem mieć oryginalne...