Dodaj do ulubionych

wwa - trasa siekierkowska

12.07.06, 01:13
i dupa. Zamiast w tym roku bedzie to 2010 - tak odległy termin, ze az mi sie
nie chce wierzyc. Wszystko przez to, ze jakis urzedas dal dupy a teraz komis
(chyba Bogdan Car) to wykozystuje. I ma w pi..dzie milionow ludzi kilka

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3478422.html
Obserwuj wątek
    • jerry.s Re: wwa - trasa siekierkowska 12.07.06, 08:53
      wlasciciel komisu nie chcial isc na ugode z miastem ... chcial za dzialke
      niezabudowana (jakies 1000-1200 m^2) 3.5 mln PLN, a miasto dawalo mu 'tylko' 1.5
      mln PLN ...
      niestety (a moze stety) czasy wywlaszczenia sie skonczyly (mozliwe jest takie
      tylko pod inwestycje 'dobra publicznego', a do takich nie naleza drogi miejskie)
      i albo ugoda, albo miasto moze sie ugryzc ...

      komis ten przeszkadza tylko w zbudowaniu jednego zjazdu z estakady, dodatkowo
      problem jest z salonem opla polozonym zaraz za tym komisem ...

      a ja jeszcze kilka lat bede stal w korkach za kazdym razem kiedy bede chcial
      pojechac na weekend do miasta rodzinnego ... shit
      • margotje Re: wwa - trasa siekierkowska 12.07.06, 10:57
        Podobne zjawisko nie jest do pomyslenia w Niderlandach.
        Droga jest - jak najbardziej - obiektem uzytecznosci publicznej. Taki wlasciciel
        zostalby wywlaszczony na mocy wyroku sadowego bez mozliwosci apelacji.
        Co nie znaczy oczywiscie, ze nie dostalby wlasciwego ekwiwalentu pienieznego za
        swoja dzialke.

        Tyle, ze w Polce wszystko jest chore i odwrocone do gory nogami. Podobny
        przypadek ma miejsce na Powstancow Slaskich w kier. Polczynskiej, gdzie to jakis
        "pokrzywdzony' wlasciciel nie zgadzal sie na wysokosc rekompensaty oferowanej
        za posesje, ktora lezy (juz w tej chwili) na srodku ulicy. I nnic to, ze
        codziennie rano kierowcy stoja tam w korkach przeklinajac w zywy kamien, to nic
        ze paliwo, srodowisko naturalne.. itd, itp.....
      • edek40 Re: wwa - trasa siekierkowska 12.07.06, 13:18
        Tu nie chodzi o wywlaszczenie tylko o interes spoleczny. Istnieja rzeczoznawcy majatkowi i to oni powinni wyceniac wartosc nieruchomosci. Miasto zas nie powinno placic wiecej niz wynika z wyceny, za to powinno miec prawo do "wyprowadzenia" delikwenta nawet jesli ten w zamian za swoj komisik bedzie chcial dzialki na Ksiezycu. Jezeli pan Bogdan Car chcialby dochodzic tzw. utraconych korzysci to niech pokaze swoj PIT/CIT z tej dzialalnosci. Jestem dziwnie spokojny, ze gosc zarabia na tym komisie gora 1000 zl/miesiac. W zeznaniu oczywiscie. I piewnie o to jest wojna.
        • jerry.s Re: wwa - trasa siekierkowska 12.07.06, 13:51
          problemem jest okreslenie co jest dobrem uzytecznosci publicznej, a co nie jest?

          jesli podciagniemy pod to ulice, to kazdy bedzie mogl przyjsc do mnie lub do
          Ciebie i powiedziec ze tu bedzie ulica i koniec ... dostaniesz odszkodowanie
          rowne wartosci rynkowej i nie masz prawa dyskusji ...
          tak sie niestety nie da ...

          takie rzeczy nalezy zalatwiac na etapie planowania inwestycji, a takie
          planowanie powinno siegac wiele lat do przodu ... jesli zaczynamy inwestycje, to
          kwestie dzialek powinny juz byc rozwiazane ... jesli nie da sie pojsc na ugode -
          to nalezy zaprojektowac inwestycje tak, zeby nie bylo konfliktu
          • franek-b Re: wwa - trasa siekierkowska 12.07.06, 14:03

            > jesli podciagniemy pod to ulice, to kazdy bedzie mogl przyjsc do mnie lub do
            > Ciebie i powiedziec ze tu bedzie ulica i koniec ... dostaniesz odszkodowanie
            > rowne wartosci rynkowej i nie masz prawa dyskusji ...
            > tak sie niestety nie da ...

            HALO!!! POBUDKA!!! a droga to niby dla kogo jest budowana? dla marsjan?

            > to nalezy zaprojektowac inwestycje tak, zeby nie bylo konfliktu

            to drogi w miastach by sie juz nie zbudowalo zadnej i tylko zostalyby tereny
            lasow panstwowych, podobnie na zachodzie, gdzie wszystkie lasy sa prywatne (nie
            mowiac o miastach).

            Niestety ale to o czym piszesz to jest typowe myslenie rodem z czasow liberum
            veto - interes spoleczny istnieje w tym wypadku bez 2 zdan. Wywlaszczenie nie
            oznacza zabranie tylko pozbawienie praw i wyplacenie REKOMPENSATY za utracone
            korzysci, wiec saldo komisu BOGDAN ma byc rowne 0 (nic nie traci i nic nie
            zyskuje) - a saldo dla spoleczenstwa jest dodatnie (WSZYSCY moga jezdzic).

            Podsumowujac - interes spoleczny jest wtedy jak nikt nie traci a zyskuja
            wszyscy.
            • typson Re: wwa - trasa siekierkowska 12.07.06, 16:30
              bardzo zgrabnie to ująłeś ;)
              • edek40 Re: wwa - trasa siekierkowska 12.07.06, 23:45
                Prawdziutka prawda. Chocbym sie porzadnie napial to i tak bym tak zgrabnie tego nie wywiodl :)
          • dgr Re: wwa - trasa siekierkowska 13.07.06, 09:22
            Obawiam się że nie mógłbyś mieszkać i posiadać ziemi w bardziej cywilizowanych
            państwach. Rozmawiałem jakiś czas temu z krewnym, który mieszka w Niemczech, na
            temat tutaj poruszany. I według jego słów wygląda to mniej więcej tak:
            Do właściciela jest wysyłane pismo że przez jego teren będzie przebiegać droga
            i chcą od niego ten teren kupić. Oferowana jest cena, która jest wynikiem
            ekspertyz fachowców od nieruchomości, uwzględniająca średnie ceny ziemi z
            danego rejonu.
            Oczywiście właściciel może się od tego odwołać, proponując cenę wyższą od
            zaproponowanej wyceny. Często, jest to uwzględniane, w części która jest
            uzasadniona. Ale jeżeli właściciel dalej stawia warunki, wówczas jest mu
            wytaczany proces, którego nie jest w stanie wygrać ( prawie ). Sąd na podstawie
            dokumentów określa cenę zakupu danej nieruchomości, a były właściciel jest
            obciążany wszystkimi kosztami, które powstały w wyniku przeciągająceju się
            procedury. Nie muszę oczywiście dodawać że po przegranej, zostaje mu niewielka
            część kwoty, którą mógłby otrzymać po bezproblemowej sprzedaży swojej ziemi.
            Nie wiem jak innym, ale jeżeli chodzi o mnie, to taka procedura, baaardzo
            przydałaby się na naszej poletku.
            dgr

          • pizza987 Re: wwa - trasa siekierkowska 13.07.06, 22:32
            jerry.s napisał:

            > problemem jest okreslenie co jest dobrem uzytecznosci publicznej, a co nie jest
            > ?
            >
            > jesli podciagniemy pod to ulice, to kazdy bedzie mogl przyjsc do mnie lub do
            > Ciebie i powiedziec ze tu bedzie ulica i koniec ... dostaniesz odszkodowanie
            > rowne wartosci rynkowej i nie masz prawa dyskusji ...
            > tak sie niestety nie da ...
            >
            > takie rzeczy nalezy zalatwiac na etapie planowania inwestycji, a takie
            > planowanie powinno siegac wiele lat do przodu ... jesli zaczynamy inwestycje, t
            > o
            > kwestie dzialek powinny juz byc rozwiazane ... jesli nie da sie pojsc na ugode
            > -
            > to nalezy zaprojektowac inwestycje tak, zeby nie bylo konfliktu
            >

            Racja, tylko wspomnę ul. Płaskowickiej na warszawskim Ursynowie. Od początku tej dzielnicy w planach była tam droga szybkiego ruchu (ewentualnie w tunelu). A teraz okoliczni mieszkańcy się burzą że ktoś im drogę pod oknami zrobi. I nagle wszyscy są zaskoczeni planami znanymi od 30 lat i jedyne hasło to autostradzi mówimy NIE. Obwodnicy też. Więc potem są jaja pod tytułem brak obwodnicy w Warszawie, korki po horyzont i wielkie pomstowanie. Przez 23 lata mieszkałem koło zajezdni tramwajowej, potem 4 koło zajezdni metra, następnie 2 koło lotniska, a teraz od 3 lat blisko oczyszczalni ścieków. I jakoś żyję.
            • m.a.n.n Re: wwa - trasa siekierkowska 13.07.06, 22:54
              Ale to jest skala makro. A wiecie jaki jest cyrk, kiedy jeden dziad na wiosce
              nie zgodzi się na to, aby kanalizacja przechodziła przez jego truskawki? Od razu
              pół wiochy sterroryzowane. A dlaczego? BO NIE! I tak jest, niestety, ze
              wszystkim w naszym faterlandzie.
              • margotje Re: wwa - trasa siekierkowska 14.07.06, 00:25
                m.a.n.n napisał:

                > Ale to jest skala makro. A wiecie jaki jest cyrk, kiedy jeden dziad na wiosce
                > nie zgodzi się na to, aby kanalizacja przechodziła przez jego truskawki? Od raz
                > u
                > pół wiochy sterroryzowane. A dlaczego? BO NIE! I tak jest, niestety, ze
                > wszystkim w naszym faterlandzie.

                Et voila !!!!!!!!!!!!!!!!
                O to wlaaaaasnie chodzi!
    • margotje Re: wwa - trasa siekierkowska 13.07.06, 10:02
      www.biznespolska.pl/wiadomosci/prasa/?cityid=warszawa&contentid=126649
      • typson Poznań 14.07.06, 00:35
        no co by nie gadac to w poznaniu jest wiele tras prze/wy-lotowych, ktore sa
        dwujezdniowe i dwu-trzy pasmowe. Niektore z nich moglbyby byc nieco dluzsze (jak
        obornicka, na ktorej dzisiaj stałem w korku) ale są. Nie pierwszej swiezosci ale
        i nie ostatnie. I sporo wiadktow i bezkolizyjnych rozjazdow. A w w-wie mamy:

        pulawska usiana swiatlami (mam na mysli odcinek od wyscigow na poludnie)
        wislostrade
        trase lazienkowska
        jerozolimskie
        modlinska
        torunska
        i...

        no wlasnie, jeszcze krajowa dwojka w obu kierunkach wyjezdza w miare szeroko

        szkoda, ze wszystkie te drogi krzyzuja sie dopiero w centrum, czyli braki w
        obwodnicy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka