Dodaj do ulubionych

Takie rozne

03.08.06, 20:44
1. Karta tacho

Cholery mozna z nimi dostac. Bajka mowi, ze moge miec polska, angole ze i
owszem, ale jak jezdze w polskiej firmie, bo nikt mnie nie ma prawa zatrudnic
bez brytyjskiej - nawet do polskiego prawa jazdy musze miec.

Tak na marginesie - brytyjska kosztuje 38£, ciekawe ile polska?

2. Autko

Juz mam dosyc autobusow, a ze w szybkim tempie robie sie obrzydliwie bogaty,
mysle sobie za miesiac sprawic jakies autko, bo roboty mam na strasznych
zadupiach.

Ceny autek tutaj sa jakies z kosmosu pobrane, ale jedna zaleznosc odkrylem -
im blizej do przegladu, tym tansze. Bardzo wymagajacy przegladysci tu sa.

Zalozenie jest, ze ma tanio jezdzic, ale musze w stanie tym byc sie bujnac do
polski od czasu do czasu. Co radzicie? Cos malego, czy raczej cos wiekszego?
Silnik nie moze byc wiekszy niz 1.6, bo mnie ubezpieczenie zabije, wiec
raczej srednio z dieslami.

Mysle kupic cos, co ma pare miesiecy MOTu jeszcze, bujnac sie do PL (bo i tak
musze), podstawic do lexusa zeby wypiescil i wrocic tu na przeglad. Mam
kolege, z wyksztalcenia mechanika, to mnie przypilnuje, zebym totalnego
barachla nie wzial.

W zakresie cenowym ktory mnie interesuje widzialem jak na razie
- forda ka, 2001 rok, wyglada na wypieszczony.
- pare vauxhalli corsow
(jezdzilem obydwoma w dlugie trasy i o dziwo na moj wzrost sa ok)
- nissana micre (ale on jest niewygodny jak na moj wzrost, nie chce go)
- cityrovera
- mg (taki byly rowver, podobny do lanosa, nie wiem, jaki to model
- takiego malego protona
- vauxhalla astre kombi, odpowiednik naszej astry 1
- vauxhalla cavaliera, odpowiednik naszej starej vectry.
- fiata punto II

No i teraz poradzcie czego kategorycznie nie brac ;-)

Najbardziej by mi lezala ta astra kombi, bo jezeli to nie pali za duzo, to
bym zawsze mogl jakies bambetle powozic sobie w te i we wte. Z drugiej strony
jednak jak bede wiekszosc jezdzil sam albo w dwie osoby, a do Polski tez
raczej nie za czesto, to po co mi takie bydle? Wiec moze Ka albo Corsa? Albo
nawet seicento jakies - co by tanie bylo w uzywaniu. Wielcy kochankowie nie
potrzebuja wielkich samochodow.

Co prawda widzialem tez pieknego forda granade (czyli nasze scorpio)
wypieszczone jak nie wiem, skora klima, ale silnik 2.9 to ja dziekuje ;-)

A no i protony i inne wynalazki w swietle remontu w PL z wiadomych przyczyn
odpadaja ;-)

3. Raczka mnie boli. Nigdy nie myslalem, ze tyle sie czlowiek musi umeczyc
tym zmienianiem biegow. Szczegolnie w dupe dala mi taka scania, wcale tak
pieknie ta skrzynia tam nie chodzi jakbym chcial. (Taka 8 z dzieleniem na
przycisk). Za to wszystko inne super - szczegolnie hi-fi clariona. Dzwiek
zajebisty ;-) I cichutko w srodku. Co prawda teraz juz tak ladnie nie
wyglada, jak mi ja dawali (prawie nowka) bo peklo wiaderko farby...

Za to teraz smigam caly tydzien volvo FL. Jezdzi ok, ale wyglada jak z mad
maxa. Polacy ktorych spotkalem mysleli, ze to ma ze 12 lat, a ma 5. Wszystko
pogiete i przerdzewiale - masakra.

Musze konczyc, czas mi sie konczy, pzdr. ;-)
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: Takie rozne 03.08.06, 21:29
      tomek854 napisał:

      > 2. Autko
      > - vauxhalla astre kombi, odpowiednik naszej astry 1

      I to jest IMHO to.

      Malutkie, zwrotne, latwo zaparkowac. Arcypakowne, przy spokojnej jezdzie
      oszczedne. Bezproblemowa naprawa w Polsce. Zdatne do dlugich tras i niemordujace.

      Minus - mozliwosc problemow z korozja.

      Nie wiem, jak jest w GB. W Niemczech majac problemowy egzemplaz najlepiej jest
      jechac do przegladu w ciemno, bez przygotowania. Oczywiscie nie zdajesz, ale
      dostajesz konkretna liste bledow do usuniecia. I przy poprawkowym przegladzie
      (kosztujacym 1/3 zasadniczego) sprawdzane sa tylko punkty z wczesniejszej listy.

      > raczej nie za czesto, to po co mi takie bydle?

      Astra I kombi bydle? :-))))

      > Wiec moze Ka albo Corsa? Albo
      > nawet seicento jakies

      W dluga trase nie jedziesz czesto. Ale jak jedziesz, to jednak jakis rozsadny
      samochod cholernie wskazany. A koszta utrzymania takiej Astry wcalnie nie sa
      znaczco wieksze.

      > 3. Raczka mnie boli. Nigdy nie myslalem, ze tyle sie czlowiek musi umeczyc
      > tym zmienianiem biegow. Szczegolnie w dupe dala mi taka scania, wcale tak
      > pieknie ta skrzynia tam nie chodzi jakbym chcial.

      A nie usilujesz prowadzic drazka miedzy zakresami?

      MfG

      C.
      • tomek854 Re: Takie rozne 05.08.06, 17:00
        Z autkiem chyba masz racje. Tymbardziej, ze te astry strasznie tanie tutaj sa.

        A co do biegow - to ja wiem, ze one sie przesuwaja wzgledem siebie po
        pstryknieciu, wyczulem. Ale po prostu lewy dolny (czyli dwojka/szostka) ciezko
        chodzil i juz.

        Za to to volvo FL to mi w dupe dalo jak nie wiem. Wsteczny to oboma rekami
        musialem wrzucac a dwojke trzymac z calej sily, zeby nie wyskoczyla. Autko
        mialo 5 lat i 247 000 (km, nie mil!) jezdzilo jak pisze, a wygladalo jak z mad
        maxa - rozumiem, poobijac cale auto. Ale zardzewiec? W piec lat?!!
    • mrzagi01 Re: Takie rozne 03.08.06, 22:33
      z wozidelek ktore wymieniles doswiadczenie mam i moge coś powiedzieć o:
      1. Ka- korozja i przykre doswiadczenia z silnikiem (po 70 tys walek rozrzadu
      poszedl sie rypac) a poza tym to jezdzil fajnie i dosc wygodny byl. ale juz bym
      wiecej Ka nie chciał
      2. Corsa- dla mnie bomba. moja mama ma 1.0 12v z 2000 r. nie jest to demon
      prędkości ani przyspieszenia ale i do ułomków nie należy za sprawą dobrze
      zestopniowanej skrzyni. Oszczędny. W środku- jak to u niemca wyrafinowany
      komfort pruskich koszar.
      3. Puntaś- przy dużych przebiegach troszki nie wyrabia i zaczyna serwisu
      potrzebować, ale żeby taka tragedia jak to się powszechnie o fiatach mówi to
      nie uważam. Ka gorsze.
    • lobuzek1 Re: Takie rozne 05.08.06, 14:40
      Na Punto może się spokojnie zdecydować. Tani w utrzxymaniu, bardzo oszczędny,
      fajnie się prowadzi. Co do awaryjności, to nie ma z nim większych problemów,
      ale Punto II z uwagi na konstrukcję reflektorów wymaga częstych zmian żarówek.
      Z blachą nie ma problemów, silnik podstawowy 1,2 jest bezkolizyjny, oszczędny i
      mało awaryjny. NIe jest to szczyt techniki, ale można samochód polecić z
      czystym sumieniem.
      Plusem jest także obszerność kabiny w porównaniu np. do Corsy. Bagażnik ma
      pojemność 297 l w wersji 5 drzwiowej, po złożeniu kanapy wzrasta do ponad 1000
      l, więc mozna już coś w nim przewieźć.
      • bassooner Re: Takie rozne 05.08.06, 15:28
        Astra kombi to mój typ.Zawsze jest coś do przewiezienia,a duże to to wcale nie
        jest,ot zwykły kompakt.
    • mejson.e Re: Takie rozne 05.08.06, 16:14
      Popycham w stronę Astry - pojemna, wygodna i mało pali - z silnikiem 1.4 60 KM
      nie przekracza 6l./100km.
      Tyle, że straszny to muł.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • tomek854 Re: Takie rozne 05.08.06, 17:02
        A niech sobie i mul bedzie - moj ostatni wlasny samochod to bylo FSO 125p wiec
        i tak awans bedzie nieziemski ;-) A i po tych wynalazkach, ktorymi tu powoze (z
        wyjatkiem tej skani co jezdzilem we wtorek) to wszystko osobowe bedzie bomba :-
        )

        Chyba sie faktcznie zaczne w tym kierunku rozgladac...
    • tomek854 Re: Takie rozne 05.08.06, 17:03
      Wtedy nie skonczylem, to teraz napisze.

      Okazuje sie ze duzo tu jest jednak roboty na solowki w dlugie trasy, a ze
      agencja ma dla mnie wiecej roboty niz moge przerobic postaram sie
      popertraktowac z nimi, zeby mi dawali te lepsze ;-)

      W poniedzialek jade w dwudniowa trase gdzies tam do Aberdeen czy cos. Ale na
      razie nic wiecej nie wiem.

      Pzdr
      • frax1 Re: Takie rozne 06.08.06, 11:53
        Ostatnio pomagałem kumplowi w kupnie auta z kategorii tych tańszych właśnie.
        Kupił Astre z 94 roku za 500 euro. Z mankamentów to zawieszenie jest do roboty i
        uszczelka od miski olejowej do zmiany. Pozatym stan jest naprawde super. Nie
        pordzewiała i silnik pracuje całkiem dobrze. Co ciekawe ma NCT na 11 miesięcy
        więc wogóle super okazja. Ogólnie jest to dobry pomysł z Astrą.
        Pozdrawiam
    • typson Re: Takie rozne 05.08.06, 23:16
      lykaj astre 1.6 100KM - bardzo zacny motour, zwawy i ekonomiczny za razem.
      Kolega mial taka i bardzo chwalił. Sprzedał ostatnio i zanabył zafire 1.8 i
      wiecznie narzeka, bo i jest na co - wolna, głosna, wiecej pali, ble.

      Wectry tez sa fajne a na tzw. zachodzie maja zdecydowanie lepsze wyposazenie.
      Moze warto zasiegnac opinii Lexa w kwestii ewentualnego serwisu, kosztow czesci
      i eksploatacji oraz udanych silnikow
      • tomek854 Re: Takie rozne 06.08.06, 13:06
        Toz i z niecierpliwoscia oczekuje czy nie zabierze glosu i nie udzieli madrej
        rady ;-)
    • 1realista Re: Takie rozne 06.08.06, 13:02
      Ja stawiam na corse lub punto. A jesli astrę to krotką.. bo na codzień latwiej zaparkować a w długą trasę polecisz z wonym tyłem więc bagażnik można powiększyć.
      • tomek854 Re: Takie rozne 06.08.06, 13:07
        E tam z tym parkowaniem - ile ona jest dluzsza, 20 cm?

        Cale zeszle wakacje dlugiego sprintera pod domem parkowalem to i astre kombi
        dam rade :-)

        A po za tym jak sie bedzie smigac do polski i sie bedzie mialo kombi, to nie
        bedzie trzeba skladac foteli, wiec bedzie mozna kogos wziac i za paliwko taniej
        wyjdzie :-)
        • 1realista Re: Takie rozne 06.08.06, 13:16
          Nie chodzi mi o trudność ale o wielkość auta. mniejsze łatwiej wcinąć a z kombiakiem to kilka miejsc nie idzie obskoczyć bo nie wejdzie mimo checi. A pod domem to już może być dużo mniej miejsc parkingowych bo aut przybyło :-)))
          • tomek854 Re: Takie rozne 06.08.06, 13:24
            Ja tam moge zaparkowac 50 m dalej - nie jestem z tych, co musza miec samochod
            na wycieraczce :-)
    • pizza987 Re: Takie rozne 08.08.06, 00:04
      Orysiu podpowiadam Astrę kombi 1.6. Najprostszy silnik, mało problemowy, tanie części (w PL ma się rozumieć). Pali niedużo, mi srednie spalanie miasto/trasa wychodzi uparcie 7,5-8,0 l/100 km, chociaż rekord w trasie to 5,9 l/100 km opisywany na tym forum niegdyś. Też trasy jeżdżę głównie sam, a co do pakowności to długo nie będę się tłumaczył. Mówię że jest to auto z gumy i Typson moze zaświadczyć ile srajtaśmy weszło nam do środka jak wracaliśmy z Makro ;). I jak juz bardzo Ci się znudzi to bez problemów dobry egzemplarz sprzedasz w PL na części lub do kombinbacji przeszczepianej. A korozja, jest bo jest, ale raczej nie podłoga, tylko nadkola, a poprawki progów jeżeli nie ma dziur na wylot nie są olbrzymim problemem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka