typson
21.09.06, 15:30
musze zluzowac z wyjsciami na lunch. Ostatnio nasze lancze sa coraz dluzsze i
coraz drozsze. Dzis wydalismy po 60 pln na glowe w austriackiej knajpce w
galmoku. Chleb, smalec, ogorki, sznycel oraz 2x 50cl na glowe (czegos
czystego) no i tradycyjna wisniowka do rachunku. Musze sie bardziej skupic na
pracy :)))