bishopandroid 08.12.06, 08:28 Zdecydowanie kupię Accorda VII generacji - silnik 2.2 lub 2.4, rocznik pow. 2003, przebieg rozsądny. Tylko kupione w Polsce , w salonie. Info na maila. Bishopandroid@gazeta.pl lub 602782298 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
franek-b Re: [SPAM] - Kupię Accorda 08.12.06, 12:47 > 2003, przebieg rozsądny. Tylko kupione w Polsce , w salonie. Te kupione w Polsce to jakies lepsze wersje sa? wzmocnione zawieszenie albo co? Odpowiedz Link
bassooner Re: [SPAM] - Kupię Accorda 08.12.06, 12:49 Chodzi o to, że kupiony w salonie...w living roomie znaczy sie ;-) Odpowiedz Link
wo_bi Re: [SPAM] - Kupię Accorda 08.12.06, 13:20 franek-b napisał: > > 2003, przebieg rozsądny. Tylko kupione w Polsce , w salonie. > > Te kupione w Polsce to jakies lepsze wersje sa? wzmocnione zawieszenie albo co? No na pewno wzmocnione zawieszenie. Taki Accord Limited Ediotion na polskie drogi ;) Odpowiedz Link
bishopandroid Re: [SPAM] - Kupię Accorda 08.12.06, 15:53 nieeee to nie tak - po prostu nie chcę sprowadzanego o nie znanym pochodzeniu i podejrzanej historii. Odpowiedz Link
computerland1 Re: [SPAM] - Kupię Accorda 08.12.06, 16:57 tak, bo jak ktos kupil w polsce w 2003 to na pewno zadnej stluczki nie mial, a nawet jesli, to na pewno ja wpisal... Odpowiedz Link
truskava Re: [SPAM] - Kupię Accorda 08.12.06, 17:23 computerland1 napisał: > tak, bo jak ktos kupil w polsce w 2003 to na pewno zadnej stluczki nie mial, a > nawet jesli, to na pewno ja wpisal... Mimo wszystko jest jakaś szansa (wcale niemała) znalezienia auta kupionego w polskim salonie, którey w swoim 3-letnim życiu nie zaliczyło poważniejszego dzwona. Natomiast w przypadku 3-letniego auto sprowadzonego i wystawionego na sprzedaż to IMHO będzie prawie pewność, że egzemplarz taki został ściągnięty przez handlarza/laweciarza w celu zarobienia jak najwiekszych pieniędzy - czyli będzie to kupa złomu przerobiona wizualnie na samochód. Odpowiedz Link
lexus400 Re: [SPAM] - Kupię Accorda 08.12.06, 17:40 truskava napisała: > Natomiast w przypadku 3-letniego auto sprowadzonego i wystawionego na sprzedaż > to IMHO będzie prawie pewność, że egzemplarz taki został ściągnięty przez > handlarza/laweciarza w celu zarobienia jak najwiekszych pieniędzy - czyli będzi > e > to kupa złomu przerobiona wizualnie na samochód. .......nie do konca sie z Toba zgadzam w tej sprawie. Odpowiedz Link
franek-b Re: [SPAM] - Kupię Accorda 08.12.06, 22:31 > Mimo wszystko jest jakaś szansa (wcale niemała) znalezienia auta kupionego > w polskim salonie, którey w swoim 3-letnim życiu nie zaliczyło poważniejszego > dzwona. Akurat, jesli jestesmy przy statystykach, to przypomne, ze u naszych zachodnich sasiadow jest statystycznie mniej wypadkow niz w PL. :-))) > Natomiast w przypadku 3-letniego auto sprowadzonego i wystawionego na sprzedaż > to IMHO będzie prawie pewność, że egzemplarz taki został ściągnięty przez > handlarza/laweciarza w celu zarobienia jak najwiekszych pieniędzy - czyli będzi > e > to kupa złomu przerobiona wizualnie na samochód. Mity, mity i jeszcze raz mity. Im dluzej auto jezdzi na zachodzie, tym lepiej dla auta, zaczynajac od zawieszenia, poprzez prawdziwe przeglady rejestracyjne ktore wymuszaja naprawianie auta a nie za 100 pln po znajomosci jak u nas, pomine juz nawet kwestie, ze auta takie jak bmw, audi czy mercedes sa wyraznie tansze od tych w polsce (jako nowe, nie ma tam wysokiej akcyzy na auta o wyzszej pojemnosci, nizszy VAT - co daje discount cenowy na poczatek 20%!), duza podaz uzywanych aut, auta z wiekszymi przebiegami w niskich rocznikach to auta z przebiegami autostradowymi a nia jak u nas meczone gaz-hamulec-gaz- hamulec na quasidrogach... itd itp. Dodam jeszcze, ze rynek wtorny aut w Niemczech jest w 80% zdominowany przez handlarzy, z tej perspektywy to PL wydaje sie dziwnym (a raczej innym) krajem, gdzie kupuje sie bezposrednio auta od sprzedajacego bez posrednika. Odpowiedz Link
truskava Re: [SPAM] - Kupię Accorda 09.12.06, 13:19 franek-b napisał: > Akurat, jesli jestesmy przy statystykach, to przypomne, ze u naszych > zachodnich sasiadow jest statystycznie mniej wypadkow niz w PL. :-))) Zgoda, ale to nie ma związku z tematem. > Mity, mity i jeszcze raz mity. Im dluzej auto jezdzi na zachodzie, tym lepiej > dla auta, zaczynajac od zawieszenia, poprzez prawdziwe przeglady rejestracyjne > ktore wymuszaja naprawianie auta a nie za 100 pln po znajomosci jak u nas, > pomine juz nawet kwestie, ze auta takie jak bmw, audi czy mercedes sa wyraznie > tansze od tych w polsce (jako nowe, nie ma tam wysokiej akcyzy na auta o > wyzszej pojemnosci, nizszy VAT - co daje discount cenowy na poczatek 20%!), > duza podaz uzywanych aut, auta z wiekszymi przebiegami w niskich rocznikach to > auta z przebiegami autostradowymi a nia jak u nas meczone gaz-hamulec-gaz- > hamulec na quasidrogach... itd itp. Wszystko się zgadza. Oczywiste jest, że auto jeżdżone po dobrych drogach będzie w lepszym stanie od auta przeczołganego przez nasze wszelakiej maści bezdroża. Jeżeli więc potencjalny kupiec ma do wyboru kupić auto "krajowe" lub pojechać po auto do Niemiec i tam kupić - to raczej tamto "niemieckie" będzie w lepszym stanie (i przy okazji tańsze). Jakbym miał taką możliwość, to sam bym pojechał do cywilizacji po jakiś fajny samochód. Ale tu jest inna sytuacja: jeżeli dobrze zrozumiałem, to bishop chce kupić auto w Polsce, więc ma wybór między "salonowym" a "importowanym". I mój poprzedni post dotyczył właśnie tej grupy samochodów - importowanych na handel. Tu jest największa szansa na wdepnięcie w jakąś minę, a to dlatego, że handlarze najwięcej zarabiają na takich autach kupionych w cenie złomu i po reinkarnacji (i cofnięciu licznika) sprzedawanych jako "dziadek jeździł do kościoła". Oczywiście można też trafić na "krajowe" auto po przejściach - ale IMHO prawdopodobieństwo tego jest sporo mniejsze, niż w przypadku aut importowanych specjalnie na handel. A jak handlarz sprowadzi jakąs perełkę w dobrym stanie, to prędzej "puści" ją gdzieś wśród rodziny, znajomych lub rodziny znajomych, a nie "na wolnym rynku". Reasumując: jeżeli auto ma być importowane, to ma sens przy samodzielnym imporcie lub przy pomocy znajomego i zaufanego "importera". Bo jeżeli ma to być auto z ogłoszenia typu "1-szy właściciel, 2 miesiące w kraju, gotowe do rejestracji" itp. to jest spore prawdopodobieństwo na trafienie samochodu po poważnym dzwonie. > Dodam jeszcze, ze rynek wtorny aut w Niemczech jest w 80% zdominowany przez > handlarzy, z tej perspektywy to PL wydaje sie dziwnym (a raczej innym) krajem, > gdzie kupuje sie bezposrednio auta od sprzedajacego bez posrednika. Co kraj to obyczaj. Odpowiedz Link