Dodaj do ulubionych

Rozebralem silnik

14.10.07, 18:20
Jakies pol roku temu kupilem za male pieniadze silnik, ktory jakoby mial regenerowana glowice, a nie ruszany dol. Oczywiscie kloci sie to z moi pojmowaniem uzdrawiania machiny, wiec sciagnalem glowice. I od razu wiadomo dlaczego gosc tak tanio pozbyl sie tego silnika. Po pierwsze niewatpliwie glowica byla robiona, ale z uszczelek wymieniono tylko te pod glowica. I to na kiepska, bo silnik zlapal wody do srodka. Reszta jest zapackana silikonem. Prawdopodobnie podobnej "klasy" sa uszczelniacze trzonkow zaworowych. Mam wiec jasnosc - wymiana wyszystkich uszczelek glowicy, proba szczelnosci (miejmy nadziej, ze obejdzie sie bez powtornej obrobki, bo uszczelka zeszla dwoma palcami - jak myslisz lex, obrobka jest konieczna rutynowo, czy mozna uznacz, ze tak malo przejechal, ze wyda). Dzis zlapalem lenia, wiec nie odwrocilem silnika i nie zdjalem miski w celu wymontowania tlokow i korbowodow. Gladzie cylindra wygladaja niezle. Tloki leciutko chodza na boki, ale to jeszcze o niczym nie swiadczy, bo wymiar mierzy sie 18 mm ponizej swoznia, a jest nieomal na 100% pewne, ze jak w kazdej mazdzie po 200 kkm, pierscieni juz nie ma. Niestety nie ma przyrzadu do pomiaru owalu cylindra. No coz, idealnie go nie zrobie, bo tez i nie taki mam zamiar. Chodzi o osiagniecie maksimum korzysci przy minimum ciezkiej pracy i kosztow. Najchetniej kupilbym tzw. re-ring kit za okolo 180$. Wymiana tlokow podnosi koszt do 290$, co tez nie zabija.

Kibicujcie mi. Ostatni remont jaki robilem, to bylo ze 20 lat temu. Uzdrowilem skode rodzicow. Potem pare razy odwalalem klasyczna partyzantke na fordzie fiesta. Ostatnio trzymalem lampe, gdy sasiad rebildowal swoje 3,8 v6 do pontiaca. Bedzie sie dzialo ;)
Obserwuj wątek
    • bassooner Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 18:41
      Te Edziu, gdzie Ty mieszkasz, że podajesz cenę w "$"...???
      • wujaszek_joe Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 18:58
        i czemu chcesz popsuc sobie samochód? ;)
        co mazdzie dolega i jaki ma przebieg?
        • edek40 Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 19:35
          Po pierszwe nie mam zamiaru psuc sobie auta. Kupilem drugi silnik, aby sobie przypomniec jak wyglada w srodku. Po drugie, praktycznie kazda mazda po przebiegu 200 kkm zaczyna olej pic na kanistry. Prosta wymiana uszczelniaczy trzonkow nie wystarcza, poniewaz na betonowo stoja pierscienie olejowe. Wszystko na szczescie wskazuje na to, ze obejdzie sie bez obrobki bloku silnika, wiec w zasadzie jest to polremont. W wiekszosci aut wystarcza wymienic uszczelniacze trzonkow, co nie wymaga nawet zdejmowania glowicy, a tylko posiadania porzadnego zaolejonego sznurka :) Niestety mazda nie daje sie tak podejsc i troszke trzeba rozrzucic bebechy.
      • edek40 Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 19:30
        Kupuje czesci w USA. Gdybym chcial kupic to samo w Polsce, to zaplacilbym co najmniej dwa razy wiecej. Teraz, gdy dolar baaaardzo nisko lata, koszt remontu jest naprawde cudownie niski.
        • bassooner Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 20:03
          edek40 napisał:

          > Kupuje czesci w USA. Gdybym chcial kupic to samo w Polsce, to zaplacilbym co
          najmniej dwa razy wiecej. Teraz, gdy dolar baaaardzo nisko lata, koszt remontu
          jest naprawde cudownie niski.
          __________________________________________________________________
          Jak będę miał Japończyka, i sobie zamówię części w Kraju Kwitnącej Wiśni, i
          podam cenę w Jenach, to zrobisz wymyk do tyłu przy kompie jak nic...;-)))
          • edek40 Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 20:06
            Co to jest ten jen, o ktorym piszesz?
            • bassooner Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 20:13
              edek40 napisał:

              > Co to jest ten jen, o ktorym piszesz?
              ______________________________________________________
              Skrót od Jenota...ni to pies, ni wydra...;-)))
              • edek40 Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 20:14
                Bass, to nie mozliwe. Ty znowu o chomasie?
                • bassooner Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 20:39
                  edek40 napisała:

                  > Bass, to nie mozliwe. Ty znowu o chomasie?
                  __________________________________________________
                  Wiadomo...chomas i borowanie to podstawa...;-)))
    • lexus400 Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 20:09
      Może wyda jeszcze, jak Ci nie wejdzie listek 0,1 w płaszczyzne to jest ok. a
      przede wszystkim zalej głowice (wiem, że wiesz ale...):))
      • edek40 Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 20:11
        Zaleje, zaleje. Za Twoje zdrowie tez :)))
        • lexus400 Re: Rozebralem silnik 15.10.07, 09:43
          edek40 napisał:

          > Zaleje, zaleje. Za Twoje zdrowie tez :)))

          Chyba wiesz, że myślałem o zalaniu głowicy na szczelność??? bo zalanie głowy to
          po odpaleniu motoru następuje dopiero:))
          • edek40 Re: Rozebralem silnik 15.10.07, 09:57
            Zapytam dla pewnosci. Zdjeta klawiatura, zawory i swiece na swoim miejscu, zalewamy olejem napedowym komory spalania (tak mnie uczono niegdys, moze teraz cos nowego wymyslono). Specyfiku ma nie ubywac, a o odparowaniu nie ma mowy, bo praktycznie nie paruje.

            A zdrowie oczywiscie wypilem :)
            • lexus400 Re: Rozebralem silnik 15.10.07, 11:01
              Najlepiej zalać naftą bo ona z łatwością przejdzie każdą szczelinkę, olej jest
              zbyt gęsty. Nie wiem jaki jest układ rozrządu w tym silniku co to go robisz ale
              dobrze by było aby krzywki wałka rozrządu nie otwierały zaworów przy próbie
              szczelności.:))
              • edek40 Re: Rozebralem silnik 15.10.07, 11:11
                Zanabede wiec nafte. Klawiatura i walek sa zdjete, wiec zawory naturalnie sa zamkniete.

                Dzieki
    • sherlock_holmes Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 20:44
      edek40 napisał:


      > Kibicujcie mi. Ostatni remont jaki robilem, to bylo ze 20 lat temu. Uzdrowilem
      > skode rodzicow.

      Heh, w skodach remont to była byłka z masłem. Kupowało się zestaw naprawczy i wymieniało tuelje z cylindrami. jedyna filozofia to było sprawdzenie liniowości górnych krawędzi cylindrów, coby uszczelka głowicy ładnie siadła. A do tego służyły miedziane pierścionki.
      • edek40 Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 20:58
        To fakt. W zasadzie jedyna trudnoscia bylo w tamtych czasach kupienie tego zestawu. Ojciec szukal tego z pol roku. A teraz karta kredytowa, mail i juz paczka plynie ze Stanow. Moj silnik ma zupelnie niewidoczne i niewyczuwalne palcem progi po przebiegu nie mniej niz 200 kkm. W skodzie po przebiegu 120 kkm o progi mozna bylo pokaleczyc paluchy. A te miedziane badziewia. Jak to dranstwo ciezko sie zakladalo. Wiotkie to bylo i sprawialo wrazenie, ze zaraz peknie. A o kupnie nowych nawet marzyc nie bylo warto.
        • sherlock_holmes Re: Rozebralem silnik 14.10.07, 21:10
          Jako że jeszcze pamiętam Skodę, wiem że tak było do czasu pojawienia się Favorita. Czesi zakupililicencję na pierścienie u Japończyków, tłoki robił chyba Mahle, tuleje z lepszego żeliwa, podwójnie honowane ...i moja była Skoda ma teraz pewnie z 360 tys.km i nadal bez remontu. Głowicę osobiście ściągałem ostatni raz chyba pry 130 tys.km i praktycznie nie czuć było zużycia.
          Za to w Skodzie 105, jaką mój ojciec powoził do 100000km po 80 tys.km trzeba było wozić olej i regularnie dolewać :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka