24.10.07, 20:31
Pojechalem sobie do pewnego serwisu "ogumieniowego" zalatwic pewna sprawe. Juz
przy wjezdzie zauwazylem jakiegos typka, ktory nerwowo popalal jakies "dizle"
emitujac chmure dymu. Jak sie okazalo to byl wlascicciel jakiegos van'a ktory
przyjechal na przelozenie opon. No i git. Pogadalem troche z wlascicielem
serwisu i wyszedlem na zewnatrz zadzwonic. Wracam do hali, patrze a przy
szybie odgraniczajacej biuro od stanowisk z podnosnikami stoi 3 klientow z
nosami przyklejonymi do szyby. What is "grane"? Okazalo sie, ze jeden z
mlodych chlopakow nie dal rady odkrecic sruby przy kole, wiec zalozyl klucz i
przedluzyl ramie rurka. I jak nacisnal, zapieczona sruba zaskrzypiala. I w tym
momencie wlasciciel auta przylecial z wrzaskiem co to kur.. ma znaczyc. No i
zaczela sie jazda. Pierwszy raz widzialem takiego "ohydaka" ktory bije piane o
odglos przy odkreceniu sruby. "Kibice" zza szyby staneli po stronie mlodziana
- "ja bym panie mu qrwa z powrotem zapakowal te opony i niech wypierd..a" /
"ale dziadzisko". Szkoda mi bylo tego mlodego, chcial dobrze, wlasciciel
serwisu wzial go w obrone, ale widac bylo ze pierwszy raz spotkal sie z taka
chamska reakcja i jest mu zwyczajnie przykro.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Ohydak 24.10.07, 20:48
      Na takich idiotow najlepsza metoda jest grzecznie wyprosic. Kiedys moj (byly) klient zrobil awanture pracownikowi, ze ten, jakoby nie przyklada sie do pracy, a on czeka. Pracownik zazartowal, ze pospiech jest wskazany przy lapaniu pchel i zaraz dodal, ze chyba klientowi nie zalezy na tym, aby on fuszerowal robote. I sie zaczelo. Skonczylo sie moja interwencja. Klient wyszedl bez pracy na ktora bardzo czekal.
    • dwiesciepompka Re: Ohydak 24.10.07, 21:10
      Największego ohydaka a raczej parkę spotkałem w jakiejś barówie w Kudowie Zdr.
      Para starych zgredów, głównie gość o wyglądzie i sposobie bycia ubeaka, besztali
      zagubioną w rzeczywistości kelnerkę. Dziewczyna dopiero zaczynająca pracę w
      barze robotę rąbała koncertowo myląc wszystko co było do pomylenia. Ja z
      dziewczyną wzięliśmy to na wesoło, inni goście pogodzili się po prostu z losem.
      A ubek z szantrapą wykorzystując swą "silną" pozycję dziamali non-stop. Krew się
      we mnie zagotowała i miał już plan wylania ubekowi rosołu na łepetynę. Ale
      "kultulalnie" poprosiłem ich tylko zechcieli "czekać ciszej"... a to nie
      wiedzieć czemu tylko ich podgłośniło. Zepsuli nam wtedy całkiem smaczny posiłek.
      • m.a.n.n Re: Ohydak 24.10.07, 21:56
        To ja miałem pacjentkę, w kwiecie wieku (choć jak to ujął kolega, bliżej jej do
        orzecha było), zaawansowana choroba zwyrodnieniowa, osteoporoza, przeczulica,
        nadciśnienie i wizualnie jeden wielki chrupek. W uzdrowiskach są zasady takie,
        że na jednego pacjenta jest 20min (dlatego unikajcie państwowych sanatoriów), no
        i w tym czasie trzeba się obrobić ze wszystkim, także sam masaż zajmuje max
        10minut. No i tarmoszę tego babola (btw, polska Niemka, co to nie ona itp),
        muszę uważać na wszystko i robić zgodnie ze wskazaniami i przeciw-, no to
        maksymalnie łagodnie itepe. No a cipa zamiast powiedzieć, że nie zadowolona,
        poleciała do dyrekcji z ryjem że jej rwa państwowy masaż robię, a inni masażyści
        to ją tak fajnie gniotą i jak to ujęła, dobrze jej robią. A że jej można
        zaszkodzić to sam dyrektor (z nadania PiSdy) nie zrozumiał i jeszcze zjeby
        dostałem. Jeeeaa...
        • sven_b Re: Ohydak 24.10.07, 23:04
          Stanąłem przed przejściem, zeby puścić pieszego, a on na to 'No jedź pizdo'.
          Szok. Długo niedowierzałem.
          • plawski Re: Ohydak 25.10.07, 09:48
            sven_b napisał:

            > Stanąłem przed przejściem, zeby puścić pieszego, a on na to 'No jedź pizdo'.
            > Szok. Długo niedowierzałem.

            ROTFL, przepraszam, ale jak to przeczytałem to też nie uwierzyłem tylko dziki
            śmiech mnie ogarnął. A tak na poważnie to bym wyszedł, jeb.ął z buta w grdykę i
            powiedział: "No wykrztuś coś z siebie, pizdo" :)
        • frax1 Re: Ohydak 25.10.07, 01:36
          Z moich ciekawych zdarzeń z klientami jest też co opowiadać... a to że auto ma
          plamę na tapicerce, a to że cena jest o 50 centów za duża. Albo jak to jest
          możliwe że mi pan nie wynajmie auta bez ubezpieczenia bo można tak
          zarezerwować... ostatnio z goście przez 40 minut się użerałem
          bo zarejestrował sobie auto na 28 dni bez żadnego ubezpieczenia - jest taka
          możliwość ale to się sprawdza tylko w wypadku BARDZO szczególnych kart
          kredytowych - one pokrywają ubezpieczenia. Gość doskonale wiedział że tego nie
          ma i rżnie głupa jak to możliwe że on tak może zarezerwować i że mu nikt nie
          powiedział że jego karta kredytowa nie pokrywa ubezpieczeń... ja mu na to że
          przecież wyraźnie jest to zaznaczone na stronie... i tak przez 40 min. W końcu
          powiedziałem mu że musi się zdecydować czy bierze to auto czy nie bo taką
          rozmową do niczego nie dojdziemy. Wielce niezadowolony wziął na tydzień. Raz też
          miałem interwencję policji u mnie w biurze, jak doszło do regularnej awantury
          pomiędzy mną i klientem - świadkiem był mój kolega z pracy irlandczyk. Policję
          wezwałem po tym jak usłyszałem rasistowską uwagę wobec mnie - przyszli po 3
          minutach zapytali się co i jak, spytali czy chcę kierować sprawę do sądu,
          uspokoili krewkiego pana który przeprosił mnie i wyszedł. Ile mnie takie
          sytuacje nerwów kosztują to szkoda gadać, te lżejsze to czasem zdarzają się i
          parę razy dziennie.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka