Dodaj do ulubionych

W sprawie savoir-vivre do Typsona

01.04.08, 04:02
Kolego Typson, potrzebuje jakiegos szybkiego streszczenia zasad savoir-vivre
kierowcy kabrioletu. Z uwagi na to ze dzis sie takowym stalem. I nie wiem co
dalej - czy nalezy zakupic kapelusz? Szalik? Gdzie sie parkuje jak czlowieka
zlapie deszcz i trzeba szybko zamknac dach? I tym podobne drobiazgi ktore
wlasciciel kabrioletu uczy sie od starszych/bardziej doswiadczonych wlascicieli.

Z gory dzieki!!!

P.S Dla ciekawskich - SC 430, 2004 rok, 36 tys. mil przebiegu, srebrny z jasna
skora i jasnym drewnem.
Obserwuj wątek
    • typson Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 07:37
      :)

      gratuluje zakupu - brzmi ślicznie, moze i auto kształtami dyskusyjne ale kolory
      idealnie do niego pasujące a skoro żonie sie podoba to z tym się nie dyskutuje :)

      Coż, z tego co sie orientuje to nie ja jeden z forum śmigam bez dachu, byc moze
      ja jeden sie przyznaje. Ale coż, nie ma szczegolnie jakichś zasad. Bez dachu
      mozna jezdzic w deszcz, dopoki się jedzie i nie jest on ulewą a kapuśniaczkiem.
      W zimne noce czasem warto czyms osłonić kark zeby potem głowa się obracała o ile
      karczycho nie jest jakos ogrzewane przez samochód. Dach się pewnie zamyka w
      10-15 sekund. Warto wiedzieć do jakiej predkosci taka operacja jest mozliwa. Co
      ja tu mogę wiecej, szerokiej drogi!
    • plawski Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 09:18
      marekatlanta71 napisał:

      P.S Dla ciekawskich - SC 430, 2004 rok, 36 tys. mil przebiegu, srebrny z jasna
      skora i jasnym drewnem.

      Dla ciekawskich to byś lepiej fotki zapodał.
      Gratulacje (mimo wszystko:))
      • margotje Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 11:14

        Nie sadze, zeby tu savoir-vivre mial zastosowanie; bardziej wskazowki praktyczne ;)
        Zwracales sie do Typsona wiec nie jestem pewna czy mam sie odzywac.
        Jesli nie Tobie, to Twojej zonie kilka wskazowek:
        przede wszystkim nakrycie glowy: zawsze. W zaleznosci od wlasnego stylu: albo
        czapka z daszkiem (potocznie nazwana dzokejka) albo - w moim przypadku-
        kapelusz. Nie ma nic gorszego jak rozwiane wlosy pelzajace po twarzy, wciskajace
        sie w kazda mozliwa dziure - od oczu poczawszy, porzes nos, usta, na uszach
        skonczywszy.
        Nie wspomne juz o rozczesaniu takich wlosow poskonczonym rejsie....

        Moj dach zamyka sie w ciagu 20 sekund. Zarowno otwarcie jak zamkniecie odbywa
        sie wylacznie podczas postoju, na zaciggnietym hamulcu recznym. Jest zatem
        oczywiste, ze trza najsamprzod warunki atmosferyczne rozeznac zanim sie na
        highway wyruszy. Nie co chwila bowiem na autostradzie da sie zatrzymac.
        Jesli deszczyk kapusniaczek, to jak mowil Typson, podczas jazdy sie go nie
        odczuwa. Lekki deszczyk zreszta tez idzie wytrzymac. Zadbac tylko, aby szyby
        boczne byly podniesione (czyli w pozycji zamknietej).
        Ja jezdzilam moja tygrysica z otwartym dachem nawet w zimie gdy byla sloneczna
        pogoda. Wystarczy ogrzewanie w srodku, na szyje cieply szalik coby karczyska nie
        zawialo.

        At last but not least: gratuluje jedynego slusznego wyboru i zycze wielu
        przyjemnych i bezpiecznych kilometrow:)))
        • marekatlanta71 Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 16:03
          Mysle o zakupieniu takiego kowbojskiego kapelusza Stetsona :) W Lexie nie wieje
          wcale nawet na autostradzie przy 130 km/h = problem wlosow nie istnieje (zreszta
          w moim przypadku nawet jakby pizdzilo jak w kieleckim to i tak nie problem), ale
          slonce daje popalic.

          Dach mozna zamknac u mnie wylacznie na postoju, ale nie trzeba hamulcow
          recznych czy skrzyni na park - wazne zeby samochod nie dostawal sygnalow z
          predkosciomierza ze sie porusza.

          A generalnie to jestem zachwycony tym ze jade i widze ptaki, chmury, gwiazdy
          itp. Czemu tak dlugo zwlekalem z zakupem kabrioletu????
          • typson Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 17:54
            > Mysle o zakupieniu takiego kowbojskiego kapelusza Stetsona :) W Lexie nie wieje
            > wcale nawet na autostradzie przy 130 km/h = problem wlosow nie istnieje (zreszt
            > a
            > w moim przypadku nawet jakby pizdzilo jak w kieleckim to i tak nie problem), al
            > e
            > slonce daje popalic.

            mi przy dwustu tez nic nie rozwiewało i uwaga - można palić a żar w postaci
            komet nie fruwa po aucie. Jedyne co musiałem to lekko przymknąć popielniczkę, bo
            popiół zachowywał sie niespokojnie.

            > Dach mozna zamknac u mnie wylacznie na postoju, ale nie trzeba hamulcow
            > recznych czy skrzyni na park - wazne zeby samochod nie dostawal sygnalow z
            > predkosciomierza ze sie porusza.

            troche to głupie - rozumiem stare audi ale w nowych cabrio wyzszej klasy raczej
            mozna w biegu (powiedzmy do 20-30) zamykać dach. Jest to szalenie przydatne, ze
            wzgledu na deszcze właśnie. Jedziemy i zaczna kropić ale widzimy to po szybie a
            nie czujemy na czole, bo podczas jazdy nawet w dość mocnym deszczu nie pada.
            Dojeżdzamy do korka i zaczyna padać na głowe. Wiec albo:
            - mamy akurat gdzie zjechać
            - albo nie mamy wiec blokujemy pas na 20 sekund
            - albo jedziemy grzecznie i powoli w sznureczku zamykając jednoczesnie dach.

            > A generalnie to jestem zachwycony tym ze jade i widze ptaki, chmury, gwiazdy
            > itp. Czemu tak dlugo zwlekalem z zakupem kabrioletu????

            tak, to jest piękne. Szczegolnie daleko od miasta, gdzie panuje cisza, niebo
            jest wyraźne i z czarnym tłem. Fajnie jest gdy auto ma cichy silnik. W sumie
            dlatego pojechalismy do Hiszpanii samochodem, by sobie tam pojezdzic po
            lokalnych, nadmorskich drogach czyms fajniejszym od wypozyczonej pandy
            • marekatlanta71 Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 18:21
              W nowym Porsche mozna zamykac w czasie jazdy. A Lexus jest model 2004 i za
              tamtych czasow takie pomysly byly fanaberia. Podobnie jak podlaczenie do iPoda
              (model 2005 i wyzej maja :() czy bluetooth (j.w.).
              • typson Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 21:55
                wydaje mi się, ze CLK tez tak mają
                • marekatlanta71 Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 02.04.08, 03:23
                  Ten ktory testowalem wymagal skrzyni biegow w pozycji "Park" zeby zamknac dach.
      • marekatlanta71 Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 15:49
        Nie chcialem sie ordynarnie chwalic, ale jak mnie prowokujesz to :)

        img129.imageshack.us/img129/1198/p1050128yn6.jpg
        img503.imageshack.us/img503/5021/p1050117gc9.jpg
        img391.imageshack.us/img391/1559/p1050118al4.jpg
        img87.imageshack.us/img87/6586/p1050119zi7.jpg
        img172.imageshack.us/img172/6339/p1050120zy7.jpg
        img241.imageshack.us/img241/4412/p1050125qz5.jpg
        img245.imageshack.us/img245/2394/p1050126vw2.jpg
        • plawski Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 16:02
          No cóż, bardzo piękne auto!
          ale szkoda, że nie Z4 :)
          • marekatlanta71 Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 16:06
            Tylnie siedzenia! Wczoraj dokonalismy testu i wbrew opiniom ekspertow, na tyle
            da sie jechac, co wiecej jest nawet calkiem wygodnie. Ale tylko za moja zona,
            bo za mna nie ma tylniego siedzenia. Zreszta w Hondzie tez nie bylo... A w Z4
            trzech osob nie przewieziesz.
        • dr.verte Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 16:22

          to może coś krytycznego dorzucę ;-), ta jasnodrewnistość tego drewna
          i ta kierownica z corrolki...
        • margotje Palce lizac! 01.04.08, 17:09
          To drewienko niezupelnie w moim guscie, ale przezylabym i to. Cacuszko! Cudenko!
          Gratki, gratki i jeszcze raz gratki :)))))))
          • marekatlanta71 Re: Palce lizac! 01.04.08, 17:49
            Drewno w moim guscie tez nie jest - kiedys, jak juz sie znowu wzbogace to
            wymienie to badziewie na jakis carbon fiber.

            Chcialem tylko dodac ze to moj pierwszy osmiocylindrowiec. I prawdopodobnie
            ostatni, bo wyniki spalania paliwa zdazyly mnie juz powaznie zaniepokoic - pali
            na trasie tyle ile Honda w miescie w rekach zony. A w miescie tyle ile Honda w
            miescie w moich rekach.

            Bagaznik nie wystepuje. To znaczy - jak sie podniesie dach to jest nawet calkiem
            sporo bagaznika. Ale ze zlozonym dachem jest naprawde zle - na jakies male
            zakupy spozywcze mozna sie wybrac, ale nie wiecej. Na szczescie sa tylnie
            "siedzenia".

            A jazda jest smieszna, bo w normalnym ruchu miejskim silnik nigdy nie wychodzi
            ponad 2000 obrotow - zwykle sie kolo 1200 kreci. Na autostradzie przy 140 km/h
            jest 2400 obrotow. Pedal gazu jest tak zaprogramowany ze trzeba naprawde mocno
            go wcisnac zeby samochod zrobil sie zwawszy. Ale jak sie wcisnie, to
            przyspieszenie jest zupelnie przyzwoite. Tylko brak emocji! W Hondzie szarpalo,
            ryczalo i czlowiek wiedzial ze jedzie. A tu silnika nie slychac (nawet ze
            zdjetym dachem), samochod ciagnie rowno jakby byl elektryczny, zmian biegow nie
            czuc wcale i niewiadomo kiedy jedzie sie juz z predkoscia "mandatowa". Do tego
            predkosciomierz jest wyskalowany do 180 MPH (prawie 300 km/h) - po cholere??? I
            jezdzenie po miescie wymaga nieustannej uwagi bo bardzo latwo sie pomylic z
            odczytem predkosci.

            Coz, zachcialo mi sie kabrioletu z duzym silnikiem i teraz trzeba sie do niego
            przyzwyczaic.
        • lexus400 Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 20:06
          No cóż śliczne cudeńko ze słusznym silniczkiem, gratuluję wyboru -
          faktem jest jednak, że to drewienko nie przydaje mu uroku ale to
          taki szczególik mało znaczący w porównaniu z całoscią.
          • marekatlanta71 Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 20:24
            Myslalem o zmianie nicka na Lexus430, ale bysmy sie chyba mylili :)
            • lexus400 Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 02.04.08, 12:50
              marekatlanta71 napisał:

              > Myslalem o zmianie nicka na Lexus430, ale bysmy sie chyba mylili :)

              hmm teraz to ja zajmuję tego nicka bezpodstawnie bo w moim przypadku
              jest on już nieaktualny, więc jestem gotów Marku usunąć się w cień i
              nazwać się inaczej:))
              • marekatlanta71 Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 02.04.08, 16:25
                Moj nick tez jest juz nieaktualny :) Tak to bywa z nickami ze lepiej wymyslec
                cos co nie ma nic wspolnego z miejscem przebywania oraz stanem posiadania :).
                Civic_06 jest tez tego swietnym przykladem :)
                • civic_06 Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 03.04.08, 04:43
                  marekatlanta71 napisał:

                  > Moj nick tez jest juz nieaktualny :) Tak to bywa z nickami ze lepiej wymyslec
                  > cos co nie ma nic wspolnego z miejscem przebywania oraz stanem posiadania :).
                  > Civic_06 jest tez tego swietnym przykladem :)

                  Dzieki za pamiec Marku.
                  Zgadzam sie w stu procentach, ale nick zostawie. Zzylem sie i juz. Z nickiem i autem, ktore w sumie w rodzinie (za wielka kaluza) zostalo. Nastepcy Civica jednak nadal nie ma. Chociaz musze sie sprezyc bo ostatnio Volvo zawiodlo i od niedzieli pozyczka sie krece.
        • yamasz Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 22:49
          Ja wiem jak się w Kadecie przy 140km/h dach otwiera. 0,001s :D
          Tylko klik, klik i fru! A później sie zatrzymac i zbierac
          pozostałości dachowego pokrowca z drogi. :D:D
          PZDR Yamasz
          :::Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie;::
        • yamasz Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 01.04.08, 22:51
          Co do lexa, to super sprawa, gratruluje. Jeździłem takim, identyko
          furke ma sąsiadka, tylko czarna perełka.
    • wujaszek_joe Re: W sprawie savoir-vivre do Typsona 02.04.08, 13:44
      śliczna zabawka. gratuluję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka