26.04.08, 19:38
Przez las, krętą ścieżką, omijając co większe kamienie, posapując i pomrukując tupta jeż. Wędruje od rana, uparcie, niezmordowanie, pokonując metr za metrem, by po wielu godzinach wychynąć z kniei. Przed sobą, jak okiem sięgnąć, widzi świeżo zaorane pola. Ciche westchnienie dobywa się z małej piersi lecz wędrowiec bez namysłu podejmuje mozolną podróż przez poprzeczne bruzdy, a co jedna to głębsza. Wreszcie pod wieczór dociera do siatki, znajduje w niej dziurę i... staje naprzeciw czarnej, czteropasmowej autostrady. Po szosie z grzmotem przewalają się stalowe olbrzymy. Od zwykłych osobówek, przez vany, dalekobieżne autokary i ciężarówki po gigantyczne osiemnastokołowe TIRy i cysterny.
Zwierzątko przycupuje pod krzakiem i mrużąc kaprawe oczka przygląda się żywiołowi. Mruczy pod nosem:
- Ech, fum...fum... ludzie. Jeździcie sobie beztrosko, i nie zdajecie fum...fum... sobie sprawy, że całkiem niedaleko, tuż obok, czai się... JEŻ !! Kolczasta bestia gotowa w mgnieniu oka wtargnąć na drogę i zmasakrować wam te... jak im tam... opony. Ale bez obaw, spoko. Poczekam. Jeźdźcie, jeźdźcie, nie jestem fum...fum... złośliwym sk*rwysynem...
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: Jeż 27.04.08, 09:28
      Dobre i dające do myślenia.
    • plawski Re: Jeż 29.04.08, 17:03
      - Panie Doktorze, mam klopoty z zasnieciem.
      - Prosze brac te czopki, bardzo szybko dzialaja.
      Przy nastepnej wizycie pacjent prosi:
      - A móglbym dostac cos slabszego? Bo jak sie budze to mam jeszcze palec w dupie...

      Malzenstwo swietuje piata rocznice slubu.
      - Musze ci, kochanie, cos wyznac - mówi maz - jestem daltonista.
      - I ja chcialabym cos wyznac -mówi zona- nie jestem z Rzeszowa, Jestem z Mozambiku.

      Przychodzi baba do lekarza cala oblepiona muchami. Lekarz pyta:
      - Dlaczego pani do mnie przyszla?
      - Zostalam zmuszona

      Pytanie: idzie sobie trzech poslów w dlugich plaszczach, po czym poznac, ze
      jeden z nich jest z Samoobrony?
      Odp: jeden ma plaszcz wpuszczony w spodnie.

      Kazdy Chinczyk powinien w zyciu zrobic trzy rzeczy:
      - buty
      - dzinsy
      - magnetofon

      Komisja wojskowa:
      - Zawód ojca?
      - Ojciec nie zyje...
      - Ale kim byl?!
      - Gruzlikiem...
      - Ale co robil?!!
      - Kaszlal...
      - Ale z czego zyl?!!! Z tego sie przeciez nie zyje!
      - Przeciez mówie, ze nie zyje...

      Wpada Eskimos do baru i mówi:
      - Whisky prosze!
      A barman:
      - z lodem?
      Eskimos:
      - A zajebac Ci?!?!?

      Maly Jasio oglada z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka.
      - Mamo, czy to mój mózg?
      - Nie synku, jeszcze nie....

      Ksiadz chodzi z taca po kosciele, zbiera pieniadze od parafian.Podchodzi do
      staruszki, a ona grzebie w portfelu.
      Ksiadz:
      - Te grubsze babciu, papierowe..
      Babcia:
      - Aa nie.. te grubsze mam na fryzjera..
      Ksiadz:
      - babciu, ale Maryja nie chodzila do fryzjera.
      Babcia: Taak??
      - A Jezus nie jezdzil Mercedesem ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka