przemo_c 27.10.03, 11:16 Czy da się do starego silnika Diesla założyć turbinę?? I czy ma to jakiś sens?? PS. Od razu przepraszam za pytanie, które może wydawać się głupie, ale podobno nie ma głupich pytań, tylko głupie odpowiedzi ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mrzagi01 Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 11:24 przemo_c napisał: > Czy da się do starego silnika Diesla założyć turbinę?? I czy ma to jakiś sens?? > > PS. Od razu przepraszam za pytanie, które może wydawać się głupie, ale podobno > nie ma głupich pytań, tylko głupie odpowiedzi ;) jak glosi stare wojskowe przyslowie: NIE DA... to sie hełmu na lewa strone wywrocic ;) a w temacie pytanie brzmi- za ile? tzn. zeby koszt przerobki nie byl wyzszy od kosztu nabycia innego silnika TDI Odpowiedz Link
przemo_c Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 11:25 Kiedy właśnie nie wiem... :( Chciałem się dowiedzieć, czy ma to sens, zanim zacznę rozpytywać o cenę... Odpowiedz Link
niknejm Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 11:27 przemo_c napisał: > Czy da się do starego silnika Diesla założyć turbinę?? I czy ma to jakiś > sens?? > PS. Od razu przepraszam za pytanie, które może wydawać się głupie, ale podobno > nie ma głupich pytań, tylko głupie odpowiedzi ;) Pewnie że się da. Obawiam się tylko, że wtedy w cylindrze mogłoby być zbyt wysokie ciśnienie i silnik się szybko rozleci... Więc bezpieczniej byłoby zmniejszyć stopień sprężania np. poprzez montaż innych tłoków. A i być może i inne elementy należałoby wzmocnić lub zmienić (np. pompa paliwa lub układ chłodzenia mogłyby nie dawać rady). Ale dać się da na pewno... Może dałoby sie założyć (bez dużych zmian) jakieś soft turbo (o bardzo niskim ciśnieniu doładowania) w celu poprawy przebiegu momentu obrotowego - bez odprężania silnika. Ale trzeba się wtedy liczyć ze spadkiem trwałości... Pzdr Niknejm Odpowiedz Link
zgred-j Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 11:52 "Nik" jak zwykle treściwie i rzeczowo. ;-))) Faktem jest, że mimo licznych podobieństw w silnikach wolnossących i turboładowanych, diabeł tkwi w szczegółach. Mimo tak samo wyglądającego korpusu okazuje się, że dla silników turboładowanych stosuje się materiały, które znoszą zdecydowanie wyższe ciśnienia, czy jednym słowem są bardziej wytrzymałe. W Warszawie instalowaniem turbin do silników wolnossących zajmował się swego czasu Grabowski, ale mimo moich licznych zapytań mail'owych w tej kwestii nigdy nie otrzymałem od niego żadnej odpowiedzi. Dla przykładu Chojnacki stoi na następującym stanowisku (cyt.): "Turbodoładowanie do silnika "atmo" Klasyczne przekonanie wielu użytkowników, że w silniku atmosferycznym wystarczy zamontować turbinę i już można hulać z silnikiem o mocy większej o 50% lub więcej bez żadnych konsekwencji jest równie częste jak i błędne. To nie jest tak, że przysłowiową żarówkę 50 W zastępujemy 100 W i jest OK. Jeśli już jesteśmy przy tym przykładzie to taka zabawa często kończy się pęknięciem szkła reflektora. Współczesne silniki doładowane mają w kadłubie silnika dodatkową instalację natryskującą pod ciśnieniem olej na denko tłoka od spodu, chłodząc ten bardzo ważny element. Bez tego rozwiązania tłoki mają bardzo dużą szansę by "spłynąć" na dno miski olejowej. Poza tym bardzo istotnym elementem, o którym często się zapomina, jest chłodnica powietrza doładowanego czyli intercooler. Poza tym należy pamiętać o odpowiednim dostosowaniu układu przeniesienia napędu czyli: skrzyni biegów a zwłaszcza sprzęgła oraz półosi napędowych i przegubów." Źródło: www.chojnacki.com.pl/filozofia.html Moja rada to skonsultować się z kilkoma doświadczonymi tunerami np. Godula, Kociałowski, czy wspomniani wyżej. Pozdrawiam PS. Przemek, zdradź co teraz masz na "tapecie", bo rozumiem, że modyfikacje Warszawy już zakończyłeś, a o ile pamiętam nie była ona oferowana w wersji z dieslem? ;-))) Odpowiedz Link
niknejm Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 11:59 zgred-j napisał: > "Nik" jak zwykle treściwie i rzeczowo. ;-))) Dzięki :-) > Faktem jest, że mimo licznych podobieństw w silnikach wolnossących i > turboładowanych, diabeł tkwi w szczegółach. Mimo tak samo wyglądającego > korpusu okazuje się, że dla silników turboładowanych stosuje się materiały, > które znoszą zdecydowanie wyższe ciśnienia, czy jednym słowem są bardziej > wytrzymałe. ...i wszystko co napisałeś poniżej (natrysk oleju itp.). Mogę się tylko zgodzić. > W Warszawie instalowaniem turbin do silników wolnossących zajmował się swego > czasu Grabowski, ale mimo moich licznych zapytań mail'owych w tej kwestii > nigdy nie otrzymałem od niego żadnej odpowiedzi. Cóż, zadawałeś pewnie zbyt fachowe pytania :-) Jak dotąd wszystkie auta, które widziałem, z turbinami od pana G., żegnały się z silniczkami wcześniej lub później. Niektórzy argumentują, że to przez brak przestrzegania instrukcji obsługi silnika z turbo przez użytkowników itp. Nie wnikam, może i tak... Faktem jest, że coś te silniki za często trafiał szlag, bym miał zaufanie... Pzdr Niknejm Odpowiedz Link
zgred-j Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 12:02 niknejm napisał: > Jak dotąd wszystkie auta, które widziałem, z turbinami od pana G., żegnały się > z silniczkami wcześniej lub później. Niektórzy argumentują, że to przez brak > przestrzegania instrukcji obsługi silnika z turbo przez użytkowników itp. Słyszałem o rekordziście, który nie ujechał nawet 1,5 tys. km od modyfikacji, ale nie mnie oceniać Grabowskiego. Dla mnie wystarczającym faktem dyskwalifikującym był brak dyskusji. Pozdrawiam Odpowiedz Link
przemo_c Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 13:09 Dobieram się właśnie do Mercedesa 123 z silnikiem 300 D :D Nie chcę zmieniać nic z wyglądu, co najwyżej myślałem o ingerencji właśnie w silnik, zawieszenie i hamulce... Ale skoro założenie Turbiny miałoby grozić zniszczeniem tego cudu motoryzacji, zapominam o tym i po prostu będę go odrestaurowywał... :D I tyle... :D Pozdruffka... Odpowiedz Link
zgred-j Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 13:32 przemo_c napisał: > i po prostu będę go odrestaurowywał... :D I tyle... :D Powodzenia ;-))) Odpowiedz Link
hdp Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 13:35 Chyba sie da,moj kolega ma stare Volvo z francuzkim dieslem,potrzebowal wiecej mocy wiec zamontowal _turbo_,zuzycie paliwa tez mu wzroslo,ponoc powaznie. Diesle u nas to egzotyka (duze podatki drogowe),jezeli na powaznie zamierzasz reanimowac diesla to sie spytam kolegi gdzie i jakie turbo kupil. Pzdr. ________________________________________________________________________________ Odpowiedz Link
hdp Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 13:48 hdp napisał: > Chyba sie da,moj kolega ma stare Volvo z francuzkim dieslem,potrzebowal wiecej > mocy wiec zamontowal _turbo_,zuzycie paliwa tez mu wzroslo,ponoc powaznie. > Diesle u nas to egzotyka (duze podatki drogowe),jezeli na powaznie zamierzasz > reanimowac diesla to sie spytam kolegi gdzie i jakie turbo kupil. Pzdr. > _______________________________________________________________________________ Zaintrygowaly mnie wpisy moich poprzednikow,wiec przed chwila zadzwonilem do kolegi w tej sprawie,otoz chcial zamontowac soft turbo do swojej szustki,lecz czegos takiego nie mieli,dealer Volvo "Automobil AB" i K-stad poradzil mu kupic turbo do dwu litrowej czworki i grenrör do szustki-w ten sposob otrzymal soft turbo z normalnego Power Turbo,nie zapomnij o chlodnicy powietrza do turbo. Samochod kolegi jezdzi juz prawie rok (25 000 km/rok) na tej nie fachowej przerobce i nie zdradza objaw predkiego zejscia . Pzdr. ________________________________________________________________________________ Odpowiedz Link
przemo_c Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 13:52 Genror?? A co to?? Czyli rozumując w ten sposób, powinienem kupić turbo do mniejszej pojemności, np 240 i założyć tą część o której nie wiem, co to?? :D Odpowiedz Link
hdp Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 14:37 przemo_c napisał: > Genror?? A co to?? > > Czyli rozumując w ten sposób, powinienem kupić turbo do mniejszej pojemności, n > p > 240 i założyć tą część o której nie wiem, co to?? :D ________________________________________________________________________________ grenrör = od kazdego cylindra ,zdaje sie ze po Polsku to jest rura krokowa(?)- potrzebna inna gdy montuje sie turbo,dla lepszego przeplywu (?),dlaczego inna grenrör nie zdazylem sie spytac,wieczorem kolega bedzie w domu,sprubuje jeszcze raz dopytac sie o szczegòly. Pzdr. ________________________________________________________________________________ Odpowiedz Link
guest_of_honour Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 18:09 >jest rura krokowa(?)- pierwsze słyszę, może masz na myśli kolektor wydechowy, ale to raczej logiczne, jakoś turbinę napędzać trzeba. co do słów Chojnackiego: >Współczesne silniki doładowane mają w kadłubie silnika dodatkową instalację natryskującą pod ciśnieniem olej na denko tłoka od spodu, chłodząc ten bardzo ważny element. Bez tego rozwiązania tłoki mają bardzo dużą szansę by "spłynąć" na dno miski olejowej. to nic nowego, spotykane od lat w silnikach mocno obciążonych, nie tylko Diesla >Poza tym bardzo istotnym elementem, o którym często się zapomina, jest chłodnica powietrza doładowanego czyli intercooler. Nie wiem jakim fachowcem jest powyższy gościu, ale Intercooler, stosuje się aby dodatkowo zwiększyć napełnienie cylindra (czym chłodniejsze powietrze tym ma mniejszą objętość), a więc jeszcze dodatkowo zwiększa ciśnienie panujące w cylindrze, "wspomagając" jakby sprężarkę. Dodam tylko, że aby zmniejszyć stopień sprężania w slniku wystarczy zastosować inne tłoki, zwiększające komorę spalania Odpowiedz Link
przemo_c Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 19:00 A skąd mam wiedzieć, jakie tłoki zastosować?? Czyli innymi słowy, a skąd mam wziąć większe?? Odpowiedz Link
guest_of_honour raczej mniejsze! 27.10.03, 19:22 dla odprężenia silnika trzeba zwiększyć komorę spalania przy niezmiennym skoku tłoka. najprościej sprawdzić dane takiego samego silnika z doładwaniem Odpowiedz Link
przemo_c Re: Do specjalistów... :D 27.10.03, 19:05 Henry, jeszcze jedno pytanko. Kupuję starego Mercedesa 123, kompletnie zżarty próg z jednej strony i podłoga. Jak to pospawają, konstrukcja będzie słabsza... Czy tak, jakby mi prostowali samochód po wypadku??!! Odpowiedz Link
hdp Re: Do specjalistów... :D > przemo_c 27.10.03, 20:26 Jeszcze do niedawna takie samochody u nas zlomowano,nie koniecznie z powodu rdzy wystarczylo ze w kolizji bocznej prog (najwazniejsza czesc nosna),obecnie drogie i nowe samochody sie prostuje/spawa,ale robi sie to w specjalnej ramie dostosowanej do danego modelu auta. Wiem ze w Polsce jst inaczej,zeby samochod nie sciagal,-kup nowy prog i naloz/naspawaj go na ten stary. Przy spawaniu nalezy "isc" po przekontnej punktowo np;wewnatrz tyl ,puzniej zanim ostygnie-zewnatrz przod , i tak dalej kierujac sie do srodka progu. Bardzo waznym jest by poprzedni spaw nie zdazyl ostygnac zanim polozysz nastepny "diagonalnie" ,jezeli jednak nastapi pewne skrzywienie- nie prostuj tego podgrzewajac,spawaj wiecej po tej stronie co ma "wybrzuszenie"-dojdzie na swoje mce.gdy lekko ostygnie.Nigdy nie chlodz woda/mokra szmata ,pozwol po zakonczonej pracy ostygnac swobodnie. -------------------------------------------------------------------------------- ten _grenrör_ to wy chyba nazywacie kolektor wydechu,-musi miec na scalonej czesci wejscie i wyjscie -miedzy tymi muffami wkladasz turbo ,nie oczekuj tej samej mocy na wysokich obrotach co org.montowane turbo,ale na niskich obrotach dodaje "zycia" silnikowi,kolega ciaga przyczepe z koniem,czasami z mokrej laki bylo mu ciezko wyjechac,teraz jest lepiej ale rozglada sie za jakims przechodzonym Jeep`em z V8 . Powodzenia w renowacji. Pzdr. ________________________________________________________________________________ Odpowiedz Link
greenblack Re: Do specjalistów... :D 28.10.03, 14:23 Nawet jeśli silnik to wytrzyma, pomyśl o tym, co dalej - skrzynia biegów, sprzęgło, półosie... Odpowiedz Link
przemo_c Re: Do specjalistów... :D 28.10.03, 14:39 Wzmocniłbym... :D Zależało mi na onformacji o silniku... Odpowiedz Link