emes-nju
27.04.09, 15:47
Jak juz czesc z Was miala okazje sie dowiedziec, po upadku na
rowerze spuchla mi dlon.
Jako prawy obywatel, ktory nie chce naduzywac skromnych zasobow NFZ
(a moze tylko nie majacy czasu na ganianie od lekarza do
lekarza...), postanowilem przeswietlic sie prywatnie i za to
zaplacic. I dopiero jezeli przeswietlenie cos wykaze, udac sie do
medyka (tez prywatnie).
Zadzwonilem, zeby umowic wizyte. Uslyszalem, ze musze miec
skierowanie, bo takie sa przepisy... Wyjasnilem pani, ze chce
przeswietlic reke prywatnie, zeby uniknac odstawania swojego u
lekarzy. Nie ma mowy - przepisy i koniec!
Rozumiem z tego, ze nasza wszystkonajlepiejwiedzaca waaaaadza, dla
naszego dobra (!), postanowila ograniczyc nam mozliwosc robienia
sobie RTG na zyczenie. No bo przeciez powszechnie wiadomo, ze jak
obywatele-DEBILE beda mogli to robic, to beda spedzac pod aparatem
RTG czas tak, jak kobiety w solarium :-P
Zdrowka szanownego zycze wszystkim i ide uzerac sie z systemem!