Dodaj do ulubionych

(Nie)Ergonomia

15.12.03, 19:47
Ciekawe czy tylko ja mam taki problem i jestem "niemiarowy", ale uwazam, ze
nowe samochody sa projektowane bez zachowania zasad ergonomii. przyklady?
Prosze bardzo:
- kinematyka pedalow: pedal gazu 3-5 cm nizej niz hamulca, pedal hamulca ma
2cm skoku, a sprzeglo 10, w porywach do 20. Wszystko to sprawia, ze
powinienem miec prawa noge krotsza o 5cm - bo albo siedze tak, ze wciskam
sprzeglo do konca stopa, a nie czubkami palcow a wciskajac hamulec cierpnie
mi noga; albo wciskam hamulec lekko, ale za to biegi nie chca wchodzic, bo
sprzeglo wcisne tylko do polowy.
- wzajemne polozenie fotela, pedalow i kierownicy. Mieszcze sie w granicach
normaltywnych dla mojego wzrostu, zarowno dolne i gorne czesci ubrania kupuje
na te sama dlugosc, a jednak w wielu samochodach mam problem z wlasciwym
ustawieniem fotela - tzn. tak, aby wcisnac sprzeglo do konca, a przy tym miec
lekko zgieta noge. Przy takim ustawieniu powinienem reke polozyc na gorze
kierownicy. I co? I chala! Albo fotela nie da sie ustawic tak pionowo, albo
siedze z oparciem ustawionym calkowicie do pionu. Sytuacje rozwiazuje
regulacja pozioma kierownicy, ale nie zawsze jest i nie zawsze ma odpowiedni
zakres.
- urzadzenia sterowania wentylacja/klimatyzacja - na szczescie odchodzi sie
od ponizszego sposobu, ale w generalnej wiekszosci bylo to wszystko
umieszczone na samym dole konsoli srodkowej. Do tego mikroskopijne
wyswietlacze, wymagajace oderwania wzroku od drogi czasem i na 2 sekundy.
- umieszczenie wlacznikow - wlasciwie przypadkowe, tzn. tak, zeby ladnie
wygladalo :). Na szczescie istnieje wiele chlubnych wyjatkow potwierdzajacych
regule.
- fotele ze zbyt krotkim siedziskiem, na dodatek nie podtrzymujacym ud. O
podparciu kregoslupa nie mowie. Oczywiscie pomijam fotele aut wyzszych klas -
z wielokierunkowa regulacja, nadmuchiwanymi poduszkami itd.

Nie twierdze, ze w starych samochodach bylo lepiej (szczegolnie niekorzystnie
wyroznial sie Fiat znany jako producent aut dla ludzi z poludnia europy - o
krotkich nogach i dlugich rekach), ale skoro nastapil tak ogromny postep w
konstruowaniu samochodow (lepsze materialy, zaawansowane uklady seterowania
i "wspomagania" kierowcy itd itp), czemu nie mozna dokonac postepu tam, gdzie
bylby najbardziej widoczny?
Mam wrazenie, ze dla oszczednosci cos robi sie wg "uniwersalnego" wzorca, nie
kontrolujac jak dane rozwiazanie sprawdza sie w praktyce.
Obserwuj wątek
    • rozaola Re: (Nie)Ergonomia 15.12.03, 20:03
      > - urzadzenia sterowania wentylacja/klimatyzacja - na szczescie odchodzi sie
      > od ponizszego sposobu, ale w generalnej wiekszosci bylo to wszystko
      > umieszczone na samym dole konsoli srodkowej. Do tego mikroskopijne
      > wyswietlacze, wymagajace oderwania wzroku od drogi czasem i na 2 sekundy.
      > - umieszczenie wlacznikow - wlasciwie przypadkowe, tzn. tak, zeby ladnie
      > wygladalo :).

      Fakt. Widzialam niedawno w jakims motoryzacyjnym pismie zdjecie nowego modelu
      jakiegos auta, sorry ale nie pamietam jakiego, moze ktos kojarzy? - gdzie
      wlaczniki radia i roznych takich sa umieszczone posrodku kierownicy. Bardzo
      wygodne. Nie trzeba kierowac wzroku w bok.

      Toyota ma mala kierownice. Czy to dlatego ze Japonczycy maja male i krotkie
      raczki?: ;-)))
      Juz chcialam wyslac, ale przypomnialo mi sie, ze terenowy Suzuki Samuraj ma
      kierownice jak w traktorze, a tez japonski. Wiec jednak to nie kwestia malych
      japonskich raczek.
      zy mala kierownica ma jakis szczegolny sens w duzym samochodzie, np. w Toyocie
      Avensis?

      Pozdro
      Roza
    • lexus400 Re: (Nie)Ergonomia 15.12.03, 21:27
      Ja nie potrafię usadzić się w żadnym Fiacie, siedzi się jak na wysokim
      taborecie.
      Pzdr.
    • mejson.e5 Długi 16.12.03, 00:40
      Ja jestem długi i wielu autach mam problem z ustawieniem fotela i kierownicy,
      by mieć lekko ugięte ręce i kolana. Albo mam zadarte kolana i ładnie ugięte
      łokcie, albo ładnie ugięte kolana i ręce wyciągnięte do przodu szukające
      kierownicy, albo prawie pionowo ustawione oparcie. Bardzo pomaga mi możliwość
      regulacji kierownicy w dwu płaszczyznach, gorzej, jeśli tego nie ma.
      Ostatnio modne są szerokie konsole środkowe, a te przyciskają mi kolano do
      kolumny kierownicy - Astra II jest okropna, Classic był OK.
      Już wolałem swoją starą Formankę...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      • dwiesciepompka Re: Długi 16.12.03, 01:36
        Ja tez dlugi,190cm.I o dziwo u siebie sie mieszcze i to nawet lepiej niz w
        jakims seicento. Lubie jezdzic z calkowicie wyprostowanymi rękami,wiec nikt za
        mna wygodnie nie posiedzi;).
        A odnośnie ergonomii,to tragiczne jest u mnie miejsce na radio,by cokolowiek w
        nim pstryknąć wsadzam glowe niemal pod kierownice,tak nisko jest wymyślone.Po
        za tym stanowczo uważam,ze samochody ostatnio nie sa robione dla wysokich.:(
      • tomek854 Re: Długi 16.12.03, 15:37

        Ja jestem tak raczej w gornej puli (195 cm) i twierdze ze najbardziej kretynskim samochodem
        pod wzgledem ekonomii jest polonez. Nie mowie tu o takich cudach jak popielniczka i nawiewy
        kolidujace z lewarkiem skrzyni biegow albo tak szerokiej konsoli w caro + ze prawa noge to
        sie chyba na pedale sprzegla powinno trzymac a lewa za oknem, ale nie moge zrozumiec
        jednej rzeczy *( to znaczy mam na to weyjasnienie - samochod made in Poland). W moim
        duzym fiacie nic sie nie reguluje, tylko fotel przod/tyl i pochylenie oparcia a jest mi (jak na
        starego grata) wygodnie. A Polonez to podobno nowoczesny samochod zbudowany na bazie
        duzego fiata a w Caro gdzie kierownica sie reguluje i wszystko jest mi piekielnie niewygodnie a
        w starym polonezie jest mi po prostu za ciasno - kierownica wpija mi sie w nogi...

        W swoim fiatarri poczatkowo mialem kierownice od maluch i to byl pelen luksus ale za duzo
        jezdze po miescie , ztreszta pozyczam samochod dziewczynom, wiec dalem oryginalna i jest
        znosnie...

        Jezeli chodzi o wygode to bym sie na poloneza nie zamienil...

        Wlasciwie jest jeszcze wiele argumentow przemawiajacych za tym, ze bym sie nie zamienil...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka