pare dni widzialem cos co mnie zatkalo
kolo mojego biura w atlancie zebrala sie grupka motocyklistow
(mowiac poprawnie politycznie - afroamerykanie). i nie byloby nic w
tym dziwnego, gdyby nie ich motocykle. to byly glownie hayabusy
(tutaj na japonskich sprzetach jezdza niemal wylacznie "bros"), ale
zadna nie wygladala standardowo. wszystkie byly mocno okapane
chromem, w szalonych wrecz barwach (rozne kolorowe mazaje - poszlo
na to pewnie mnostwo pracy i kasy). ale najdziwniejsze byly ich...
tylnie wahacze i kola. wahacze wydluzone straszliwie poza tylny
obrys ze znacznie powiekszonymi kolami. kiedy tak przejezdzalem kolo
nich z przeciwka nadjechal kolejny z kolem wrecz monstrualnym -
oceniam, ze mialo z 1.20 wysokosci i ksztalt nie typowej opony a
raczej wielkiej gumowej kuli osadzonej na gigantycznej chromowanej
feldze. domyslam, sie, ze to tylko wyglada, a nie jezdzi. to mi
przypomina mode jak donk/box/bubble czyli wsadzanie starych wozkow
na 30-calowe felgi.
nie mam zdjecia. poszukam w sieci.
te "skromniejsze" mialy kola mniej wiecej takie