Dodaj do ulubionych

Przywitam się niesmiało:)

30.09.09, 21:34
Witam witam! widzę że sama nie jestem:) trochę o mnie- krakowianka z małym
synkiem poczętym niby wtedy kiedy sie nie dało:) tydzień przed owulacją
ponad,praktycznie po okresie..dopiero na usg się okazało i w ciąży że
rzeczywiście jest o jakieś 10 dni starszy na pewno-byliśmy zdziwieni bo
staralismy sie o dziecko i akurat w tym miesiącu w okresie rzekomo płodnym mąż
musiał wyjechać.a teraz po karmieniu piersią rocznym kolejny rok planowany bez
kolejnego dzidziusia...zobaczymy zobaczymy:) tak,tylko zapytam.. dużo zaszło w
ciąże z Was tutaj stosując metody naturalne?
Obserwuj wątek
    • angiep Re: Przywitam się niesmiało:) 30.09.09, 22:19
      Ja nie odpowiem ci na to pytanie bo akurat nie stosuje np. mierzenia
      temperatury, obserwuje natomiast swój śluz i robie testy owulacyjne.
      Od 3 miesięcy staramy się o dzidzie i nic, ale mamy już jedno
      maleństwo, które poczeliśmy gdy nie robiłam żadnych obserwacji i
      nawet nie wiedziałam w którym dniu cyklu jestem (ważne że okresu nie
      było), tabletek anty już chyba z 4 lata nie brałam, bo uważałam że
      nie ma sensu skoro seks uprawia się nie codziennie tylko w moim
      przypadku pare razy w miesiącu, a po co truć organizm. Teraz
      natomiast troche tego żałuje, bo dla mnie po przeczytaniu wielu
      wątków na tym forum jest to dobra metoda na poznanie swojego
      organizmu i być może w tej chwili nie musiałabym się tyle
      denerwować, patrzeć czy na teście owul. pojawią się te 2 kreski czy
      nie tylko znałabym swój organizm i wiedziałabym co w danym dniu
      cyklu się ze mną dzieje i co dane reakcje mojego organizmu
      oznaczają. Teraz pomału się tego ucze. A co będzie dalej zobaczymy.
      Najgorsze jest to parcie bo już bym chciała teraz...
    • bystra_26 o co pytasz konkretnie 30.09.09, 23:08
      Witaj na forum!

      1. Większość na tym forum stosuje metody tylko, by począć. Czy o takie
      zachodzenie Ci chodzi, czy raczej o nieplanowane poczęcia?

      2. Na jakiej podstawie określiłaś DZIEŃ OWULACJI wtedy?
      Jak wyznaczałaś "okres rzekomo płodny"? Iludniowe cykle miewałaś przez ciążą?
      • ambrozja08 Re: o co pytasz konkretnie 01.10.09, 08:49
        idealnie 28 dni. zawsze byłam bardzo dobrze w swój organizm wsłuchana-i akurat
        wtedy coś się przestawiło:)po prostu chyba tak miało być:)w ciążę zaszłam około
        6-7 dnia cyklu. ale są różne przypadki z tego co słyszałam i obserwuje w
        otoczeniu...owu zawsze była z 15 na 16 dzień cyklu. teraz po ciąży wręcz to
        czuje,zawsze w tym samym dniu cyklu ból,lekkie kłucie okolic jajnika,jajowodu.
        powodzenia w robieniu dzidziusia!!jak wspomniałam my do września się
        wstrzymujemy-metody natralne a później z ich pomocą jak sie uda to kolejny
        dzidziuś:)
        • horpyna4 Re: o co pytasz konkretnie 01.10.09, 09:35
          Jeżeli chcesz naprawdę stosować metody naturalne, to powinnaś przede
          wszystkim zerwać z mitem regularności danej raz na zawsze.

          Owulacja może się przesunąć, nawet tylko jeden raz w życiu. Może
          nastąpić np. ok. 10 dc, czyli przed 7 dc mogą zacząć się dni płodne.
          Dlatego trzeba po miesiączce zwracać uwagę na śluz.

          Owulacja może też się spóźnić. O tydzień, o miesiąc - dowolnie.
          I zwykle jest to reakcja na jakiś czynnik zewnętrzny (lub mający
          źródło w zewnętrznym, jak stres), a nie choroba. Po prostu organizm
          może uznać, że w danym momencie nie jest odpowiedni czas na ciążę i
          odłada jej możliwość na potem.

          Żeby mieć więc pewność co do niepłodności poowulacyjnej, należy
          mierzyć temperaturę (zgodnie z zasadami NPR oczywiście). Nawet
          niekoniecznie do końca cyklu, jeżeli to dla kogoś stanowi
          uciążliwość. Ważne, żeby wyłapać wzrost w okolicach owulacji i trzy
          wyższe temperatury po skoku.

          Ból, który odczuwasz, to najprawdopodobniej ucisk rosnącego
          pęcherzyka na otrzewną. Po ustąpieniu bólu może się zdarzyć, że
          pęcherzyk jednak nie pękł i za jakiś czas zaczyna rosnąć następny.
          Tak więc można zaliczyć w ten sposób "wpadkę". Tylko utrzymujący się
          wzrost temperatury gwarantuje, że w bieżącym cyklu nie będzie już
          owulacji.

          Zapoznaj się koniecznie z linkami u góry strony.
        • bystra_26 tak się nie da 01.10.09, 09:43
          ambrozja08 napisała:

          > idealnie 28 dni. zawsze byłam bardzo dobrze w swój organizm
          wsłuchana-i akurat
          > wtedy coś się przestawiło:)po prostu chyba tak miało być:)w ciążę
          zaszłam około
          > 6-7 dnia cyklu. ale są różne przypadki z tego co słyszałam i
          obserwuje w
          > otoczeniu...owu zawsze była z 15 na 16 dzień cyklu. teraz po ciąży
          wręcz to
          > czuje,zawsze w tym samym dniu cyklu ból,lekkie kłucie okolic
          jajnika,jajowodu.

          To nie są objawy owulacji!!!! Owulacja NIE BOLI. Kłucie w okolicah
          jajnika może mieć mnóstwo nie związanych z plodnością przyczyn. Tzw.
          bóle okołoowulacyjne to zazwyczaj tylko reakcja mięśni miednicy na
          zwiększone stężenie estrogenów produkowanych przez pęcherzyk
          dominujący. Można mieć bóle okołoowulacyjne i nie pękające
          pęcherzyki, można mieć super owulacje bez żadnego bólu.

          W domowych warunkach nie da się wyznaczyć dnia owulacji.

          Nawet jeśli ten ciązowy cykl byłby też 28-dniowy (długość cykli nie
          jest dana raz na całe życie, zawsze może być wcześniejsza lub
          późniejsza owulacja), to ze współżycia 6-7 dc ciąża jest jak
          najbardziej możliwa, zwłaszcza, że polega się na wyliczankach i nie
          obserwuje pierwszych objawów płodności po okresie.

          Przy cyklu 28 dni i maksymalnej długości 17 dni fazy lutealnej mamy:
          1. wyższa temperatura: 12dc
          owulacja: między 8 a 14 dc

          Przy fazie lutealnej 14 dni:
          1. wyższa temperatura: 16 dc
          owulacja: między 12 a 18 dc.

          Statystyczny plemnik zyje 3-4 dni, więc od 6 dc do 8-9 spokojnie
          przeżył. Od 7 dc do 9-10 dc, ale zdarzają się też super wytrzymałe,
          które żyją i 7 dni, więc się nie dziw, że zaszłaś w ciążę.

          > powodzenia w robieniu dzidziusia!!jak wspomniałam my do września
          się
          > wstrzymujemy-metody natralne a później z ich pomocą jak sie uda to
          kolejny
          > dzidziuś:)

          Teraz jeśli przez rok nie chcecie zajść w ciążę, radzę dokładnie
          zapoznać się zasadami jakiejś objawowo-termicznej metody
          rozpoznawania płodności, przestać w wierzyć w owulację w określonym
          dniu i opierać się tylko na naukowo sprawdzonych wskaźnikach:
          temperaturze, śluzie lub szyjce macicy.
          • kasiu.l.inka Re: tak się nie da 02.10.09, 13:53
            witaj na forum :)
          • ambrozja08 tak się skłąda.. 03.10.09, 07:59
            że lekarze potwierdzili że mogę to czuć...nie mówie że czuje jak jajeczko
            schodzi ale reakcje z tym związane...metodę termiczną również stosujemy,dziekuje
            za takie wyliczenie ale nie wiem o co chodzi. i nie wiem skąd założenie że tak
            wierze w 28 dniowość cyklu..poprostu taki zawsze mam.pozdrawiam i witam!
            • bystra_26 Re: tak się skłąda.. 03.10.09, 14:14
              1. Napisałam Ci skąd się bierze ból okołowulacyjny. Z niego po prostu nie można
              stwierdzić, że miało się owulację w 15-16dc. Jaśliby tak było, to niepotrzebne
              by były naukowo opracowane metody rozpoznawania płodności i nie byłoby tyle
              wpadek przy rzekomym stosowaniu NPR (a tak naprawdę wersji własnej metod).

              2. Wiesz... mam kilka koleżanek, którym lekarz po poronieniu kazał się wstrzymać
              z prokreacją na kilka cykli i na podstawie swojej wiedzy powiedział, że dni
              bezpieczne są do 8dc i po 22dc. Skąd więc poczęcia, jeśli lekarz miał rację?

              3. Jeśli ma się mityczne cykle 28-dniowe od dłuższego czasu, to wiara w to, że
              kolejny taki będzie, rodzi się sama z czasem.

              Dla praktyków metod taka wiara jest niebezpieczna, jeśli stosuje się metody i
              poczęcia nie chce. Nigdy nie wiemy, kiedy organizm pozstanowi zadziałać nieco
              inaczej niż do tej pory - właśnie z takich sytuacji wynika względność
              niepłodności przedowulacyjnej prawidłowo wyznaczonej (pierwszeństwo obserwacji
              nad wyliczeniami). Świadomość, że każdy cykl może być inny, uczula na regularne
              prowadzenie obserwacji, a to zwiększa skuteczność metod, jak się unika poczęcia.

              4. Metoda termiczna - metoda ta pozwala na wyznaczanie jedynie niepłodności
              poowlacyjnej, czyli jak się ją stosuje, to jedynie III faza jest bezpieczna. Z
              temperatury nie da się bowiem odczytać, kiedy będzie owulacja przed nią.

              Na tym forum uczymy metod OBJAWOWO-termicznych, które pozwalają a miarę
              bezpiecznie wyznaczyć i I fazę (bo to objaw szyjki bądź śluzu mówi o zbliżaniu
              się potencjalnej owulacji), i III też (zasadniczo nam wyjdzie zawsze dłuższa niż
              przy ściśle termicznej).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka