olek771
25.03.04, 07:43
Witam PP,
znowu zwracam się z prosbą o pomoc, bo mam już pewnych rzeczy dość, a nie
wiem, co mogłabym z nimi zrobić.
Krótki opis sytuacji:
Wywołanie poronienia w 12 tygodniu, łyzeczkowanie (koniec sierpnia 2003).
Koniecznośc odczekania pół roku. Odczekaliśmy 5 miesięcy. Cykle (oprócz tego
po zabiegu) dwufazowe, faza temperatury wyższej od 12 do 14 dni. Długość
cykli - najprzeróżniejsza:od 32 do 47 dni. W tym miesiącu - na początku cyklu
temperatury 36,5 do 36,7; od 24 dnia powolny wzrost: od 36,5 do kolejno:
36.6, 36.7, 36.7, 36.7, 36.8, 36.9, 36.9, 36.85, 36.75 (dzisiaj - temperatura
mierzona o 6 rano, normalnie mierzę pomiędzy 7.15 a 8.15).
I teraz pytanie:
1. Co oznacza ten spadek temperatury? Cykl bezowulacyjny?
2. Czy nieregularność cykli moze mieć wpływ na płodność?
3. Czy istnieje jakaś mozliwość uregulowania cyklu?
Dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam.