reszka2
14.02.06, 22:07
Było, było, ale znaleźć nie mogę, jakem moderator :)
Chodzi mi o to, że obserwuje wyraźny objaw śluzu, z wyraźnym początkiem i
końcem, natomiast temperatura wpełza do góry z opóźnieniem ( w stosunku do
dnia szczytu sluzu) - no do czterech dni nawet. Wpełza - znaczy nie ma
ewidentnego skoku.
Wiem, że o końcu płodnego okresu decyduje trzeci dzień wieczorem od tego
objawu (w objawowo - termivcznej) który wystapi później. Czyli zdaje sie że
powinnam czekać do osiągnięcia temperatury rzędu wiadomego, ale co powoduje
to rozjeżdżanie sie wykresu? Dotychczas raczej śluz był taki sobie,
niewyraźny, a skok tempki - ewidentny.
Co o tym myslicie?