x3x31 30.10.06, 11:01 POwiedzcie jak to jest z testami owulacyjnymi ...Czy faktycznie wierzycie ,że jeśli nie pokazuje on owulacji to mozna bezpiecznie się kochać? Dokładnie chodzi mi o 23 dzień cyklu przy 28 dniowych. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jur_gor Re: test owulacyjny 30.10.06, 14:55 Chyba coś Ci się pomyliło Negatywny wynik testu ma minimalne znaczenie analityczne. Pozytywny test owulacyjny pokazuje tylko i wyłącznie to, że w ciągu 24-36 godzin dojdzie do owulacji. Odpowiedz Link
x3x31 Re: test owulacyjny 30.10.06, 15:19 dlaczego pomyliło?skoro test pokazuje ,że może dojść do owulacji-to jego negatywny wunik oznacza ,że do niej nie dojdzie-stąd wniosek ,że można bezpiecznie się kochać...Czy tak????????? Odpowiedz Link
lacitadelle Re: test owulacyjny 30.10.06, 15:25 oczywiście, że nie tak! kobiety, zapoznajcie się z metodami naturalnymi, zanim zaczniecie je stostować!!! Tak jak napisał Jurgor, można interpretować jedynie wynik pozytywny, który oznacza, że owulacja się odbędzie w ciągu 24-36 godzin. Stosują te testy albo pary starające się o dziecko albo pary unikające, aby potwierdzić, że owulacja już była i ustalić odpowiednio fazę niepłodności poowulacyjnej. Przyjmuje się, że plemniki są zdolne do zapłodnienia przez 7 dni (w sprzyjających warunkach), więc nawet, jeżeli przyjąć, że negatywny test świadczy o tym, że do owulacji nie dojdzie w ciągu najbliższej doby, to i tak niewiele by to pomagało. Odpowiedz Link
nglka Re: test owulacyjny 30.10.06, 21:36 > Stosują te testy albo > pary starające się o dziecko albo pary unikające, aby potwierdzić, że owulacja > już była i ustalić odpowiednio fazę niepłodności poowulacyjnej. pozwolę sobie trochę sprostować. Negatywny wynik po pozytywnym wcale nie musi oznaczać, że owulacja się odbyła. Nic bardziej mylnego. Dodatni wynik wskazuje na owulację do 24-36 następnych godzin, jak sama napisałaś - a więc nie wskazują samej owulacji. Określają pik LH ale do pęknięcia pęcherzyka wcale nie musi dojść. Dlatego posługiwanie się samym testem owu, by wyznaczyć fazę poowulacyjną - to nie jest dobry pomysł. Równie dobrze po kilku dniach test znów może być dodatni i tym razem pęcherzyk może pęknąć. Odpowiedz Link
lacitadelle Re: test owulacyjny 31.10.06, 09:48 ok, trochę nieprecyzyjnie się wyraziłam - dzięki za sprostowanie :) chodziło mi o to, że niektóre dziewczyny używają tego do dodatkowego potwierdzenia, razem np. z metodą objawowo-termiczną. Sama nie używam, więc się już więcej nie wypowiadam. Odpowiedz Link
lilith76 Re: test owulacyjny 30.10.06, 15:57 > dlaczego pomyliło?skoro test pokazuje ,że może dojść do owulacji-to jego > negatywny wunik oznacza ,że do niej nie dojdzie-stąd wniosek ,że można > bezpiecznie się kochać...Czy tak????????? Według tego schematu myślenia poczęło się sporo milusińskich, a ich mamy marudzą, że te testy takie zawodne (znam dwa przypadki). Odpowiedz Link
x3x31 Re: test owulacyjny 30.10.06, 16:26 to w takim razie zgłupiałam zupłnie ...czy mogę prosić o wytłumaczenie dlaczego? Wychodzi na to poplątałam wszystko wydawało mi się ,ze skoro test jest negatywny to oznacza ,że nie ma sprzyjających warunków aby doszło do zapłodnienia ... Odpowiedz Link
jur_gor Re: test owulacyjny 30.10.06, 21:06 Rzeczywiście wszystko pokręciłaś:) Plemniki mogą przeżyć w sprzyjających warunkach do 7 dni. 1. Robisz test LH jest negatywny, kochasz się 2. Za dwa dni znowu robisz test LH - jest pozytywny czyli, że za 1-2 dni będzie owulacja (a tymczasem całkiem żywe plemniki ciągle się czają :) 3. Po 2 dniach pojawia się owulacja, a plemniki ciągle żyją i zabierają się do roboty :) 4. Po 9 miesiącach pojawia się urocza LHinka :) Rozumiesz teraz? Odpowiedz Link
horpyna4 Re: test owulacyjny 31.10.06, 10:29 Po prostu test owulacyjny może pomóc chcącym zajść w ciążę. W przypadku unikania ciąży jest nieprzydatny bez sprawdzania dodatkowych objawów. A te inne objawy w zupełności wystarczają. Odpowiedz Link