Dodaj do ulubionych

prośba o interpretację

29.11.06, 14:02
Dziewczyny,

spójrzcie proszę na mój wykres:

www.fertilityfriend.com/home/144238/?a=1911632&u=1&
Dziś teoretycznie 2 dzień skoku tempki, tylko że tak akurat wszystko się
mieści na granicy zasad: równo 6 tempek przed skokiem jest o 0,2 stopnia
niższych, bo 7. już nie, i ten skok o równe 0,2 (zwykle miałam bardziej
wyraźny). Dziś jeszcze mam resztki śluzu płodnego w dużej ilości śluzu
kremowego, ale szyjka twarda i zamknięta.

I tak nie wiem, co robić, jeżeli jutro tempka znów będzie 36,6 a śluz całkiem
zniknie. Myślicie, że powinnam uznać, że wieczorem rozpocznie się już
bezpieczny okres?
Obserwuj wątek
    • nglka Re: prośba o interpretację 29.11.06, 16:03
      Do rozpoczęcia bezpiecznego okresu potrzebne są minimum 3 temperatury wyższe,
      dopiero wtedy można mówić, że wieczorem trzeciego dnia rozpocznie Ci się
      bezpieczny okres POD WARUNKIEM ZAKOńCZENIA OKRESU PłODNOśCI POTWIERDZONEGO
      WSZYSTKIMI OBJAWAMI. Owulacja ma prawo wystąpić nawet do 2 dni po skoku - jeśli
      więc sobie dziś pohasasz - to na własną odpowiedzialność.
      A - że Tobie śluz typowo płodny się jeszcze nie skończył to nie masz żadnego
      powtwierdzenia przebytej owulacji, równie dobrze może być jeszcze przed Tobą.
      Zasada jest prosta: Bezpieczny czas zaczyna się po OSTATNIM objawie + jeszcze
      kolejne 3 dni.
      • lacitadelle Re: prośba o interpretację 29.11.06, 16:17
        Ngalko - dzięki za odpowiedź.

        Trochę się nie zrozumiałyśmy: nie pytam o hasanie dziś, tylko właśnie jutro,
        kiedy będzie 3 dzień wyższych temperatur. Tylko ten skok taki mi się wydaje
        podejrzanie niższy.

        Jeżeli chodzi o pozostałe objawy płodności, to wydawało mi się, że jeżeli tego
        3. dnia ich nie ma, to jest bezpiecznie. Rozumiem, że jest inczej: bezpiecznie
        jest, gdy miną 3 dni wyższych temperatur występujących po ostatnim objawie, tak?

        Dzięki za ostrzeżenie, nie taka skora jestem do ryzykownego hasania póki co i
        doceniam chęć pomocy.

        Natomiast rozumiem, że co do samego skoku tempki nie masz zastrzeżeń? Tzn.
        jeżeli jutro będzie 36,6 to mogę uznać, że poziom niższych mam na 36,4?

        Pozdrawiam!

        PS: jeżeli hasam, to ZAWSZE na własną odpowiedzialność.
        • nglka Re: prośba o interpretację 29.11.06, 16:31
          Przepraszam, jeśli ominęłam treść główną, przeczytałam na szybko i już się
          poprawiam:

          - Ostatni objaw + 3 dni i teraz, wg Roetzera będą to jednocześnie 3 dni wyższych
          temperatur, a wg metody angielskiej temperatury nie są określone (może być więc
          nawet jednodniowy spadek tempki)

          - Jeśli jutro będzie mniej niż 36,6 to czekasz z analizą na czwartą temperaturę,
          która musi mieć minimum 36,4. Wtedy też program wyznaczy Ci sam linię
          pokrywającą na wysokości 36,425 (program działa, jak zdążyłąm zauważyć - wg
          metody angielskiej).

          - Zasady dotyczące zakończenia objawów szyjki i śluzu, po których następuje
          wzrost temperatury: Jeśli trzecia wyższa temperatura nie osiągnie pułapu 0,2
          stopnia wyżej niż najwyższa z szóstki przedwzrostowej - to znaczy, że
          niepłodność zacznie Ci się dopiero od czwartej tempki (wieczorem), gdy ta
          znajdzie się na minimum równym poziomie co najwyższa z szóstki przedwzrostowej.
          I - jak sądzę - wg tego założenia interpretowałaś najpierw. Jak jednak
          zaznaczyłam - taka interpretacja może mieć miejsce tylko w przypadku, gdy wzrost
          temperatury nastąpi po szczycie śluzu i szyjki.
          • lacitadelle Re: prośba o interpretację 29.11.06, 16:39
            ok, dobrze się czegoś nowego nauczyć - widocznie wcześniej musiałam coś źle
            zinterpretować, tym bardziej, że sytuacja mnie nie dotyczyła, bo skok do tej
            pory miałam zawsze po szczycie śluzu.

            I w ogóle póki co jednak tak sceptycznie do tego skoku podchodzę - wyższe
            temperatury na poziomie niższym niż tempka na początku cyklu? Tym bardziej, że
            nieraz zdarzało mi się mieć owulację za drugim podejściem. Może w kolejnych
            dniach coś się wyjaśni.

            Co do programu, to nie korzystam z niego zbyt długo, ale jak do tej pory miałam
            wrażenie, że on bierze pod uwagę wszystkie tempki przed wzrostem, a nie tylko 6.
            A ponieważ miałam bardzo wyraźne skoki, to się tym nie musiałam przejmować.

            Dzięki raz jeszcze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka