Dodaj do ulubionych

współżycie po owulacji

15.05.07, 08:10
Od kilku miesięcy staramy się o dziecko, niestety wciąż bezsutecznie. Do
głowy przychodzą mi coraz dziwniejsze pomysły, i jeden z nich jest taki, że
może powinniśmy powstrzymać się od współżycia w okresie po owulacji.
Zakładam, że owu jest, bo objawy w postaci śluzu są. Czy współżycie nie
powoduje zwiększenia wydzielania jakiegoś hormonu, mającego wpływ na
utrzymanie ciąży? Proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • bystra_26 dywagacje 15.05.07, 09:15
      Sam, nawet dobrej jakości śluz, nie jest dowodem owulacji. Dowodem pośrednim
      jest skok temperatury w cyklu i utrzymywanie się go przez 12-16 dni.

      Zdaża się, że śluz jest, zanika, a owulacji nie było.

      Częste współzycie nie przeszkadza zajściu w ciążę, ale:

      a) jeśli faza wyższych temperatur (lutealna) ma u Ciebie zwykle 10 dni i mniej,
      to może być przyczyną, że zarodek gdy powstanie nie może się zagnieździć w
      macicy; wtedy ginekolog przepisuje sztuczny progesteron

      b)jak nasienie ma słabe paramentry, to lepiej jest współżyć rzadziej, bo
      plemniki potrzebuja trochę czasu, by dojrzeć

      c)jak wykresy są OK, to pamiętaj, że prawdopodobieństwo poczęcia przy celowaniu
      w owulację wynosi tylko 40%

      d) przy tyłozgięciu macicy "klasyczna" metoda często nie pomaga plemnikom
      dotrzeć do macicy --> gdzieś był taki wątek

      e) idź do lekarza - może masz zbyt cienkie endometrium - Deigratia pisała, że
      trzeba wtedy jeść orzeszki, czerowne wino itd.
      • stukotek Re: dywagacje 15.05.07, 10:35
        dzięki, za szybką odpowiedź.
        zdaję sobie sprawę że sam śluż o niczym nie świadczy. Jeśli się teraz nie uda,
        to "nawrócę się" na mierzenie temp. Robiłam to przez długi czas, ale potem
        zarzuciłam, opierając sie na obserwacji śluzu i szyjki.
        U lekarza byłam kilka miesięcy temu, ale jeśli się nie uda w tym cyklu to pójdę
        znowu. Robiłam wtedy badania prolaktyny, testosteronu i hromonów tarczycy. i
        poza TSH wyszły prawidłowo. Ja mam niedoczynność tarczycy i pod koniec
        ubiegłego roku trochę zaniedbałam regularne przyjmowanie letroxu, ale w tej
        chwili, a właściwie od lutego - TSH w normie. W ubiegłym cyklu robiłam badanie
        progesteronu w 21 dniu cyklu u i miałam wynik 8,8 /czyli w normie, a właściwie
        uprawdopodobniające owu/.
        Aha, mam przodozgięcie.
        Chodziło mi o to, że np. będąc w ciąży przez pewien okres musieliśmy zachować
        wstrzemięźliwość ze względu nan to, że współżycie mogło się przyczynić do
        zaburzęń któregoś z hormonów.
        Tak samo pod koniec ciąży mówi się, że stosunek sprzyja rozpoczęciu akcji
        porodowej, właśnie ze względu na produkcją hormonu (tylko, którego???)
        • 3mama3 Re: dywagacje 15.05.07, 10:44
          stukotek napisała:

          > Tak samo pod koniec ciąży mówi się, że stosunek sprzyja rozpoczęciu akcji
          > porodowej, właśnie ze względu na produkcją hormonu (tylko, którego???)

          Chodzi Ci tu prawdopodobnie o prostaglandyny zawarte w nasieniu (hormonem chyba
          nie są, ale działają podobnie). Po stosunku one mogą spowodować rozwieranie się
          szyjki macicy, ale nie wiem jak to się ma do wczesnej ciąży.
          Pozdrawiam:)
          Kasia
          • stukotek Re: dywagacje 15.05.07, 11:55
            wrzuciłam w google hasło "prostaglandyna" i min. mam takie informacje, że
            hormon ten jest stosowany przy wywoływaniu sztucznego poronienia!! :(( No to
            może jednak na początku ciąży (przynajmniej potencjalnej) lepiej było by nie
            współżyć?
            Nie zrozumcie mnie tylko źle - ja nie szukam wymówki przed mężem :)
            Z drugiej strony jak mam zajśc to zajdę bez takich kombinacji, prawda?
            • wiosenka1 Re: dywagacje 15.05.07, 14:26
              no wlasnie ja mam juz ten film wkrecony na maksa, po starankach zakonczonych
              nie wspolzyjemy, ja mam problem z zagniezdzeniem, male endo, i na moj gust
              skurcze macicy przy orgazmie chyba nie sa mile widziane, zreszta w moim
              przypadku to tylko tydzien wstrzemiezliwosci, do wytrzymania

              MAM FORUM
            • wiosenka1 Re: dywagacje 15.05.07, 14:26
              no wlasnie ja mam juz ten film wkrecony na maksa, po starankach zakonczonych
              nie wspolzyjemy, ja mam problem z zagniezdzeniem, male endo, i na moj gust
              skurcze macicy przy orgazmie chyba nie sa mile widziane, zreszta w moim
              przypadku to tylko tydzien wstrzemiezliwosci, do wytrzymania

              MAM FORUM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka