alexkieszek
25.08.07, 08:38
Witam,
dziewczyny pisałam wcześniej że rozpoczęliśy starania o drugie dziecko.
Mierzyłam temeraturę i cały czas miałam podwyższoną 37,0 lub 36,9. Mierzyłam
ją także w środę rano 29 dzień cyklu i wynosiła 37,0, badałam szyjkę i była
wysoko, zamknięta.
Wieczorem przeżyłam bardzo duży stres gdyż mój synek dostał wstrząsu
anafilatkycznego i po ciężkich chwilach wylądowaliśmy na noc w szpitalu.
Wczoraj w nocy obudził mnie potworny ból brzucha i dostałam @. Zmierzyłam
temeraturę i wynosiła 36,5. Dzisiaj zmierzyłam i wynosi 37,1 i nie wiem czy
lecieć do ginekologa czy takie anomalie po silnym stresie mogą być normalne,
czy jestem w ciąży i stres wywołał krwawienie i odrzucenie płodu.
Jestem ciut zdziwiona, oczywiście zrobię test ciążowy bo jeśli wyjdą dwie
kreski to lecę do szpitala. Sama nie wiem co o tym myśleć.
Jestem przygotowana na to, że z powodu silnego stresu mogę stracić ewentualną
ciąże. Co myślicie na temat takich temeratur? A dodam, że karmię nadal piersią.