mam_to_w_nosie
12.10.07, 12:06
Witam, natrafiłam na kolejną zagwostkę interpretacyjną. W skrócie mój
aktualny cykl wygląda tak:
1-11 dzień temperatura nie wyższa niż 36,4
12 36,3 szczyt objawu śluzu (w kolejnych dniach śluz traci cechy płodne, po
trzech zanika)
13 36,4
14 36,7
15 36,4
16 36,6
17 36,6
18 36,6
19 36,6
Dziś jest ten 19. dzień, no i wszystko byłoby świetnie, miałabym
czwarty dzień skoku gdyby nie ten wyskok 14. dnia na 36,7 - nie ma
żadnego powodu by ta temperatura była zaburzona. I co, jak mam to interpretować?
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że owulacja już była, był
objaw śluzu, czułam kłucie jajnika wyraźnie, teraz mam takie ociężałe
piersi co również wskazuje na fazę poowulacyjną. Ale zgodnie z regułami
skoku nie było...