prośba o interpretację i wskazówki

27.10.08, 10:33
poniżej link do moich dwóch ostatnich cykli (drugi w trakcie)
www.fertilityfriend.com/home/1cd08e
staramy się już jakiś czas, teoretycznie wszystko jest w porządku,
więc zrezygnowałam z lekarzy i usg, i postawiłam oprzeć się na NPR.
mam w związku z tym kilka pytań.
1. w poprzednim cyklu FF wyznaczył 16 dc jako dzień owulacji. według
moich odczuć i interpretacji był to raczej 14, ewentualnie 15 dc.
biorę poprawkę na subiektywność odczuć i wiem, że niemożliwe, i tak
naprawdę nieistotne, jest ustalenie konkretnego dnia owulacji, ale
skąd aż takie rozbieżności??
2. na podstawie czego FF określa dzień owulacji? wyników testu owu?
temperatury?
3. w pogoni za maksymalną dokładnością pomiarów, w tym cyklu
zmieniłam termometr na rtęciowy i zupełnie się pogubiłam. czy
możliwe są aż tak duże różnice w podstawowej temperaturze? czy ten
cykl jest jakiś wyjątkowy czy to kwestia zmiany termometru? co o tym
sądzicie?
4. i jeszcze jedno pytanie odnośnie śluzu - w innym wątku pisałam
już o moich trudnościach w obserwacji typowo płodnego śluzu. kilka
dni po miesiączce pojawia się u mnie uczucie "mokro", które
przeradza się w uczucie "BARDZO mokro/ niagara". to trwa jakeiś 3
dni i, wg mnie, przypada na okres KILKA dni PRZED owulacją.
następnie, tuż przed owulacją, uczucie "zimno i mokro" przeradza się
w "wilgotno" i to ten moment mnie zastanawia. czy to znak, że
owulacja się zbliża czy też że już jest po?
przepraszam za przydługi post i bardzo proszę o wszelkie uwagi.
    • horpyna4 Re: prośba o interpretację i wskazówki 27.10.08, 12:41
      Monia,
      1. FF nie wyznacza dnia owulacji, oddziela tylko temperatury wyższe
      od niższych. Owulacja może być zarówno trochę przed skokiem, jak i
      po skoku.
      2. Patrz wyżej.
      3. Wysokość temperatury zależy przede wszystkim od termometru.
      Jeżeliby zestawić dwie krzywe przebiegu temperatur u jednej kobiety
      w tym samym cyklu, ale powstałe przy zastosowaniu różnych
      termometrów, to miałyby TAKI SAM KSZTAŁT (i to jest ważne), ale
      mogłyby być przesunięte względem siebie w pionie (jeden wyżej, drugi
      niżej).
      4. Najbardziej płodne dni są właśnie przed owulację, bo plemniki w
      śluzie płodnym żyją kilka dni i mają czas na dotarcie, gdzie trzeba.
      No i mogą poczekać na jajeczko. A jajeczko po owulacji żyje krótko.
      Kieruj się "niagarą", to jest najbardziej płodny czas. Pomiar
      temperatury pełni tylko funkcję kontrolną po fakcie.
      • monia76 Re: prośba o interpretację i wskazówki 27.10.08, 14:09
        Bardzo Ci dziękuję, Horpyno, za cenne komentarze.
        Jak oglądam swój cykl z 15/09 po zalogowaniu do FF widzę, że program
        wyznacza jako 'ovulation day' 16 dc (jest tam taka rubryka).
        Zdziwiło mnie to, stąd moje pytania powyżej.
        Dodatkowo, w konsternację wprowadzają mnie testy owulacyjne, które
        wychodzą pozytywne dopiero w 14 dc. Wtedy już dawno po niagarze, ale
        nadal jest mokro, kremowo. Czy możliwe jest, aby również testy miały
        taką obsuwę?



        Kierowanie się niagarą rozwiewa moje wątpliwości; bardzo dziękuję za
        tę konkretną wskazówkę.
        • horpyna4 Re: prośba o interpretację i wskazówki 27.10.08, 19:08
          Temat testów owulacyjnych często był tu poruszany. Niedawno któraś z
          dziewczyn pisała, że u niej jak test był pozytywny, to zawsze było
          już za późno. To się zgadza z Twoimi obserwacjami.
          Napiszę jeszcze raz to, co czasem pisywałam. Obfity śluz ma nie tylko
          ułatwić transport plemników i utrzymać je przy życiu kilka dni, ale
          również ułatwić współżycie w czasie, kiedy jest możliwa prokreacja.
          Tak to ustawiła natura. Proste i jednocześnie logiczne, prawda?
          • monia76 Re: prośba o interpretację i wskazówki 28.10.08, 10:18
            to u mnie te testy wychodzą dodatnie za późno - w dniu, w którym
            test wyszedł dodatni, usg wykazało, że jest już po owulacji. ale
            tłumaczyłam sobie, że to jednodniowe czy godzinne różnice związane z
            niskim poziomem LH u mnie, i traktowałam testy z przymrużeniem oka.
            teraz znów zastanowiła mnie zbieżność interpretacji cyklu przez FF i
            dodatnie testy owu.
            wiem, pewnie za dużo myślę i za dużą wagę przywiązuję do momentu
            owulacji.
Pełna wersja